Reklama

Quizeirro Sprawdź swoją wiedzę i zmierz się z innymi. Google Play

Company of Heroes: Kompania Braci

Producent: Relic Entertainment
Wydawca: THQ
Dystrybutor PL: CD Projekt
Rodzaj gry: RTS / strategia
Data wydania: 29 września 2006
Wymagania sprzętowe: Procesor Intel Pentium/AMD Athlon XP 2.0 GHz, 512 MB RAM, karta graficzna 64MB zgodna z DirectX 9.0c obsługująca technologię Pixel Shader 1.1, karta dźwiękowa zgodna z DirectX 9.0c, 6.5 GB wolnego miejsca na dysku twardym, Windows XP/Vista
Cena detaliczna: 99,90 PLN
Ocena: 9/10

Okres II wojny światowej to niewątpliwie temat-rzeka, o którym można by mówić i pisać bez końca. Producenci gier komputerowych, a zwłaszcza strategii czasu rzeczywistego, zdając sobie z tego sprawę - najczęściej osadzają swoje produkcje właśnie w realiach II wojny światowej, bowiem powoduje to między innymi, że nie muszą wymyślać od postaw nowej fabuły, tylko wystarczy, że oprą się na solidnych pozycjach naukowych traktujących o przebiegu wojny. Nasuwa mi się jednak w tym miejscu pytanie: czy aby gracze mają jeszcze ochotę wałkować ten sam temat po raz któryś z kolei? Z upływem czasu zaczynam w to coraz bardziej wątpić. W trakcie instalacji "Company of Hereos" nie odczuwałem jakiegoś większego napięcia związanego z tą pozycją, ponieważ nie sądziłem, że "Kompania Braci" może okazać się hitem na wielką skalę. Pierwsze miłe zaskoczenie nastąpiło w momencie instalacji gry, podczas której mamy okazję zapoznać się z krótką historyjką wojenną opisującą zmagania kampanii Able, którą potem prowadzimy do boju w grze.

Przygodę z "Kompanią Braci" rozpocząłem od treningu podzielonego na cztery części, który nauczył mnie podstaw dotyczących rozbudowywania bazy, taktyki walki piechotą i jednostkami zmechanizowanymi oraz ogólnych zasad poruszania się po interfejsie gry. Samouczek został przygotowany bardzo dobrze i przy okazji odsłonił kilka istotnych walorów tej gry. Rozpocznę może od misji, które są w moim przekonaniu dużym atutem tego produktu. Otóż aby zabawa z biegiem czasu nie stała się monotonna, producenci postanowili podzielić misje na te, w których na samym początku dostajemy konkretny oddział ludzi mający wykonać konkretne zadanie oraz na te, w których trzeba wpierw rozbudować bazę i następnie ruszyć na wroga. Oczywiście podany przeze mnie schemat podziału misji jest dosyć uproszczony, bowiem niektóre misje polegają też na utrzymaniu przez pewien czas bazy pod naporem wroga. W każdym razie - misje są niezwykle dynamiczne, ich cele zmieniają się z minuty na minutę i nie sposób oderwać wzorku od monitora. Gwoli ścisłości - akcja gry została osadzona w dwóch ostatnich latach wojny, przenikając od szczegółu do szczegółu każdą z ważniejszych potyczek, które odbyły się w tamtym czasie.

Chcąc przybliżyć Wam nieco mechanizm działania gry - wyjaśnię, w jaki sposób następuje rozbudowa infrastruktury. Otóż sercem bazy są koszary - miejsce szkolenia strzelców, saperów oraz punkt zawierający ulepszenia dla jednostek. Oprócz koszar możemy wybudować centrum wsparcia ogniowego (w tym miejscu formułuje się ciężkie karabiny maszynowe, moździerze i snajperów), park maszynowy (budynek produkujący wozy pancerne, transporty półgąsienicowe oraz działka przeciwpancerne), bazę czołgów (produkcja czołgów), centrum zaopatrzeniowe (zmniejsza koszty utrzymania oraz wsparcia jednostek) oraz lazaret (miejsce służące do leczenia żołnierzy). Warto zwrócić uwagę na to, że żołnierze nie są szkoleni pojedynczo, tylko grupowo - po wyjściu z koszar są automatycznie uformowani w oddział. Do wszelkiej produkcji niezbędne są zasoby ludzkie, amunicja oraz paliwo. Taki podział uważam za jak najbardziej logiczny i realistyczny. Dodam jeszcze, że każda mapa została podzielona na sektory, które wyposażone są w konkretne zasoby. Przejęcie danej prowincji oznacza automatycznie przejęcie jej zasobów. Trzeba jednak pamiętać, że warunkiem koniecznym dla przesyłu towarów do koszar jest to, aby zajmowane przez nas prowincje bezpośrednio do siebie przylegały. W innym wypadku przesył towarów nie będzie możliwy.

Jednostek dostępnych w grze, po obu stronach konfliktu, jest sporo. Kilka rodzajów jednostek pieszych (spadochroniarze, rangerzy, strzelcy, szturmowcy, grenadierzy, volksgrenadierzy, snajperzy), pojazdy zmechanizowane (jeepy, transportery, czołgi) oraz jednostki powietrzne i różnego typu haubice oraz działa przeciwpancerne. Zdecydowanie cieszy mnie fizyka uszkodzeń, która w "Company of Heroes" została należycie rozbudowana. W efekcie tego możemy niszczyć niemal wszystko, wobec czego widoki zawalających się budynków, niszczonych zasiek czy ogromnych dziur w ziemi pozostawionych przez eksplozje pocisków artyleryjskich są na porządku dziennym. Nadmienię też, że interfejs jest prosty w obsłudze, dzięki czemu mnogość opcji dostępnych w grze nie przytłacza, a poruszanie się po samych opcjach nie sprawia żadnego kłopotu. O Sztucznej Inteligencji także mogę napisać kilka ciepłych słów, bowiem zarówno nasze jak i wrogie jednostki zachowują się na polu bitwy realistycznie. Żołnierze schwytani w pułapkę często popadają w panikę, natomiast wojacy odnoszący sukces na polu bitwy nabierają doświadczenia, które procentuje w dalszym toku działań wojennych. Warto także pokreślić, że nasze oddziały same dbają o to, aby w trakcie szturmu na stanowiska wroga zajmować jak najlepsze miejsca na polu bitwy, skrzętnie korzystając z elementów otoczenia.

Szczerze przyznam, że ciężko pisać mi o mankamentach tej produkcji, bowiem w trakcie kilku dni nieustannego grania byłem tą grą zafascynowany do tego stopnia, że nie zwracałem uwagi na błędy. Słowa te świadczą tylko na korzyść "Kompanii Braci", ponieważ - po chwili głębszego zastanowienia się - mogę stwierdzić, że dzieło firmy Relic Entertainment poważniejszych uchybień nie ma. Oczywiście można doczepić się do tego, że byłoby nieco fajniej, gdyby istniała możliwość przejmowania wrogich pojazdów lub gdyby można było zmieniać ustawienia klawiszologii wedle własnego upodobania - ale są to niedoróbki tak błahe, że wręcz głupio o nich wspominać w kontekście tak solidnie przygotowanej gry.

Graficznie "Company of Heroes" prezentuje się rewelacyjnie. Śmiem twierdzić, że nie widziałem do tej pory lepiej zrealizowanego pod tym względem RTS-a. Mnogość dostępnych opcji graficznych poraża, ale też dowodzi temu, że grafikę można dopasować do różnych konfiguracji sprzętowych. Przechodząc do sedna - efekty eksplozji, animacje, szczegółowość jednostek i otoczenia - to wszystko sprawia, że grafika "CoH" jest niesamowita. Kamera pozwala nam dowolnie przybliżać, oddalać i centrować obraz. Przy największym zoomie doskonale widać ubiór i wyposażenie jednostek oraz ślady pozostawiane przez pojazdy. Nieco zastrzeżeń miałbym jedynie odnośnie cut-scenek, których wykonanie w kilku przypadkach pozostawiało co nieco do życzenia, ale to akurat da się przełknąć. Poza tym niejednokrotnie odnosiłem wrażenie, że producenci przy wykorzystaniu filmików chcieli ukazać graczom straszliwą tragedię ludzkości, która jest nieodłącznym elementem wojen. Szata dźwiękowa raczej bez problemu nadąża za grafiką, chociaż tak dobra nie jest. Muzyka pasuje do klimatu gry, natomiast dźwięki ogólnie są w porządku, chociaż - jak na mój gust - mogłyby nieco bardziej wyrażać emocje panujące na polu bitwy.

Za dystrybucję "Company of Heroes" w Polsce odpowiada firma CD Projekt, która ze swojej roli wywiązała się prawidłowo, przygotowując nam zlokalizowaną wersję kinową gry. Należy też zdawać sobie sprawę z tego, że "Kompania Braci" nabiera jeszcze większych rumieńców w przypadku zabawy wieloosobowej, gdzie istnieje też możliwość pokierowania losami nazistowskich żołnierzy. Wówczas boje toczą się dosłownie o najmniejszy skrawek terenu, a każda zdobyta prowincja może okazać się na wagę złota.

Podsumowując, "Kompania Braci" to najlepsza strategia czasu rzeczywistego, w jaką miałem okazję grać od czasu, gdy na moim twardzielu ostatni raz zagościł "Warhammer 40.000 Dawn of War: Winter of Assault". Biorąc pod uwagę fakt, że zarówno "Winter Assault", jak i "Company o Heroes" zostały stworzone przez tę samą firmę, można śmiało stwierdzić, że studio Relic Enterteinment ma patent na znakomite strategie, do kupna których gorąco namawiam.

Janek

Dowiedz się więcej na temat: misje | bazy | dystrybutor | wydawca | Herosi | braci | Kompania

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje