Reklama

Blood Omen 2

Producent: Crystal Dynamics

Wydawca: Eidos Interactive

Dystrybutor PL: Cenega Poland

Rodzaj gry: Gra akcji z elementami RPG

Data wydania PL: 27 maj 2002

Wymagania sprzętowe: PIII 450, 128 MB RAM, karta grafiki 16 MB

Cena detaliczna: 129 PLN

Ocena: 7/10



Wszystkich spragnionych krwi pragnę poinformować, że czas oczekiwania na ofiary dobiegł końca. Kain wrócił. Może nie w wielkim stylu, ale powoli zaczyna przypominać sobie, co jest przyczyną jego amnezji, po co i dlaczego znalazł się akurat w tym miejscu i w tym czasie. Pomocną okazała się w tym przypadku pewna wampirzyca Umah, która wyjaśnia naszemu bohaterowi kilka istotnych kwestii. Czy na pewno na początku był chaos?

Reklama



Otóż nie! Na początku był białowłosy Kain (Wiedźmin też był krwiopijcą?) wraz ze swoją olbrzymią armią wampirów. Panowali sobie niepodzielnie do czasu, gdy wojnę wypowiedzieli im dziwni fanatycy pod przywództwem osobnika znanego jako Lord Sarafan. Sarafanowie długo walczyli z wampirami, aż w końcu Lord Sarafan zgładził dzielnego Kaina. Klęskę porażki odczuli wszyscy - począwszy od towarzyszy głównego bohatera, a na mieszkańcach Nosgoth kończąc. Oni to właśnie na własnej skórze przekonali się jak wygląda jarzmo i dyktatura nowych władców. Kain dowiaduje się, że od czasu jego porażki minęło 400 lat i że aktualnie wszystkie, pozostałe przy życiu wampiry ukrywają się przed Sarafanami. Ścigane i zabijane są bezlitośnie, dlatego ta ich resztka zeszła do podziemia tworząc organizację Cabal. Członkinią tejże struktury jest właśnie piękna Umah, która wyjaśnia Kainowi wszystko, co niezbędne będzie mu w dalszej wędrówce. Nie kryje także przed głównym bohaterem tego, że Cabal pragnie wykorzystać go do zniszczenia Lorda Sarafan. Jak Kain postąpi? Czy pójdzie własną ścieżką, czy też zrealizuje plan swoich "przełożonych"? Jakie wyjaśnienie czeka go pod koniec jego podróży? Tego dowie się dopiero przy spotkaniu z ostatecznym przeciwnikiem, jak na razie kieruje się jedynie żądzą zemsty i pragnieniem zaspokojenia żądzy krwi.



W rzeczywistą rozgrywkę wprowadzana nas porządnie zrobiona wstawka filmowa, uchylająca rąbka tajemnicy, jeśli chodzi o fabułę i historię "Blood Omen 2". Na 'dzień dobry' nasz Kain spotyka śliczną Umah, która, jak już wyżej wspomniałem, przedstawia mu kilka istotnych faktów, uzupełniając tym samym lukę w jego pamięci. Wampirzyca będzie często towarzyszyć Kainowi - autorzy 'posłużyli' się nią jako pewnego rodzaju samouczkiem w grze. Ona wyjaśnia tajniki walk, zalety stosowania Mrocznych Darów, bloków, posługiwania się pewnymi mechanizmami, wysysania krwi z martwych przeciwników czy walki z bronią w ręku. W pewnym momencie los ich rozdzieli i od tej pory Kain będzie musiał radzić sobie sam, a raczej to my będziemy musieli pomóc mu w tym.



"Blood Omen 2" to typowa gra akcji zawierająca w sobie elementy znane z wielu pozycji role-playing. Tyczy się to głównie zdobywania Wiedzy po pokonywaniu ważniejszych wrogów i znajdowaniu jej w specjalnych skrzynkach. Jeśli pasek 'Wiedzy' wypełni się, nasz bohater staje się silniejszy (powiększa się pasek punktów życia). Jako, że nasz bohater to rodowity wampir, do jego nieprzerwanej egzystencji potrzebne są wywary ze świeżej krwi. Podczas swoich poszukiwań Kain będzie musiał uzupełniać swoje HP, pijąc krew uśmierconych wcześniej osobników. Drastyczne posunięcie, ale kto powiedział, że bycie wampirem to same przyjemności. Oprócz walki i uruchamiania różnych dźwigni, pobieranie życiodajnego płynu będzie podstawową czynnością przez nas wykonywaną.



Fabuła gry jest niesłychanie liniowa. Jedna droga do ukończenia gry nie współgra z założeniami autorów, że "Blood Omen 2" miała posiadać sporo elementów z RPG'a. Zagadki, które przyjdzie nam rozwiązywać podczas rozgrywki, przeważnie sprowadzają się do odpowiedniej kombinacji przełączania dźwigni, przycisków lub innych tego typu urządzeń. Przyznam szczerze, że nie wymagają zbyt wielkiego wysiłku intelektualnego, ale w końcu "Blood Omen 2" z założenia nie jest grą, w której trzeba szybko i sprawnie myśleć... Prędzej trzeba być zwinnym i szybkim, ponieważ wrogowie czyhają na każdym kroku. I jeśli grając pomyślicie sobie, że denerwujący jest system ciągłego uruchamiania mechanizmów, przesuwania skrzynek, otwierania drzwi, to zapewniam Was, że jeszcze gorzej rozwiązany został system prowadzenia walk. Oczywiście klawiszologię możemy ustawić według własnego uznania, ale nie o to chodzi. W grze tego typu nie może istnieć taka sytuacja, że gracz do dyspozycji ma trzy kombinacje ciosów na krzyż (normalny cios, chwycenie i zadanie obrażenia, oraz uderzenie leżącego przeciwnika - oj, nieładnie!). Zdecydowanie za mało! I nic tu nie pomoże możliwość stosowania tak zwanego Dark Gift, czyli specjalnych zdolności (swoją drogą nieodzownych w niektórych momentach), gdyż prowadzenie podstawowych walk nie należy do największych przyjemności w grze. Moim zdaniem, w grze powinna też się znajdować możliwość chodzenia w prawo i lewo, jednak autorzy postawili głównie na "obroty" - a szkoda, bo znaczniej ułatwiłoby to zarówno poruszanie się, jak i walkę. To jeszcze nie koniec narzekań - w ogóle niezrozumiałym dla mnie jest fakt, iż żeby zadać cios należy trzymać wciśnięty jeden z klawiszy, który uniemożliwia poruszanie się (!). Dodając do tego stosowanie bloku i zdolności specjalnych, nieźle trzeba wygimnastykować palce podczas gry. Nie myślcie, że tak bezpodstawnie narzekam na ten system prowadzenia walk - porównajcie sobie chociażby ten znany z "Jedi Outcast II" - niebo a ziemia. Zdecydowanie obniżyło to jakość batalii prowadzonych z przeciwnikami, a tych jest nawet dosyć spora ilość i potężniejsi bossowie potrafią przysporzyć wielu kłopotów w wypełnianiu misji (uwaga! - po poniesieniu porażki zaczynamy całą potyczkę od początku!). Kain na swojej drodze spotka dawnych, wampirzych przyjaciół, którzy są teraz na usługach tyranizujących Nasgoth Sarafanach. Z ich pokonania nasz bohater czerpie najwięcej przyjemności... i krwi!



Teraz słowo o oprawie audiowizualnej "Blood Omen 2". Otoczenie, po jakim przyjdzie nam się poruszać, idealnie odzwierciedla klimat grozy, jaki panuje w grze. Dominują kolory ciemne i mroczne, a także wszędobylska czerwień krwi zalewającej ekran strumieniami. Grafika jest przyjemna, aczkolwiek nie stoi na najwyższym poziomie - tekstury i animacje postaci mogły zostać bardziej dopracowane. W ważnych momentach rozgrywki towarzyszą nam wstawki filmowe, które także prezentują dobry poziom, ale niestety nie można ich przerwać - co może doprowadzić do szewskiej pasji osoby, które zapomniały zapisać stan gry i muszą "przeżywać" to wszystko od nowa.



Jeśli chodzi i oprawę audio, to uważam ją za najmocniejszy punkt tego produktu. Muzyka idealnie komponuje się z toczącą się akcją, często towarzyszy jej odpowiednia zmiana tonów, co jeszcze bardziej "podkręca" mroczny klimat gry. Dialogi prowadzone są ciekawie - oczywiście wszystkie rozmowy odbywają się w oryginalnym, angielskim języku, gdyż polonizacja "Blood Omen 2" objęła jedynie przygotowanie pudełka z grą i spolszczenie krótkiej instrukcji.



Teraz pora na małe podsumowanie. "Blood Omen 2" jest pozycją przede wszystkim dla zagorzałych fanów serii "Legacy of Kain" i dla osób lubiących gry akcji, których przestrzeń osadzona jest w mrocznych i krwawych klimatach. Jest to także gra dla osób pełnoletnich, ze względu na zawarte w niej brutalne sceny przemocy. I tym osobom poleciłbym ją, pomimo kilku poważnych błędów i niedociągnięć popełnionych przez autorów - z pewnością spędzicie przy niej masę 'krwawych' godzin i nie będziecie tego żałować. Reszcie radzę się zastanowić, czy wydanie 129 złotych na 'jednorazową' grę (szczerze wątpię, żeby komuś jeszcze raz po ukończeniu gry chciało się oglądać wszystkie filmiki wprowadzające do rozgrywki) będzie dobrą inwestycją. Jednak jeśli czujecie 'głód krwi', to lepiej zaspokoić go przed ekranem monitora... I uważajcie na czosnek i drewniane kołki!



Wakabajaszi

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy