Reklama

Quizeirro Sprawdź swoją wiedzę i zmierz się z innymi. Google Play

Your Shape: Fitness Evolved

Your Shape to bez wątpienia najbardziej użyteczny z tytułów startowych Kinecta. Jest jak prywatny instruktor fitnessu, gotowy pomagać w gubieniu wagi, poprawianiu wydolności i rzeźbieniu sylwetki za każdym razem, gdy zdobędziemy się na wysiłek włączenia konsoli.

Dzieło Ubisoftu to następca Your Shape featuring Jenny McCarthy z Wii i zarazem pierwsza gra tego typu, której naprawdę nie da się oszukać. To zasługa najlepszej jak dotąd techniki "śledzenia" ruchów użytkownika przez uzupełniający konsolę Xbox 360 czujnik Kinect. Przyznaję: z tym w różnych tytułach bywa różnie, np. w Fighters Uncaged zdarza się, że odwzorowanie jest kompletnie chybione. Your Shape udowadnia jednak, że główną rolę w tej kwestii odgrywa software, ten tutaj zaś jest tak precyzyjny, jak to możliwe w warunkach domowych.

Reklama

Kiedy pierwszy raz stanąłem przed telewizorem i zobaczyłem, że na ekranie po krótkim skanowaniu pojawiam się... ja w mojej koszulce w paski, wiedziałem, że technologia ma przyszłość. Kinect nie ma też problemu, by "widzieć" choćby luźne ubrania (także koszulkę, której pozbyłem się po paru minutach treningu) czy... kitkę, w którą spięła włosy moja miła, kiedy przyszła jej pora, by gubić, poprawiać i rzeźbić.

Twarz i sylwetka

Pracę z Fitness Evolved rozpoczynamy od... zalogowania się na własny profil. Naturalnie odbywa się to automatycznie - program potrafi rozpoznać twarz i sylwetkę użytkownika/ użytkowniczki (a w trakcie gry nawoływaćjeśli znikniemy z jego pola widzenia, np. mdlejąc z wysiłku). To oznacza, że także historia ćwiczeń pozostaje jedna i niezmienna i Your Shape będzie wiedzieć, że np. nie logowaliśmy się z lenistwa przez tydzień i teraz powinien dać nam odpowiednio w... gluteus maximus.

Na szczęście wciąż od nas zależy określenie, w jakim kierunku zamierzamy się rozwijać (od klaty pirata, poprzez idealną pupę, po... formę po ciąży) i jak intensywnie chcemy ćwiczyć. Następnie przy każdym uruchomieniu gry decydujemy, czy kontynuować morderczy cykl treningowy, podnieść ciśnienie w grach ruchowych, czy może uspokoić ciało i ducha w ogrodzie zen. Wszystkie wybory w Your Shape przy tym dokonuje się przy wykorzystaniu wyłącznie gestów, menu zaś jest tak intuicyjne, że nikt nie powinien czuć chęci sięgnięcia po pada. Tu rzeczywiście kontrolerem jest sam człowiek.

Śledzenie instruktorki

Ćwiczenie w Your Shape polega na fitnessowym naśladowaniu ruchów instruktora lub instruktorki. System śledzi przy tym cały "kościec" od stóp do głów i naprawdę nie daje się oszukać półśrodkami. Wyłapuje także bezlitośnie wszelkie niedbałości i inne oznaki poprzedzające zasłabnięcie i surowo ocenia starania lub ich brak. Na podstawie tych ocen dobiera następnie kolejne ćwiczenia w danej sesji czy układ treningów w całym cyklu, zapamiętując szacunki liczby spalonych kalorii i tym podobne dane. Innymi słowy: zachowuje się dokładnie tak, jak powinien dobry instruktor fitnessu.

No, z dwoma jednak wyjątkami. Po pierwsze brakuje programu rozgrzewki. Zwykle od razu przechodzimy do pierwszych ćwiczeń,które - choć niewymagające dla mięśni - mogą obciążać stawy. I po drugie: dla polskich użytkowników anglojęzyczne komendy nie muszą być zrozumiałe - zwłaszcza gdy przebijać się będą przez rzężenie w gardle i dudnienie krwi w uszach.

Wole woli walki

Znakomite natomiast, choć niekoniecznie fitnessowe, są minigierki, takie jak układy tai-chi (od prostych do ekstremalnych), hula-hoop (krrręcimy bioderkami!) czy "cardio boxing", polegający na rozbijaniu wirtualnych bloków. Niestety, nawet jeśli stanowią one cudowny lek na otyłość, to nie leczą z lenistwa i nie uczą silnej woli, by zmusić się do ćwiczeń.A w tym właśnie tkwi największy mankament Fitness Evolved - brak w nim wyrazistej motywacji do ćwiczeń (prócz aczików, jednak nie sądzę, by ich łowcy chcieli pokusić się o "calaka"). Właśnie dlatego twierdzę, że jakkolwiek Your Shape to produkt naprawdę wyjątkowy, to wciąż można byłoby zrobić go lepiej, i... czekam na EA Sports Active 2 z jego monitorem pracy serca. Ciekawe, czy będzie w stanie zadzwonić po pogotowie...

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje