Reklama

Szczegóły premiery Xbox Live w Polsce

Zakończony w miniony weekend zjazd fanów Xboksa - Xbox Fun Day - przyniósł szereg nowych informacji na temat polskiego Xbox Live. Co czeka polskich posiadaczy Xboksa 360?

"Już" niedługo mieszkańcy Polski grający na Xboksach 360 będą mogli przestać zakładać fałszywe (i de facto nielegalne) konta, uzyskają dostęp do pełnej zawartości Rynku gier X360, a za punkty MSP zapłacą w złotówkach.

Dotyczy to zresztą nie tylko konsolowców - start Xbox Live jest jednoznaczny z uruchomieniem w Polsce usługi Games for Windows Live, co ucieszy też posiadaczy pecetów.

N00by na Xbox Live

Zacznijmy od tego, czym Xbox Live jest i do czego służy. To sieciowa usługa, będąca uzupełnieniem "doświadczenia", jakim jest granie na konsoli Xbox 360. By rozpocząć korzystanie z niej, należy założyć konto w serwisie - może być ono srebrne (bezpłatne) lub złote (płatne - mamy nadzieję, że w Polsce mniej niż 20 euro za 3 miesiące i 50 za 12 miesięcy, co jest ceną obowiązującą w Europie). To pierwsze daje dostęp właściwie tylko do dwóch ważnych funkcji: listy przyjaciół, z którymi można się komunikować tekstowo lub głosowo, oraz tzw. Rynku, czyli systemu dystrybucji cyfrowej, za pośrednictwem którego da się pobierać wersje demo oraz kupować gry (duże, "pudełkowe" - w ramach tzw. Games on Demand, oraz małe, rozprowadzane wyłącznie cyfrowo - w ramach Xbox Live Arcade). Warto jednak dodać, że wiele wersji demo przez pierwszych kilka dni ich dystrybucji ściągnąć mogą wyłącznie osoby posiadające złote konta, tak naprawdę więc również z tego powodu prawdziwi gracze z kontem srebrnym raczej się męczą.

Reklama

Pełną piersią oddychają zaś, dopiero posiadając konto złote. Jest ono płatne, a podstawowa rzecz, która odróżnia je od konta srebrnego, to ta, iż umożliwia prowadzenie rozgrywki w trybach multiplayer. To jeden z bardziej kontrowersyjnych aspektów grania na Xboksie - o ile PlayStation 3 pozwala bawić się w multi bez żadnych opłat, tak za to samo przy Xboksie 360 trzeba płacić. Poza możliwością wcześniejszego ściągania wersji demo posiadacze złotego konta mają również dostęp do wielu dodatkowych usług, m.in. Facebooka i Twittera, a także nieco poszerzone opcje chatu głosowego.

Już nie mieszkam w ambasadzie

Tak naprawdę start "polskiego Xbox Live" będzie w dużej mierze wyłącznie legitymizacją stanu faktycznego. Polscy gracze od dawna korzystali z Live'a, zakładając konta na adresy w Niemczech i Wielkiej Brytanii (bardzo popularna była m.in. polska ambasada w Londynie); teraz wreszcie będą mogli robić to, podając swój adres zamieszkania. Otwartym pozostaje pytanie: co stanie się z dotychczasowymi użytkownikami usługi, którzy nie bojkotowali Microsoftu i dawali koncernowi zarobić, płacąc za złote konto w funtach czy euro - czyli tak naprawdę z wszystkimi posiadaczami X360, którzy korzystali z Live'a. Czy będą mogli w prosty sposób przesiąść się na polskiego Live'a, nie tracąc przy tym osiągnięć, kupionych gier itd.?

Wieści dla nich nie są obecnie ani dobre, ani złe. Przedstawiciele Microsoftu zdają sobie sprawę z tego, że jest to dla polskich graczy niezwykle istotne, ale procedura zmiany "lokalizacji" założonych już kont jest ponoć na tyle złożona z technologicznego punktu widzenia, że nikt na razie nie chce potwierdzić, iż migracja będzie możliwa.

Podobnie enigmatyczne są informacje na temat polskiego cennika. I to zarówno jeśli chodzi o sam abonament, jak i opłaty za punkty MSP, za które kupuje się w Livie gry, dodatki do nich, a także najróżniejsze cyfrowe drobiazgi. Na odpowiedzi na te kluczowe pytania Microsoft każe nam czekać - częściowo zwlekając, by móc ujawnić te informacje bliżej planowanej na listopad premiery usługi, a częściowo dlatego, że pewne ustalenia jeszcze nie zapadły w międzynarodowej centrali korporacji. Na pewno będzie można natomiast kupować punkty w postaci tzw. zdrapek, nie będzie więc potrzeby posiadania karty kredytowej.

Wartość dodana

Na pocieszenie - i to zdecydowanie bardzo dobre wieści dla obecnych i przyszłych posiadaczy Xboksa 360 - wprowadzeniu Live'a do naszego kraju towarzyszyć będzie szereg działań Microsoftu, swoista "wartość dodana", której celem jest osłodzenie graczom długiego czasu oczekiwania na uruchomienie usługi. To przede wszystkim inicjatywy o enigmatycznych nazwach LiveLog.pl, Live League oraz Live Club.

Najbardziej promowanym elementem akcji towarzyszących wprowadzeniu Xbox Live do Polski jest LiveLog.pl - blog będący oficjalnym centrum informacji o Xbox Live w Polsce. Codziennie będą się na nim pojawiały materiały dotyczące tego, co nowego dzieje się na polskim Livie: multimedia związane ze świeżymi dodatkami czy grami z Arcade, poradniki wyjaśniające, jak korzystać z usługi, itd.

Kolejnym elementem LiveLog.pl będzie kalendarz rozgrywek, tzw. Live Play, dzięki któremu korzystający z Xbox Live będą w stanie łatwo dopisać się do listy osób zainteresowanych grą w konkretne produkcje. Jego przejrzysty interfejs pozwoli łatwo wyszukać polskich graczy rywalizujących w określonym czasie w danych tytułach.

Biorąc pod uwagę fakt, że na każdym internetowym forum poświęconym Xboksowi 360 dużą popularnością cieszą się wątki, w których gracze umawiają się na wspólne granie, funkcja Live Play może okazać się niezwykle przydatna. Choć tak naprawdę nie zdarza się, by na X360 były problemy ze znalezieniem partnerów do rozgrywki..

Wejdź do klubu, zagraj w lidze

Live League to coś dla prawdziwych graczy - cykl comiesięcznych turniejów sieciowych, rozgrywanych oczywiście na Xboksach 360 i za pośrednictwem usługi Xbox Live. Tu partnerem będzie dla polskiego Microsoftu firma Cybersport, która w przeszłości organizowała chwalone rozgrywki Heyah Logitech Cybersport, obecnie zaś zajmuje się potyczkami Cyberarena 36i6. Będzie to pierwsza profesjonalna liga graczy konsolowych w Polsce.

Już w listopadzie rodzimi hardkorowcy będą mogli zmierzyć się w turnieju Halo Reach, w grudniu zaś - w Assassin's Creed Brotherhood. Plany na rok 2011 uwzględniają m.in. Gears of War 3, FIFA 11 czy Ghost Recon: Future Soldier, a informacje na temat tych zawodów będą ujawniane w kolejnych miesiącach.

Warto dodać, że z ligą powiązane będą wysokie nagrody pieniężne. W każdym z comiesięcznych turniejów będzie się dało wygrać nawet 3000 złotych (nagroda za pierwsze miejsce). Zawodom Live League towarzyszyć będzie strona WWW, na której będzie można zarejestrować się w rozgrywkach, a także przeczytać m.in. wywiady ze zwycięzcami.

Tylko legalni oszczędzają

Jest w tym jednak pewien haczyk: by brać udział w Live League, trzeba będzie być (po kilku miesiącach rozruchowych) również członkiem klubu Live Club. Cóż to takiego? To program premiujący dodatkowymi bonusami aktywnych użytkowników usługi Xbox Live w Polsce - ale tylko tych, którzy kupować będą polskie zdrapki na złote konto na okres 3 lub 12 miesięcy. W czasie trwania abonamentu członkowie Live Club będą mogli skorzystać z rabatów od 5 do 30 procent na wybrane produkty partnerów programu (m.in. siłowni, klubów fitness, restauracji, sklepów czy ośrodków sportów ekstremalnych). Ich pełną listę poznamy w momencie startu Live'a w Polsce, choć jak zapewnia Jakub Mirski, marketing manager Xboksa, będzie ona na tyle długa, że "członkowie Live Club będą mogli zaoszczędzić od kilkudziesięciu do kilkuset złotych rocznie".

Uzupełnieniem tych funkcji i bonusów będzie znana również z krajów, w których usługa działa już od dawna, akcja Play with Fame, czyli program cyklicznych rozgrywek ze sławnymi osobistościami. Ponieważ w czasie swojej obecności na polskim rynku konsola Xbox 360 zdobyła uznanie także wśród osób znanych szerokiej publiczności (w tym m.in. piłkarzy, aktorów, telewizyjnych celebrytów), Play with Fame fakt ten wykorzysta, umożliwiając Polakom zmierzenie się z nimi przez sieć. Nadwiślański oddział Microsoft będzie się też starał o to, aby gośćmi Xbox Live w ramach Play with Fame byli dziennikarze growi, jest więc całkiem możliwe, że prędzej czy później w ramach tej akcji przyjdzie nam skrzyżować miecze czy stanąć naprzeciwko siebie na piłkarskim boisku. Już się szykujemy na ostre pranie...

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy