Reklama

Ghost Recon: Future Soldier - nie będzie wersji PC!

Ubisoft nie przysparza sobie ostatnio zwolenników wśród posiadaczy PC-tów. Niedawno okazało się, że I Am Alive nie ukaże się na PC ze względu na piractwo.

O ile stratę tej gry pecetowcy mogli przeboleć, o tyle kolejnej niemiłej niespodzianki mogą nie zdzierżyć - przedstawiciele firmy ujawnili, że Ghost Recon: Future Soldier nie pojawi się na "blaszakach"!

W rozmowie z PC Gamerem Sebastian Arnoult, producent Ghost Recon Online, wyjawił, że Ghost Recon: Future Soldier - pełnoprawna kolejna odsłona cyklu - nie pojawi się na PC. Dlaczego? Jak zwykle: z powodu piractwa. W zamian za to posiadacze komputerów otrzymają sieciową część serii, nad którą Arnoult pracuje.

"Zamierzamy dać większość zawartości w Ghost Recon Online za darmo, ponieważ nie ma w modelu F2P tzw. bariery wejścia. Powiedzieliśmy użytkownikom, którzy zazwyczaj grają w gry pobierane z The Pirate Bay: 'OK, proszę bardzo. Oto coś, o co prosiliście. Słuchamy was - dajemy wam tą grę za darmo. Łatwo ją pobrać, nie ma też zabezpieczeń DRM, które popsułyby wam zabawę'" - mówi Sebastian Anoult.

Reklama

"Przystosowujemy naszą ofertę do rynku PC. Nie chcę porównywać gier PC-towych i konsolowych wydawanych w pudelkach, ponieważ X360 i PS3 posiada model biznesowy polegający na wydawaniu gier wartych 60 euro, produkcji rodem z Hollywood. W przypadku komputerów, przystosowujemy nasz model do oczekiwań" - kontynuuje Anoult.

"Kiedy zaczęliśmy prace nad Ghost Recon Online już myśleliśmy o Ghost Recon: Future Soldier - zamierzaliśmy przenieść grę na PC w tradycyjny sposób, nie zmieniając jej w szczególny sposób, choć wiedzieliśmy, iż 95% naszych klientów ją spiraci. Postanowiliśmy jednak zmienić zdanie" - dodaje producent Ghost Recon Online.

Szkoda tym większa, że pierwsza część Ghost Recon ukazała się tylko na PC-tach i Macach, ma więc typowo komputerowy rodowód. Właścicielom "blaszaków" pozostanie nic innego, jak zadowolić się tylko sieciową wersja cyklu.

Z drugiej strony nie możemy się dziwić, że Ubisoft tak traktuje PC-towców - wiele razy przeznaczone na tę platformę produkty firmy trafiały na pirackie serwery często jeszcze przed ich oficjalną premierą.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje