Reklama

Będzie więcej gier z serii Guitar Hero. Dużo więcej...

Firma Activision Blizzard ogłosiła, że ostro zabiera się za zapowiadane wcześniej "rozszerzanie" marki Guitar Hero.

Wydawca dąży do sytuacji, w której w ciągu roku będzie ukazywać się trzy razy więcej gier z tej serii, niż teraz...

Guitar Hero to naprawdę popularna marka w świecie gier wideo, ale część z jej odbiorców uważa, że Activision Blizzard - po zmianie developera ze studia Harmonix na Neversoft - zaczyna trochę przesadzać. Chodzi oczywiście o "edycje specjalne" poświęcone jednej kapeli, takie jak Aerosmith czy nadchodząca Metallica, oraz DS-owe spin-offy. Czy nie można by wypuścić tych wszystkich piosenek jako DLC i skupić się na wydawaniu konkretnych, wnoszących coś nowego sequeli w co najmniej rocznych odstępach? Nie. A jeśli ktoś już teraz narzeka na politykę wydawniczą tej firmy, to niech poczeka jeszcze trochę. A co przyniesie w tej kwestii przyszłość? Znaczne rozbudowanie serii, które - choć wspominane przez wydawcę już jakiś czas temu - przełożone na bardziej konkretne zapowiedzi, brzmi... niepokojąco. Activision Blizzard chce, żeby w 2010 roku miało swoją premierę trzy razy więcej gier z logo Guitar Hero, niż w ciągu obecnych 12 miesięcy. Od stycznia pojawiły się dwie - wspomniana wcześniej Aerosmith oraz handheldowa On Tour. Do grudnia pojawią się kolejne dwie - World Tour na konsole stacjonarne i kolejna część na DS-a (planowana na listopad). Wystarczy dodać, pomnożyć przez trzy i mamy nowe GH co każde 30 dni...

Reklama

Jako, że studia Neversoft i Vicarious Visions (ludzie odpowiedzialni za wersje na konsolkę Nintendo) z pewnością nie wytrzymałyby takiego tempa, a Acti-Blizz - mimo ślepej pogoni za forsą - jednak nie planuje ofiar w ludziach, do wykonania tego zadania zostaną przydzieleni kolejni, niesprecyzowani na razie developerzy.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje