Reklama

Quizeirro Sprawdź swoją wiedzę i zmierz się z innymi. Google Play

Uncharted: Drake's Fortune

Na czym polegał fenomen Tomb Raider i Lary Croft? Mówisz, że na znakomitym połączeniu elementów platformowych, zręcznościowych i doskonałej przygody.

Nie powiem, że oszukujesz, choć w gruncie rzeczy i ja i Ty drogi czytelniku wiemy, że chodziło o seksapil. O to, że panna Croft składająca się z wielu jedynek i zer kręciła wirtualnymi pośladkami i podskakiwał jej równie wirtualny biust.

Reklama

Co będzie jeśli z gry nowej generacji zabierzemy cały ten wirujący, tfu skaczący seks a na jego miejsce wstawimy gościa z zarośniętą klatą i kilkudniowym zarostem. Ano będzie Uncharted: Drake's Fortune. Pozycja dobra - mogąca stać się nowym Tomb Raiderem? Podobno.

Lara mój skarbie

Nasz bohater - Ty

Twórcą "Croft Killera" jest ekipa Naughty Dog. Możecie ich pamiętać z tytułów takich jak doskonały Crash Bandicoot czy Jak and Daxter. Doświadczenie w tego typu grach z całą pewnością mają. Ich nowa produkcja przeniesie nas jednak w odrobinę bardziej realistyczne otoczenie. Oto wyspa gdzieś na Pacyfiku, która zapewne kryje jakiś niesamowity skarb. Rzecz jasna skarbem tym jesteś zainteresowany Ty - Nathan Drake - jeden z potomków legendarnego Sir Francis Drake'a. Ten ostatni to postać historyczna, drugi dowódca floty, która pokonała hiszpańską armadę w roku 1588.

Choć na temat samej fabuły wiemy jeszcze mało to można przypuszczać, że wyruszasz na poszukiwanie rodzinnego skarbu. Oczywiście Uncharted nie mogło uniknąć użycia choć jednej kliszy. Samolot, którym lecisz zostaje strącony nad piękną wyspą a ty lądujesz gdzieś w dżungli. Na dodatek jest a w zasadzie była z tobą Elana Fisher. Filmowiec amator kręcący różnego rodzaju dokumenty. Mamy więc dwa skarby. Jeden to kosztowności a drugi to śliczna kobieta, która zapewne pokocha lekko zapuszczonego awanturnika. Jest o co walczyć.

Bez skrupułów

Ano właśnie. Walka. Ta w grze będzie równie ważna, co wspinanie się po orzechy kokosowe i banany. W przeciwieństwie do Lary nasz bohater nie zna jednak litości. O ile panna Croft ubijała głównie zwierzęta a ludzi jedynie w ostateczności, to nasz Drake będzie musiał stawić czoła zorganizowanej grupie współczesnych piratów. Nie tym od nielegalnych płyt CD i nie tych opitych rumem z jednym okiem przysłoniętym czarną opaską. Piraci na wyspie to zgraja poważnych, uzbrojonych po zęby sukinkotów. Może dlatego prowadzona przez nas postać bez skrupułów będzie ich posyłała do piachu. Sprzętu służącego do uszczuplania szeregów wroga ma być całkiem sporo. Wymienić można chociażby pistolety, strzelby, karabiny i granaty. Gnaty i amunicję można zabierać poległym wrogom.

Nathan ma cojones ze stali. Kiedy przesadzi z rumem i nie będzie mu szło celowanie zawsze będzie mógł pokazać, że jego prawica ma na imię Śmierć a potęgi swej lewej ręki sam się boi. Tak jest. Walka wręcz będzie odgrywała w tej produkcji znaczącą rolę. W omawianej grze pojawi się nawet bardzo ciekawy system combosów połączonych z nazwijmy to "bullet-time".1:0 dla Uncharted - Lara Croft raczej rzadko okładała swoich przeciwników (w sumie była za chuda żeby powalczyć). W tej materii dziełu Naughty Dog może stawić czoła jedynie nieśmiertelny Indiana Jones.

Dowiedz się więcej na temat: Bohater

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje