Quizeirro Sprawdź swoją wiedzę i zmierz się z innymi. Google Play

Transformers: War for Cybertron

Transformery nie kojarzą się zbyt poważnie - bo i cóż jest poważnego w ciężarówce zmieniającej się w miłującego ludzi wielkiego robota lub w sportowym samochodzie o mentalności pięciolatka? Także gry bazujące na serii były dotychczas co najmniej marne.

No właśnie, dotychczas. War for Cybertron zdążyło już zdobyć sobie szereg entuzjastycznych recenzji i zmazać lekceważące uśmieszki z twarzy niejednego prześmiewcy. Dlaczego tak się stało?

Reklama

Inna bajka

Z pewnością częściowo pomogło tu zrezygnowanie z fabuły stanowiącej popłuczyny po filmach z panią Megan Fox. Te, choć bez wątpienia świetnie wyglądające, zdecydowanie nie powalały głębią prezentowanej historii. I choć przesadą byłoby twierdzić, że opowieść zawarta w War for Cybertron jest oryginalna i szalenie odkrywcza, na szczęście sposób jej przedstawienia wynagradza to w dwójnasób.

Tytułowa Wojna o Cybertron, rodzinną planetę Autobotów i Deceptikonów, rozegrała się na długo przed przybyciem obydwu frakcji na Ziemię. W grze przywódca "tych złych", Megatron, decyduje się raz na zawsze ukrócić harce Autobotów. Posłużyć ma mu do tego ciemny energon - substancja o niewyobrażalnej, a zarazem praktycznie niemożliwej do opanowania mocy. To właśnie jej zdobycie stanowi jeden z głównych celów kampanii Deceptikonów, stanowiącej pięć pierwszych rozdziałów fabuły. Na kolejną piątkę składa się kampania, w której towarzysz Optimus i spółka podejmują heroiczną walkę o uratowanie planety od zagłady. Fani Autobotów mogą rozpocząć grę właśnie od szóstego rozdziału, by do historii Wyprawy po Ciemny Energon wrócić później.

Złap je wszystkie!

Tryb fabularny pozwala na grę w sumie 17 Transformerami, wśród których znajdą się jednostki tak znane jak Bumblebee, Jetfire, Starscream czy Ironhide. Każdy z różniących się charakterem i temperamentem Transformerów ma do odegrania swoją własną rolę w fabule, jednak główne role w konflikcie przypadły rzecz jasna głównej parze adwersarzy. Grając w "War for Cybertron" będziemy świadkami dojścia Megatrona do prawdziwej władzy nad Deceptikonami, jak też zdobycia przez Optimusa tytułu Prime'a, przywódcy przeciwnej grupy. W każdym rozdziale gracz otrzymuje możliwość wcielenia się w jednego z trzech Transformerów.

Pozostała dwójka również uczestniczy w grze - wedle woli kierowana przez innych graczy, towarzyszącym nam w trybie kooperacji, bądź oddana we władzę sztucznej inteligencji. W tym drugim przypadku nie należy jednak obiecywać sobie zbyt wiele - prowadzone przez komputer postacie są w praktyce bezużyteczne i ich efektywność jest bliska zeru, mimo że w teorii nieustannie miotają się dookoła, prowadząc ostrzał, wydając bojowe okrzyki i generalnie podkreślając podniosłość sytuacji. Ba, być może to właśnie w celu ułatwienia im roli ładnej dekoracji są one wówczas w magiczny sposób nieśmiertelne.

Good job!

Transformery obu frakcji różnią się między sobą posiadaną bronią podstawową i zdolnościami specjalnymi, z zasady jednak występuje pośród nich podział na cztery klasy. Są więc wytrzymali liderzy, w drugim wcieleniu udający ciężarówki, mamy też przeistaczających się w czołgi ciężkozbrojnych żołnierzy, występujących w roli samochodów szybkich zwiadowców i dysponujących przemianą w odrzutowiec naukowców, zdolnych m.in. wyklepać blachy uszkodzonym pobratymcom.

Dowiedz się więcej na temat: rozgrywki

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje