Reklama

Quizeirro Sprawdź swoją wiedzę i zmierz się z innymi. Google Play

This is Vegas

A może by tak partyjkę blackjacka?

Reklama

Jak Vegas to i hazard. Nie obędzie się i bez tego aspektu w This is Vegas. Co ważne, każda partyjka pokera czy blackjacka to nie kolejna mini gierka, lecz normalny element składniowy całości. Kiedy zasiądziemy do zielonego stolika, kamera cały czas "wisi" za ramieniem naszego bohatera, dzięki czemu będziemy mogli swobodnie się rozglądać, podpatrując zachowanie naszych oponentów. Choć mówi się, że uczciwość popłaca, to kierując się nią, fortuny w Vegas nie zbijemy. Będziemy zatem mogli nieco kantować, choć i tutaj trzeba być bardzo ostrożnym, bo w zależności od klubu, nasza wpadka może się skończyć "delikatnym" wyproszeniem z lokalu bądź też kulką ołowiu wpakowaną w naszą łepetynę. Zresztą w grze trzeba uważać na to, z kim się trzymamy i od kogo przyjmujemy zlecenia, gdyż wirtualne Vegas opanowane jest przez cztery gangi, których nazwy zostały zaczerpnięte prosto z talii kart. Kiery to kolesie, którzy raczej preferują klasyczną formę zabawy przy piosenkach wiecznie żywego Elvisa. Trefle to ludzie, dla których imprezy nie mają końca, a panienki same im wskakują do łóżek. Piki to z kolei przedstawiciele kompletnego buractwa lubiącego totalny lans i ciemne interesy. Ostatnią grupą są zaś Karo, dla których liczy się przede wszystkim przepych i którzy nie żałują pieniędzy na nową kolekcję ciuchów od Dolce&Gabbana.

Gaz do dechy

Chociaż wirtualne Las Vegas nie będzie wierną repliką rzeczywistego miasta, to możemy być pewni, że klimat zostanie zachowany. Wiemy również, że miasto ma cechować się sporą otwartością, a co za tym idzie, w przemieszczaniu się pomiędzy krańcowymi zakątkami pomogą nam drogie sportowe auta. Nie inaczej, pojawią się także wyścigi, dzięki którym znacząco będziemy mogli podnieść swoją reputację. Graficznie o wirtualne Vegas nie powinniśmy się martwić. Już teraz widać, że na obecnym etapie prac gra prezentuje się dobrze, a to za sprawą wykorzystania Unreal Engine 3. Za fizykę w grze ma zaś odpowiadać silnik Havok.

Let's get the party started!

Szykuje się nam zatem ciekawy tytuł o życiu w Las Vegas. Być może nawet będziemy mieli do czynienia z potencjalnym hitem. Czy jednak kiedy za kilka dni nastąpi premiera GTA IV, a na horyzoncie widnieje Mafia II, gracze będą chcieli odciągnąć się od tych tytułów, kierując swoje oczy ku pewnemu miastu w stanie Nevada? O tym przekonają się posiadacze zarówno konsol, jak i blaszaków jeszcze pod koniec tego roku.

Dowiedz się więcej na temat: las vegas

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje