Reklama

Quizeirro Sprawdź swoją wiedzę i zmierz się z innymi. Google Play

The Witcher: Versus

The Witcher: Versus to przykład gry, której twórcy konsekwentnie podążają obraną przez siebie ścieżką. Ewolucja tego tytułu idzie w dobrym kierunku dzięki czemu dziś grając w Versusa mamy do czynienia...

...z jednym z ciekawszych, pełnoprawnych przeglądarkowych MMO dostępnych na rynku.

Reklama

Rozmawiając dwa lata temu z Wojciechem Ozimkiem, prezesem studia one2tribe odpowiedzialnego za powstanie The Witcher: Versus, zostałem zapewniony, że gra będzie się rozwijać i z typowego relaksatora pozwalającego rozgrywać pojedynki pomiędzy wiedźminami, czarodziejkami a przerazami stanie się pełnoprawnym MMO. I choć po tym okresie czasu na pierwszy rzut oka wielkich zmian nie widać, to jeśli tylko zajrzeć głębiej, okaże się, że czeka na nas mnóstwo wyzwań i misji do wykonania.

Papier, kamień, nożyce

Trzon gry w dalszym ciągu stanowią pojedynki toczone przez graczy poprzez wysyłanie wyzwań. Walka w The Witcher: Versus odbywa się podobnie jak w grze w papier, kamień, nożyce. Przed starciem, w zależności od tego jaką postacią sterujemy (do wyboru jest wiedźmin, czarodziejka i przeraza) układamy sekwencję ataków oraz obrony złożoną z nabytych umiejętności, a następnie odpalamy przepięknie animowaną we flashu walkę, na którą nie mamy już wpływu. Dzięki temu animacja jest bardzo płynna i dynamiczna, a starcia zyskują na widowiskowości. Oczywiście nasze powodzenie zależy tu głównie od szczęścia, ale poprzez wyczucie i odpowiednie stosowane wybranej taktyki, temu szczęściu możemy dopomóc. Nie trzeba chyba również przypominać, że im większy poziom tym zyskujemy dostęp do potężniejszych umiejętności oraz ekwipunku, który możemy nabyć za zdobyte w trakcie walki oreny, będące środkiem płatniczym w grze. A do tego, poza atakami silnymi, szybkimi i magicznymi, dochodzą również specjalne, które zazwyczaj same w sobie nie zadają obrażeń, ale ulepszają inne ciosy bądź w przypadku obrony redukują liczbę zadanych obrażeń. Umiejętne żonglowanie nimi wszystkimi oraz przewidywanie ruchów oponenta to w Versusie podstawa do osiągnięcia sukcesu.

Poprzez góry, łąki, lasy

Grę zaczynamy w Kaer Morhen, będącym naszą bazą wypadową i miejscem, w którym zdobywamy swe pierwsze doświadczenia w walce i czekających na nas misjach i zadaniach. Te pierwsze dzielą się na dwa typy: zwykłe i elitarne. Zwykłe nie stanowią zazwyczaj większego wyzwania, ot dajmy na to musimy wygrać 10 walk z przerazami czy wygrać pojedynek używając umiejętności wymagającej furii lub żywiołu, wzmacniających odpowiednio ciosy wyprowadzane bronią konwencjonalną bądź czary. Schody zaczynają się na wyższych poziomach doświadczenia przy misjach elitarnych, gdzie trzeba przykładowo w jednej walce zadać wrogowi trzy obrażenia krytyczne. A to tylko jedno w łatwiejszych wyzwań.

Twórcy The Witcher: Versus udostępnili nam również animowaną mapę świata, dzięki czemu możemy odwiedzać różne lokacje znane z książek Andrzeja Sapkowskiego oraz wykonywać w nich zazwyczaj w jakiś sposób fabularnie ze sobą połączone zadania. Mapa jest obszerna, lokacji do odwiedzenia sporo, a w ostatniej aktualizacji dostaliśmy możliwość eksploracji kolejnych pięciu lokacji takich jak krasnoludzka kopalnia Helvus Hol w Górach Mahakamskich, druidzki krąg Ceann Treise na skraju nieprzyjaznego przybyszom lasu Brokilon czy elfia świątynia Velen Nox w Górach Sinych. Podróżowanie wymaga od nas odpowiedniego poziomu doświadczenia oraz racji podróżnych, bez których na szlaku umarlibyśmy z głodu. W trakcie wędrówki przemierzamy z jednej lokacji do drugiej w czasie rzeczywistym, co z jednej strony ma swój urok, a z drugiej jest męczące. Tym bardziej, że na szlaku częstokroć spotykamy różne postacie bądź musimy walczyć i wtedy czas się zatrzymuje czekając na naszą decyzję co robić w danej sytuacji. Brakuje mi tu opcji "oskryptowania" podróży, bym przed wyruszeniem w drogę mógł powiedzieć grze jak moja postać ma się zachować w trakcie losowych zdarzeń. Podczas gdy wyzwania innym graczom można rzucać i odpowiadać na nie o dowolnej porze dnia i nocy, tak wędrówki po wiedźmińskim świecie wymagają od nas reagowania na bieżąco, co w przypadku osób, które chciałyby pograć sobie w Versusa kwadrans dziennie, jest dość męczące.

Dowiedz się więcej na temat: Guardian | umiejętności | doświadczenia

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje