Reklama

Quizeirro Sprawdź swoją wiedzę i zmierz się z innymi. Google Play

Saitek Cyborg R.A.T. 5 - test

O "szczurach" Saiteka było głośno już wiele miesięcy temu. Kosmiczne kształty, możliwość zmiany geometrii obudowy - było na co popatrzeć!

Pierwsi szczęśliwcy, którzy mieli okazję zobaczyć R.A.T.-y na żywo, dodawali do tego bardzo dobrą jakość wykonania, zaś producent chwalił się wysokiej czułości sensorami oraz możliwością programowania przycisków. Ideał?

Reklama

Pierwszych kilkanaście minut pobytu piątego szczura w redakcji wzbudziło mieszane uczucia. Od strony wizualnej czy jakości budowy i użytych materiałów (metal i gruby plastik) to absolutnie pierwsza klasa. W dodatku nawet bez regulacji (w tym modelu można wydłużyć korpus oraz zmienić wagę) całość idealnie leżała mi w dłoni. Złego słowa nie można także powiedzieć o rozmieszczeniu i pracy przycisków. Choć na to nie wygląda, piątka jest co najmniej równie ergonomiczna, co znacznie "pełniejsi" konkurenci.

Mimo to pierwsze minuty grania były tragedią. Źle było nawet w Windowsie przy najzwyklejszym przesuwaniu okienek! Najnowsze sterowniki sytuacji nie poprawiły, zostało więc sprawdzić gryzonia na innej podkładce. Materiałowy SteelSeries QcK był strzałem w dziesiątkę - w końcu mysz zaczęła działać poprawnie. Trochę to dziwne, bo z podobnych sensorów korzysta w swoich modelach choćby Coolermaster czy Razer, a problemów z nimi nie było... Na szczęście po dalszych testach okazało się, że to standardowo używany SteelSeries 4HD jest wyjątkiem i na większości powierzchni z R.A.T.-em 5 kłopotów nie ma, ale niedosyt pozostał. Tym bardziej że przyczepić można się również do dołączonego oprogramowania - dopiero najnowsza beta nie miała problemów z działaniem.

Nie jest to więc sprzęt idealny i jeśli masz pecha, potrafi napsuć krwi. Z drugiej strony nie tylko świetnie wygląda, jest również jedną z najwygodniejszych myszek, jakie mieliśmy okazję w redakcji testować. Do tego ma jeszcze takie fajne patenty, jak dodatkowe kółko pod kciukiem i przycisk dla snajperów (jego wciśnięcie zmniejsza czułość gryzonia; tradycyjna zmiana czułości też rzecz jasna jest, a konkretne wartości ustawiamy w sterowniku).

Innymi słowy: gdy wszystko od razu zadziała, mamy do czynienia z jedną z najlepszych myszek dla graczy na rynku. A jeśli nie... cóż, czeka nas trochę walki, ale efekt jest tego warty.

Dowiedz się więcej na temat: cyborg

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje