Reklama

Przyszłość FIFY

W jednym z wywiadów szef EA Sports wyjawił, że wraz ze swoją ekipą chce sprawić, by seria FIFA dostarczana była fanom poprzez kilka różnych platform, które byłyby ze sobą powiązane.

Dzięki temu z wirtualną piłką nożną gracze mieliby do czynienia bez przerwy. W rozmowie z serwisem MCV Peter Moore, prezes EA Sports, zdradził, że chce stworzyć jeden świat FIFY, w którym na przykład wersje gry na Facebooka i konsole, byłyby ze sobą w jakiś sposób połączone.

Reklama

"Zainteresowanie piłką nożną, to dla wielu z nas coś, co jest stałe. W tym roku mieliśmy może piętnastodniową przerwę w rozgrywkach piłkarskich, ale nawet wtedy większość z nas myślała i czytała o futbolu. Takie miejsce zajmuje w naszym życiu piłka nożna" - wyjaśnia Moore. "Musimy spróbować dostarczyć graczom ten stale trwający i zmieniający się świat, może za pomocą płyt, może poprzez usługi społecznościowe, technologię cloud gamingu lub cokolwiek innego. Taka jest wizja naszej ekipy - nieważne, gdzie jesteś albo z czego korzystasz, zawsze możesz doświadczyć tego, co daje FIFA" - dodaje.

"Osobiście myślę, że płyty wciąż będą w użyciu za pięć lat. Ale generalnie uważam, że nadejdzie czas, kiedy FIFA będzie oznaczać nie grę na płycie, na którą czekasz co roku na przełomie września i października, a coś, co będziemy dostarczać przez 365 dni w roku" - tłumaczy. A więc dostaniemy zarówno rozprowadzone na bieżąco aktualizacje, jak i wiele różnych aplikacji współpracujących ze sobą.

Już teraz widzimy pewne oznaki nowej wizji EA Sports. Wydana na Facebooka FIFA Superstars pozwala odblokować elementy w FIFIE 11. Jak wyjaśnia Moore, "to pierwszy krok do utrwalenia ekosystemu FIFY".

Dowiedz się więcej na temat: moore | Electronic Arts | FIFA | przyszłość | FIFA 11

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje