Reklama

Quizeirro Sprawdź swoją wiedzę i zmierz się z innymi. Google Play

Nowy dodatek do World of Warcraft

Jakiś czas temu w sieci pojawiły się plotki, jakoby Blizzard pracował nad pełnoprawną, czwartą odsłoną WarCrafta.

W jednym z wywiadów przedstawiciel firmy stwierdził, że koncern nie ma odpowiednich zasobów do produkcji gry. Poruszył również kwestię kolejnego, czwartego dodatku do WoW-a.

Reklama

Greg Street z Blizzarda w rozmowie z serwisem Strategy Informer oznajmił, że jego ekipa nie ma odpowiednich zasobów ludzkich, aby rozpocząć prace nad WarCraftem IV.

"Cóż, ekipa odpowiedzialna za World of Wacraft jest zajęta tym MMO. Mamy również zespół zajmujący się RTS-ami, ale on pracuje nad StarCraftem II, nie mamy więc w tej chwili odpowiednich zasobów, aby podjąć się czegoś takiego jak WarCraft IV" - tłumaczy.

Choć Blizzard na razie nie pracuje nad WarCraftem IV, nie oznacza to, że nie zamierza rozwijać wykreowanego przez siebie uniwersum. W wywiadzie udzielonym portalowi CVG Street zdradził pierwsze szczegóły odnośnie czwartego, kolejnego po debiutującym dziś Cataclysmie dodatku do World of Warcraft, który prędzej czy później ujrzy światło dzienne.

"Myślę, że następne rozszerzenie będzie czymś w rodzaju nowego kontynentu. Coś jak Burning Crusade (pierwszy dodatek) i Northrend (miejsce akcji drugiego), gdzie wysyłamy graczy tam, gdzie nigdy przedtem nie byli. Uważam, że Wschodnie Królestwa i Kalimdor są dobre i nie będziemy ich psuć. Mogą być małe lokacje wymagające doszlifowania lub wprowadzenia zmian, jeśli nie będą dobrze funkcjonować" - mówi.

"Z drugiej strony, jest taka dziwną rzecz, że teraz niemalże cofasz się w czasie, kiedy grasz w (starą) zawartość z Burning Crusade i Wrath of the Lich King. Zamierzamy zrobić coś, co ją przystosuje (do zmian wprowadzonych w Cataclysm)" - wyjaśnia Street. "Słyszałeś o Deathwingu i zniszczeniach, jakich dokonał, potem opuściłeś Azeroth, udałeś się do Outlandów, a tam rozmawiano o Illdinie. Niewiele to wnosi do rozgrywki i gry, szczególnie dla nowych graczy. Musimy sprawić, aby cała historia była odrobinę bardziej płynna" - tłumaczy. Jak dodaje, poprawki do fabuły mogłyby być wprowadzone za pomocą stosownego patcha lub pełnoprawnego rozszerzenia.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje