Quizeirro Sprawdź swoją wiedzę i zmierz się z innymi. Google Play

Hearts of Iron III

Hearts of Iron jest dla wielu fanów gier strategicznych najważniejszą z serii stworzonych przez Paradox Interactive. Co za tym idzie, należy do absolutnej czołówki gatunku. To z założenia bardzo kompleksowe gry, obejmujące niezwykle wąski wycinek historii i dzięki temu mogące zaoferować najwięcej szczegółów.

Jednocześnie rozegranie całości - od przygotowań do II wojny światowej po jej kres - jest w stanie pochłonąć więcej czasu niż maraton przez wieki w którejkolwiek z produkcji należących do serii Europa Universalis. Warto pamiętać, iż początki Hearts of Iron nie były miłe. Pierwsza gra z serii (ukazała się w 2002 roku) miała mnóstwo niedociągnięć, więc momentami oferowana przez nią rozrywka zahaczała o masochizm. Nie zmienia to faktu, że "masochistów" było wystarczająco wielu, by projekt nie umarł śmiercią naturalną. Gra oferowała bowiem coś, czego dotąd miłośnicy strategii nie otrzymali od nikogo: była kompleksową symulacją gospodarczo-polityczno-militarną, uwzględniającą zaskakująco dużą ilość detali dotyczących okresu II wojny światowej.

Reklama

W 2005 roku na półki sklepowe trafiła znacznie bardziej udana produkcja: Hearts of Iron II. Pojawiły się wtedy głosy, że gracze wreszcie otrzymali to, na co liczyli trzy lata wcześniej. Jeśli tak podejść do sprawy, to Hearts of Iron III jest pierwszą naprawdę rozwojową odsłoną serii. Za to rozwojową w pełnym tego słowa znaczeniu. Ilość zmian, ulepszeń i nowych funkcjonalności powala na kolana i nie pozwala wstać przez długie godziny. Gigantyczna mapa, polityka wewnętrzna, złożony model technologiczny, precyzyjne komponowanie dywizji - poniżej opowiemy o tych i innych planowanych aspektach rozgrywki. A przecież nie wszystkie karty jeszcze zostały wyłożone na stół...

Liczba na dziś: 14,5 tysiąca

Zacznijmy może od tego, co już od kilku miesięcy każe osobom śledzącym temat z niedowierzaniem przecierać oczy. Mapa w Hearts of Iron III będzie dziewięciokrotnie większa niż w wypadku poprzedniej odsłony serii. Jak zawsze obejmować będzie cały świat, ale tym razem złoży się na nią dziesięć tysięcy prowincji lądowych oraz cztery i pół tysiąca prowincji morskich! Tak dokładnego podziału nigdzie dotąd nie uświadczyliśmy. Oczywiście za decyzją o tak znaczącym uszczegółowieniu mapy nie stała bynajmniej chęć pobicia rekordu Guinessa czy podobne pobudki. Chodziło o to, by umożliwić o wiele większe pole manewru graczom. Prowincje można z grubsza podzielić na trzy kategorie wielkościowe. Najbardziej szczegółowy podział mamy na wybrzeżach i w okolicach, które ujrzały znaczące działania wojenne podczas II wojny światowej. Największe niepodzielone kawałki mapy znajdziemy zaś na przykład pośrodku Sahary czy w sercu syberyjskiej tajgi. Dorzecza Kongo i Amazonki to nie teren, w którym przytomny dowódca planuje kampanię, więc i tam szczegółowość podziału mapy schodzi na dalszy plan.

Ze względu na kompleksowość zagadnień (skryptowanie tysięcy jednostek i ingerencja w ogólne algorytmy SI), odrzucono pomysł, by w Hearts of Iron III zaimplementować system dowolnego wyboru daty startowej dla rozgrywki. Mimo iż system ów działa świetnie w innych grach opartych na tym samym silniku (Europa Universalis III, Europa Universalis: Rzym), w tym wypadku gra jest zbyt kompleksowa. Przedstawiciel Paradox Interactive w dzienniku deweloperskim stwierdził, że gdyby podjęli się tego zadania (a kusiło ich, kusiło), to nie wystarczyłoby już czasu na stworzenie samej gry... W dalszej części tej zapowiedzi opowiemy nieco o kompleksowości rozmaitych rozwiązań, w tym o komponowaniu dywizji. Głownie to z tym elementem byłby związany kłopot: dla każdego dnia trzeba by wprowadzać zmiany, dodawać, odejmować jednostki, zmieniać ich miejsce w szyku... piekło. Dlatego, wzorem wcześniejszych odsłon serii, do dyspozycji otrzymamy kilka dat startowych, związanych z kluczowymi momentami historycznymi. Oczywiście w ramach każdej z nich otrzymamy możliwość wyboru dowolnego kraju istniejącego wtedy na naszej planecie.

The Road to War to - podobnie jak wcześniej - właściwa wielka kampania. Wylądujemy w roku 1936 i staniemy przed możliwością zmiany losów świata. The Gathering Storm to już rok 1938, tak więc wszystkie trybiki napędzające zbliżający się konflikt pracują na wysokich obrotach.

Dowiedz się więcej na temat: wojsko | mapy | kraj | Europa

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje