Reklama

Quizeirro Sprawdź swoją wiedzę i zmierz się z innymi. Google Play

GFACE: Rewolucja w graniu międzyplatformowym?

Całkiem nieoczekiwanie (choć nie bez wcześniejszych przecieków) niemieckie studio Crytek (twórcy Crysisa) uruchomili własny portal społecznościowy GFACE. Czym on dokładnie jest?

GFACE to portal dla graczy, którego użytkownicy będą mogli grać w produkcje z poziomu przeglądarki. Dostępne będą gry "każualowe" i "hardkorowe", zarówno wykonane w 2D, jak i 3D. Wszystkie oparte mają być na systemie F2P.

Reklama

Jedną z pierwszych produkcji, która pojawi się w GFACE będzie powstający w Cryteku Warface - zapowiedziany jakiś czas temu multiplayerowy shooter. Tym, co ma wyróżniać serwis Niemców jest możliwość wspólnego grania posiadaczy różnych platform - PC, smartfonów i tabletów. Oczywiście na każdej z nich gracze doświadczą różnych wrażeń.

Jako przykład niech posłuży wspomniany wyżej Warface - z informacji ujawnionych na stronie GFACE wynika, że na PC gracze wcielą się w żołnierza i będą obserwować akcję ze standardowego widoku znanego z FPS-ów, zaś użytkownicy iPhone'ów zadbają o wsparcie powietrzne, niczym w jednej z misji w Call of Duty 4: Modern Warfare. A tablety? Tablety posłużą za centrum dowodzenia dla dowódcy.

GFACE to także rozbudowane funkcje społecznościowe. Użytkownicy będą mogli zapraszać przyjaciół, prowadzić wideo-czaty, czy śledzić aktywność znajomych. Portal ma korzystać z ciekawego mechanizmu, który pozwoli wchodzić w interakcje z innymi graczami metodą "przeciągnij i upuść" - jeśli będziemy chcieli zaprosić kogoś do wspólnej zabawy, czy z nim porozmawiać, wystarczy, że przeciągniemy jego ikonkę w odpowiednie miejsce. Podobnie będzie można dzielić się swoimi zdjęciami, czy filmami. W chwili obecnej trwają zamknięte testy GFACE.

Wizja wspólnego grania posiadaczy różnych platform wydaje mi się bardzo interesująca. Nareszcie ktoś nie stawia na dostarczenie tego samego na kilku urządzeniach, a na zróżnicowanie rozgrywki, dzięki czemu każdy gracz będzie odpowiadał za coś innego na polu walki. Mam tylko nadzieję, że wszystkie obietnice twórców uda się zrealizować.

O losie używanych gier

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje