Reklama

Quizeirro Sprawdź swoją wiedzę i zmierz się z innymi. Google Play

FIFA 12

Zbliża się ten okres w roku, gdy przestajemy grać w poprzednią edycję FIFY i zaczynamy zamiast tego mówić o kolejnej. No to... zaczynajmy!

Co prawda, moment, w którym EA Sports rozpoczyna wielką kampanię pt. "zarzucamy graczy informacjami na temat nowej FIFY", jest jeszcze przed nami, lecz już teraz mamy szereg informacji, w oparciu o które można było zbudować tę oto zapowiedź. A zatem - co już wiemy o FIFIE 12?

Reklama

EA Sports zdradziło już, jaka będzie nowinka numer jeden w nowej FIFIE. Będzie to silnik Impact Engine, który zajmie się śledzeniem i określaniem kontaktu fizycznego między zawodnikami. Teraz zderzenia nie będą już takie proste, oparte na zasadzie, że jeden gość kopie drugiego, a ten drugi pada. FIFA 12 będzie uwzględniać, czym kogoś trafiliśmy i w co dokładnie - czy było to kolano, biodro, czy może ręka. Co więcej, to, które części ciała zostały uszkodzone, zostanie zapamiętane i będzie miało wpływ na późniejsze kontuzje.

Kolejną ważną nowością będzie AI Vision Game, który dodatkowo usprawni i uczyni bardziej realistycznym system podań. Jak będzie to wyglądało w praktyce? Na przykład - jeżeli będziesz chciał podać do zawodnika, który będzie się znajdował za twoimi plecami, nie licz na superprecyzję. Okej, ty go widzisz, ale już piłkarz, którego kontrolujesz, nie. Dlatego też o celne podanie będzie o wiele łatwiej, jeżeli będziesz kopał naprzód, do kogoś, kogo twój podopieczny ma przed sobą.

Wzbogacone zostaną także elementy, które wprowadzono w poprzedniej odsłonie FIFY. Możemy się spodziewać poszerzonej funkcjonalności Personality Plus, które będzie jeszcze bardziej różnicowało poszczególnych zawodników. Nie wiadomo jeszcze, w jaki sposób, ale piłkarze będą się od siebie różnili jeszcze bardziej niż do tej pory, to wiemy na pewno.

EA Sports narzekało na sztuczną inteligencję piłkarzy w poprzednich edycjach i postanowiło poświęcić temu elementowi sporo czasu, aby wreszcie doprowadzić go do takiego poziomu, na jaki FIFA zasługuje. Zawodnicy mają być czujniejsi i uważniej obserwować, co dzieje się dookoła. Jeżeli podbiegniemy do napastnika z lewej strony, ten to zauważy (lub nie) i przełoży piłkę na drugą stronę. A koledzy z drużyny będą bardziej kreatywni w ustawianiu się w polu karnym. Na przykład taki Peter Crouch będzie wykorzystywał swój monstrualny wzrost, wchodząc często na wysokie piłki.

Oczywiście FIFA 12 będzie zawierała także mnóstwo innych, pomniejszych poprawek i nowinek. Chociaż nie zmieni się silnik, to grafika na pewno będzie jeszcze ładniejsza niż w "jedenastce". Pojawi się także nowa, umieszczona bliżej linii bocznej boiska kamera, oraz trzy zupełnie nowe obszary, w tym ławka trenerska. Zwiększą się możliwości dryblingu - teraz będzie można wykonywać tzw. krótki drybling, używając do tego lewej gałki. O aktualizacji składów czy usprawnianiu stadionów chyba pisać nie muszę.

FIFA 12 i bez powyższego tekstu oraz zapewnień twórców o jej wielkości byłaby pozycją obowiązkową dla wszystkich wielbicieli tej serii oraz większości piłkarskich fanów w ogóle. Ja się zaliczam do obu tych grup i czekam na premierę z wypiekami na twarzy.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje