Reklama

Quizeirro Sprawdź swoją wiedzę i zmierz się z innymi. Google Play

Diablo III - powrót klasyka

Pierwsze Diablo ukazało się w 1997 roku. Drugie trzy lata później. Na trzecie czekamy już jedenaście lat. Zamiast siedzieć bezczynnie, postanowiliśmy sobie co nieco poprzypominać...

Premiera pierwszego Diablo miała miejsce 2 stycznia 1997 roku i wywołała prawdziwe tsunami, które wessało do Sanktuarium miliony graczy. Jeszcze w tym roku Sierra On-Line wypuściła na świat dodatek zatytułowany Diablo: Hellfire. Długo nie trzeba było czekać także na pełnoprawnego sequela, który trafił do sklepów 29 czerwca 2000 roku (w Polsce tradycyjnie trochę później - 5 lipca 2000 r.). Pod względem popularności bez wątpienia udało mu się przebić pierwowzór. W dwójkę miliony z całego świata grają do dziś, rozwijając kolejne postacie i zdobywając coraz rzadsze artefakty.

Reklama

Najpierw beta testy, później finalny produkt

Niemniej chyba każda jednostka spośród tych milionów chciałaby już zmienić Diablo II na Diablo III. Niestety, zapowiedziana kilka lat temu kontynuacja nie ujrzy światła dziennego w tym roku, wiemy to już na pewno. Pocieszające jest to, iż w te wakacje mają wystartować beta testy gry, co świadczy o tym, że prace nad nią postępują prawidłowo. Jest zatem bardzo prawdopodobne, że w nowego "diabełka" zagramy w przyszłym roku. Zanim do tego dojdzie, przypomnijmy sobie, co nas w nim czeka...

Akcja Diablo III rozpocznie się dwie dekady po wydarzeniach znanych z dwójki. Mefisto, Diablo i Baal zostali pokonani, jednakże Kamień Świata, który chronił Sanktuarium przed złem, został zniszczony, a w miejsce, w którym niegdyś pojawił się Diablo, spadła właśnie tajemnicza kometa. Demony powracają.

W Diablo III pojawi się pięć postaci. Na pierwszym miejscu mamy znanego z drugiej części barbarzyńcę. Zabawa nim będzie prosta - będziesz musiał iść przed siebie i wymachiwać orężem tyle, ile wlezie. Dalej mamy znachora (w oryginale - witch doctor), który będzie potrafił przywoływać na pole bitwy sługusów. Później jest czarodziej, który zastąpił znaną z Diablo II czarodziejkę. Czwarta postać to mnich, który potrafi zarówno walczyć bronią białą, jak i magią. Piąta i ostatnia to łowca demonów, który preferuje broń dystansową i specjalizuje się w zakładaniu pułapek. Każdy z bohaterów wystąpi w dwóch wersjach - męskiej i żeńskiej.

Nowa grafika, rzeźnia jak za dawnych czasów

Gameplay w Diablo III żywcem przypomina poprzednie części. Blizzard, podobnie jak w przypadku StarCrafta II, postanowił nie zmieniać tego, co było idealne (lub prawie idealne), i tylko ulepszył wypracowaną wcześniej mechanikę. Pierwszą zmianą, która rzuca się w oczy, jest oczywiście trójwymiarowa grafika, z nowoczesnymi efektami specjalnymi (teraz rzucanie zaklęć to prawdziwa frajda). Produkcja została oparta, rzecz jasna, na zupełnie nowym silniku.

Świat będzie bardziej interaktywny. Rozwalać będziesz mógł nie tylko beczki, lecz także inne elementy otoczenia. Podczas walk wielokrotnie zniszczysz ławki, krzesła, stoliki, które rozlecą się w drzazgi pod wpływem twoich uderzeń. Całą akcję będziesz obserwował w klasycznym rzucie izometrycznym. Tutaj, na szczęście, twórcy nie kombinowali ani odrobinę.

Ważną częścią zabawy będzie jak zwykle rozwijanie postaci. Ten element zostanie oczywiście poszerzony - postacie zyskają nowe umiejętności, stare zostaną rozwinięte itd. Zupełną nowością będzie możliwość poprawiania zdolności naszych postaci poprzez runy (podobnie jak do tej pory można było - i można będzie dalej - rozwijać broń czy pancerz). Maksymalny poziom doświadczenia dla wszystkich postaci to 60.

Pórównania z World of Warcraft będą nieuniknione?

Przez minione jedenaście lat co nieco w gustach graczy się pozmieniało, wszystko idzie w kierunku ułatwiania, toteż Blizzard zdecydował się na pewne usprawnienia w kwestii interfejsu. Przede wszystkim dodano hotbar, czyli pasek szybkiego dostępu do umiejętności. Poza tym ekwipunek zyskał trzy przegrody: jedną na broń, drugą na runy i kamienie oraz trzecią na przedmioty wymagane do ukończenia questów.

Innym krokiem, którego postawienie wymusiły trendy, jest wprowadzenie trybu kooperacji, w którym będziesz mógł się bawić wraz z kolegą. Poszerzony zostanie także multiplayer, wprowadzone zostaną interakcje PvP. Należy się spodziewać także wielu pomniejszych usprawnień, dotyczących np. komunikacji głosowej.

W Diablo III wszystkiego powinno być więcej - przeciwników, broni, zaklęć, zwojów, ksiąg etc. Blizzard pracuje nad grą tak długo, że zdziwiłbym się, gdyby była ona mniej obszerna niż poprzednie części. Pytanie tylko, czy wystarczy mieć wszystkiego więcej, aby być lepszym. Czy Diablo III zachowa to, co było najważniejsze w jedynce i dwójce? Klimat, wciągającą rozgrywkę i fantastyczny multiplayer? Przekonamy się prawdopodobnie w przyszłym roku. Chyba, że będziemy szczęśliwcami, którzy wezmą udział w beta testach - wtedy swój wstępny osąd będziemy mogli wydać jeszcze przed świętami.

Poniżej możecie zobaczyć, jak Diablo III sprawdza się w akcji:

Dowiedz się więcej na temat: Diablo III

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje