Reklama

Quizeirro Sprawdź swoją wiedzę i zmierz się z innymi. Google Play

Aion: The Tower of Eternity

Minęło już kilka tygodni od europejskiej premiery nowej gry MMO stworzonej przez koreański NCSoft, możemy więc chyba pokusić się o garść pierwszych wrażeń z rozgrywki. Oczywiście już na wstępie chciałbym po raz kolejny zaznaczyć, że recenzji gier sieciowych tego typu, w mniej niż kilka miesięcy po premierze, nie można traktować jako ostatecznego wyroku, co wynika oczywiście z ich specyfiki.

Aby sprawdzić naprawdę wszystkie klasy i ich balans, dokładnie wgryźć się w mechanikę i system PvP potrzeba zdecydowanie więcej czasu. Mimo to chcemy pokusić się dziś o pierwszą ocenę tego tytułu. Z racji tego, że kilka tygodni temu mieliście okazję zapoznać się z testem wersji beta, część omówionych tam aspektów rozgrywki i oczywistych informacji o grze w tym tekście zostanie pominiętych.

Reklama

Wymuszenia i decyzje

Aion, to gra z gatunku MMORPG, co oznacza oczywiście, iż przeznaczona jest tylko i wyłącznie do rozgrywki przez internet. Jako produkt w pełni komercyjny, gra wymaga również uiszczania opłat za rozgrywkę, przy czym płacimy oczywiście w klasycznym systemie "z góry" za określony okres czasu. Oczywiście nabycie za dość wysoką cenę gry i kody aktywacyjnego wcale nie oznacza, iż od razu przez 30 dni będziemy mogli cieszyć się rozgrywką. Już na początku trafiamy bowiem na niemiły zgrzyt, w postaci wymuszenia na nas przez producenta deklaracji dotyczącej przyszłych płatności. Innymi słowy dysponując kluczem aktywującym konto gry (problem pojawił się również w przypadku headstartu) musimy, aby tej aktywacji dokonać, wybrać formę płatności, podać numer karty kredytowej, czy konta PayPal lub też... nabyć kartę pre-paid. W tych pierwszych przypadkach można na szczęście po chwili anulować transakcję, niesmak wszakże pozostaje na długo. Nie wiem natomiast, jak sytuacja wygląda w przypadku wersji pudełkowej, takowej bowiem nie miałem okazji sprawdzić.

Dobrą wiadomością dla wielu osób będzie natomiast fakt, iż w przypadku Aiona NCSoft zrezygnował ze sprawiającej niektórym spore kłopoty aplikacji GameGuard. Póki co, oprogramowanie zostało bowiem wyłączone tymczasowo i ma ponoć powrócić po kilku poważnych zmianach i usprawnieniach. Załóżmy jednak, że procesy instalacji klienta oraz aktywacji konta mamy już za sobą i możemy przystąpić do rozgrywki. Pierwsza sprawa to oczywiście wybór serwera, na którym będziemy chcieli rozpocząć zabawę. W przeciwieństwie do sytuacji, którą pamiętamy z WAR, w chwili obecnej siły obydwu frakcji są dość zrównoważone na każdym bez mała serwerze, a twórcom udało się całkiem skutecznie rozwiązać jeszcze jeden z problemów każdego debiutującego MMO - kolejki. Po pierwsze bowiem ograniczono do 30 minut czas wystawiania przez gracza kramu, który zapobiegał skutecznie wylogowującemu automatycznie mechanizmowi AFK, po drugie zaś administratorzy dość zdecydowanie banują konta graczy łamiących regulamin.

Po wybraniu serwera czas na najważniejszą decyzję, czyli wybór strony konfliktu. Główna idea rozgrywki jest tu bowiem oparta na wyraźnej polaryzacji frakcji, które toczą ze sobą nie mającą końca wojnę. Wybranie jednej z nich zamknie nam automatycznie na tym serwerze możliwość stworzenia postaci należącej do wrogiej rasy. Zgodnie z obowiązującym już w wielu tego typu grach standardem, po wyborze rasy i profesji uruchamia się ekran tworzenia postaci, gdzie otrzymujemy dający duże możliwości edytor wyglądu naszego awatara. Może nawet zbyt duże, gdyż pozwala on między innymi na stworzenie wyglądających absurdalnie, maleńkich postaci, uwielbianych przez wszelakich asasynów, najwyraźniej nieświadomych istnienia klawisza Tab zaznaczającego najbliższy cel.

Zrób to sam

Kiedy nasza postać jest już gotowa, rozpoczynamy właściwą rozgrywkę. Pierwsze dziewięć poziomów doświadczenia, to swoisty samouczek, podczas którego mamy okazję na spokojnie zaznajomić się z podstawowymi mechanizmami rozgrywki oraz interfejsem.

Dowiedz się więcej na temat: mechanizm | umiejętności | konta | tower | rozgrywki

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje