Tokyo Game Show 2011: Konferencja Nintendo

Typowym dla siebie zwyczajem Nintendo zorganizowało konferencję przed oficjalnym rozpoczęciem Tokyo Game Show.

Skoncentrowano się w jej trakcie na przyszłości 3DS-a w Japonii - zaprezentowano wiele gier, które niestety do Europy raczej nigdy nie trafią, ale i sporo nowych materiałów na temat gwarantowanych bestsellerów.

Konferencję Nintendo otworzył nowy trailer The Legend of Zelda: Skyward Sword, który - pomimo tego, że całość prezentacji dotyczyć miała 3DS-a - służył za szybkie przypomnienie, że w końcu w tym roku obchodzimy 25-lecie Zeldy.

Po krótkim filmie na scenę wszedł Shigeru Miyamoto uzbrojony w miecz i tarczę znane z gier z Linkiem, które wymienił po chwili na kontrolery do Wii i zaprezentował kilka minut gameplayu z nadchodzącej gry.

Reklama

W czasie tej krótkiej prezentacji dowiedzieliśmy się, że ukończenie The Legend of Zelda: Skyward Sword zajmie około 50 godzin, a po jej przejściu na chętnych czekać będą jeszcze dodatkowe tryby - w tym np. znany już z The Legend of Zelda: Ocarina of Time tryb "boss rush".

Miyamoto powiedział też, że zapowiadana podczas E3 minigierka The Legend of Zelda: Four Swords trafi do cyfrowej dystrybucji DSiWare (czyli dostępna będzie zarówno na konsoli DSi, jak i na 3DS-ie) jeszcze we wrześniu tego roku i przez kilka miesięcy rozdawana będzie za darmo. Niestety nie wiadomo, czy Europa dostanie ją równocześnie z Japonią.

Zwiastun gry The Legend of Zelda: Skyward Sword:

Fragment rozgrywki z gry The Legend of Zelda: Skyward Sword:

Po Miyamoto na scenie pojawił się szef Nintendo, Satoru Iwata, który kontynuował krótko temat Wii prezentując okładki kilku zapowiedzianych już gier, oraz paru nowości - np. PokePark 2: Beyond the World, kontynuacji jednej z nielicznych wydanych w pudełku gier z Pokemonami na Wii.

W ciągu tego roku, oraz na początku przyszłego Japończycy mogą spodziewać się także Dragon Quest X, Just Dance Wii, Go Vacation, wspomnianych The Legend of Zelda: Skyward Sword i PokePark 2, oraz nowego Kirby'ego, gry w bębnienie z serii Taiko, oraz wariacji na temat Monopoly na licencjach Dragon Quest i Mario.

Po tym krótkim przypomnieniu przyszedł czas na to, co interesowało wszystkich - informacje na temat przyszłości 3DS-a, w którego cały świat już zdążył zwątpić. Przez kolejne kilkadziesiąt minut Iwata zapowiadał nowe tytuły i każdy z nich obrazowany był trailerem - wiele z gier, o których opowiadał nie zostało zapowiedzianych wcześniej, a nikt nie powinien się zdziwić, jeżeli po tej konferencji akcje Nintendo na giełdzie znowu ruszą w górę. Wygląda na to, że odbili się w końcu od dna.

Pierwszym planem na przywrócenie 3DS-a do życia jest jednak zwiększenie "populacji graczy płci żeńskiej". Ma pomóc w tym różowy model konsoli, który nazwano Misty Pink, a który już 20 października trafi w Japonii do sprzedaży.

Ważniejsze od tej kosmetyki mają okazać się jednak zmiany software'owe, które niedługo nas czekają. I chociaż Iwata nie podał szczegółów i posługiwał się ogólnikami pokroju: "Mii Plaza zostanie rozwinięte", to podczas konferencji zapowiedziano, że update konsoli zaplanowany jest na listopad. Razem z nowym firmware ma pojawić się - między innymi - opcja nagrywania filmów w 3D!

W następnej kolejności poszły zaś trailery kilku murowanych hitów - gier z Mario w roli głównej, które akurat najprawdopodobniej trafią także do nas.

Zwiastun gry Super Mario 3D Land:

Zwiastun gry Mario Kart 7:

Zwiastun gry Mario Tennis:

Pokaz gier Paper Mario 3D, Luigi's Mansion 2, Mario & Sonic at the London Olympics 2012, Animal Crossing 3D:

Na tych tytułach niemal skończyły się jednak "pewniaki", które trafią poza granice Japonii. Dobitnie uświadomił to wszystkim, którzy oglądali konferencję nie rozumiejąc nawet o czym mowa trailer Tomodachi Collection, który jest wprost przerażający.

Zwiastun gry Tomodachi Collection:

Zaprezentowano także 3DS-owe wydanie Girls Mode (znane u nas jako Style Savvy) - gry, w... ubieranie i modę. Po niej przyszła kolej na Culchopit, czyli online'ową piłkę nożną, która zdecydowanie odbiega od standardów, do których przyzwyczaiła nas FIFA, albo PES - przypomina raczej kultowe Nintendo World Cup z NES-a. Następne w kolejce było Culdecept, czyli 3DS-owa wersja popularnej w Japonii karcianki, która niestety także nie ma większych szans pojawić się na Zachodzie.

Zwiastun gry Girls Mode:

Zwiastun gry Culchopit:

Zwiastun gry Culdecept:

Bardzo ciekawą produkcją było natomiast Shinrei Camera, spin-off serii Fatal Frame, który wykorzystuje możliwości 3DS-owych kart AR znacznie poważniej, niż wbudowane w konsolę minigierki - prawdopodobnie będzie to coś na kształt wirtualnej książki, na którą należy skierować ekran konsoli, by widzieć akcję rozgrywającą się na pierwotnie statycznych obrazkach. Brzmi dziwnie, niestety też prawdopodobnie zbyt dziwnie, by kiedykolwiek trafiło poza Japonię.

Zwiastun gry Shinrei Camera:

Zapowiedziano także kontynuację Fire Emblem - popularnej turówki, która na 3DS-ie wyglądać będzie tak:

Zwiastun gry Fire Emblem:

Po której przyszła kolej na Kid Icarus: Uprising, którego premierę znowu przesunięto - tym razem na pierwszy kwartał 2012 roku. Gra zaczyna wyglądać jednak z każdym trailerem coraz lepiej:

Zwiastun gry Kid Icarus: Uprising:

Zdecydowanie bardziej standardowo jednak zapowiada się Dynasty Warriors VS, które ma szansę na lokalizację. Trailer prezentuje się następująco:

Zwiastun gry Dynasty Warriors VS:

Niemałym zaskoczeniem okazało się Bravely Default: Flying Fairy od Square Enix - nowa gra RPG, która wygląda jak krzyżówka animacji studia Ghibli i serii Final Fantasy. Nie wiadomo o niej na razie wiele, jednak pierwszy trailer prezentuje się zachęcająco:

Zwiastun gry Bravely Default: Flying Fairy:

Bardzo ciekawą pozycją jest też Hatsune Miku: Project Mirai - gra, która bazuje na postaci wirtualnej idolki, stworzonej całkowicie w komputerze Hatsune Miku. Składa się z wielu minigierek, które koncentrują się na muzyce - do zabawy wykorzystać będzie można też karty AR, które pozwolą "wyciągnąć" dziewczynę z konsoli, by "zagrała koncert" np. na waszym stole. O ile trafi to kiedykolwiek poza Japonię, co jest bardzo wątpliwe.

Zwiastun gry Hatsune Miku: Project Mirai:

Zaprezentowano także nowy trailer Resident Evil: Revelations, które już na początku przyszłego roku powinno trafić do sklepów.

Zwiastun gry Resident Evil: Revelations:

A po Resident Evil przypomniano też o Tekken 3D: Prime Edition, a także zapowiedziano Ace Combat 3D: Cross Rumble. Poświęcono też chwilę na Theatrhythm Final Fantasy puszczając dokładnie ten sam film, który publikowaliśmy wczoraj, oraz Dragon Quest: Rocket Slime, które z kolei raczej nikogo bez skośnych oczu nie zainteresuje.

Podobnie zresztą, jak Girl's RPG: Cindere Life, które zresztą poza Japonię nigdy nie trafi. Wspomniano także o grze randkowej New Love Plus od Konami, oraz o wyczekiwanym przez fanów Metal Gear Solid 3D: Snake Eater.

Zwiastun gry Ace Combat 3D: Cross Rumble:

Całość zamknęły jednak dwie "bomby" - pierwszy porządny trailer Monster Hunter 3G, które jeszcze w tym roku pojawi się w sklepach, a które wygląda tak:

Zwiastun gry Monster Hunter 3G:

Oraz trailer koncepcyjny gry, nad którą rozpoczęto już prace, a która prawdopodobnie - jutro podczas konferencji Sony się o tym przekonamy - może być exclusivem 3DS-a... czyli Monster Hunter 4. Powszechny opad szczęki został spowodowany tym filmem:

Zwiastun gry Monster Hunter 4:

Przy okazji Monster Hunter 3G warto wspomnieć także o "przystawce" do 3DS-a, którą nazwano "3DS Slide Pad". Dodaje ona do konsoli drugi analog, a więcej o niej pisaliśmy tutaj. Prezentuje się oficjalnie tak:

A dzisiaj wiemy już, że kosztować będzie około 1500 jenów, czyli mniej więcej 20 dolarów, co przekłada się na około 60 złotych. Zasilana będzie jedną baterią AAA, oraz działać będzie na razie z następującymi grami (nie będzie w nich jednak wymagana):

- Monster Hunter Tri G

- Resident Evil: Revelations

- Metal Gear Solid: Snake Eater 3D

- Ace Combat 3D: Cross Rumble

- Dynasty Warriors Versus

- Kingdom Hearts 3D: Dream Drop Distance

CDA
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama