Digfender zmierza na urządzenia mobilne

Premiera w listopadzie.

Niezależne studio Mugehot Games znane jest przede wszystkim z mobilnej gry CastleMine. I to całkiem popularnej, bo dotychczas pobrano ją ponad dwa miliony razy. Odpowiedzialni za nią developerzy zapowiedzieli swój nowy projekt – Digfender.

Produkcja opierać się ma na podobnych zasadach, co wspomniane wyżej CastleMine. Po raz kolejny zadaniem graczy będzie wydobycie z ziemi rozmaitych skarbów. Problem tylko w tym, że pod powierzchnią mieszkają również potwory, którym w trakcie swoich poszukiwań użytkownicy mogą przypadkiem otworzyć drogę na górę.

Reklama

Trzeba więc będzie uważać, ostrożnie dobierając ścieżkę do ukrytych kosztowności. Te natomiast się przydadzą, bo za ich pomocą gracze będą mogli kupić broń przydatną w walce ze stworami. Starcia z nimi oparte są na mechanizmach rozgrywki zaczerpniętych z gier tower-defense – kreatury będą przemieszczać się określoną wcześniej drogą, a użytkownicy będą musieli poustawiać na niej jednostki i inne przeszkody, które powstrzymają potwory.

Digfender bazować ma na modelu F2P, co oznacza, że grać będzie można za darmo, choć zapewne nie zabraknie rozmaitych mikropłatności. Produkcja ukazać ma się 5 listopada na urządzeniach działających pod kontrolą systemów iOS, Android oraz Windows Phone.

INTERIA.PL
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama