Pracowałem nad Call of Duty przez dwa lata jako programista w Demonware. Decyzje Koticka powodowały, że nasze gry stawały się gorsze. Pierwszego miesiąca mojej pracy wyszło na jaw, że groził, że zabije jednego z pracowników. Na spotkaniu, które potem nastąpiło nikt nie chciał się odzywać jako pierwszy. Więc to ja zażądałam jego zwolnienia
Rozumiem, że jestem głośna i wkurzająca, a dzięki doświadczeniu mogę wybierać w ofertach, przez co łatwo mi robić takie rzeczy. Ale wszyscy musicie to zrozumieć. Musimy się zbuntować przeciwko takim ludziom, za każdym razem. Gdyby mnie zwolniono, czekało na mnie miejsce w kilku innych firmach, ale to właśnie dzięki temu my, seniorzy powinniśmy o takich rzeczach mówić. Juniorzy nie będą się czuli bezpieczni, jeśli osoby starsze stażem nie pokażą przykładu. Może nie mamy związków zawodowych, ale razem jesteśmy silni. Rzućcie głośnym, irytującym pytaniem na forum, niech będzie krótkie, bezpośrednie i nie zostawiajcie żadnego pola do interpretacji. Niech będzie ostre, jasne i bez złośliwości, tak, żeby nikt nie mógł tego wykorzystać. Nie dostaniecie odpowiedzi, ale wszyscy to zobaczą.
Pollock potwierdziła, że Demonware chroniło ją przed konsekwencjami, ale zdaje sobie sprawę, że w innych firmach może być inaczej. Jej kolejna porada: “Zapiszcie co powiedzieliście, miejcie te notatki na wypadek pytań ze strony HR. Nagrajcie się na spotkaniu o ile możecie, żeby mieć dowód tego co zaszło, bo słabi przełożeni wezmą sobie swoją upublicznioną porażkę osobiście."
Pollock nie jest jedyną osobą otwarcie mówiącą o negatywnym wpływie Koticka na organizację. Wcześniej community manager, Andy Belford również wypowiadał się o tym jak decyzje szefa Blizzarda wpływały na morale. Wspomniał między innymi o tym, że Kotick zignorował ostrzeżenia na temat potencjalnego review bombingu Overwatch 2.









