Quizeirro Sprawdź swoją wiedzę i zmierz się z innymi. Google Play

Xbox series X. Co się zmieniło w nowej wersji popularnej konsoli?

Według wszelkiego prawdopodobieństwa, Xbox series X trafi na sklepowe półki jeszcze jesienią tego roku – najpewniej na krótko przed świętami Bożego Narodzenia. Na podstawie specyfikacji udostępnionej przez Microsoft można wnioskować, że moc obliczeniowa nowej konsoli będzie czterokrotnie większa niż w przypadku jej poprzedniej odsłony – modelu One X. Koniec tego roku zapowiada się więc bardzo interesująco, zwłaszcza, że w tym samym czasie na rynku zadebiutuje także nowa generacja Sony PlayStation. Szykuje się wobec tego prawdziwe starcie gigantów.

Xbox series X - co już wiadomo?


Na temat swojej najnowszej konsoli Microsoft zdradził do tej pory całkiem sporo. Wiadomo już między innymi, jak będzie skonfigurowana i kto dostarczy podzespoły, które zostaną ostatecznie zaszyte w jej wnętrzu. Na pokładzie urządzenia znajdą się więc ośmiordzeniowy, szesnastowątkowy procesor AMD Zen 2 produkowany w 7-nanometrowym procesie technologicznym, o taktowaniu wynoszącym maksymalnie 3,8 GHz na rdzeń, a także układ graficzny pochodzący od tego samego producenta, oparty na architekturze RDNA 2 (niedostępnej jeszcze dla komputerów osobistych) i wykorzystujący aż 52 jednostki obliczeniowe o mocy 1,825 GHz każda. Potężny SoC zostanie dodatkowo wyposażony w 16-gigabajtową pamięć RAM opartą na kościach GDDR6, o przepustowości wynoszącej 560 GB/s (dla kości o pojemności 10 GB) oraz 336 GB/s (dla kości o pojemności 6 GB), oraz w szybki dysk SSD o pojemności 1 TB. Nie zabraknie też, co oczywiste, napędu optycznego 4K Ultra HD Blu-Ray. Mimo że zarówno CPU, jak i GPU bazują na architekturze dostępnej dla wielu innych producentów (procesor Zen 2 i układ graficzny RDNA 2 zostaną również wykorzystane w najnowszej generacji Sony PlayStation), to zostały one oczywiście odpowiednio przystosowane do profilu i charakterystyki Xbox series X.

Wydajność samego tylko układu graficznego ma osiągnąć 12 teraflopów. Pozwoli to między innymi na sprawną, sprzętową obsługę Ray Tracingu, rozdzielczości 8K, częstotliwości odświeżania na poziomie 120 fps, a także Variable Rate Shadingu. Ostatnia z wymienionych technologii - tzw. algorytm zmiennego lub zgrubnego cieniowania - pozwala dynamicznie zarządzać szczegółowością wyświetlanego obrazu w taki sposób, aby niektóre jego elementy (np. te, które nie znajdują się w centralnym punkcie sceny, ale na jej obrzeżach) renderowane były w nieco niższej jakości niż elementy, których jakość z różnych powodów powinna być jak najwyższa (bo - dla przykładu - to przede wszystkim na nie w trakcie rozgrywki zwraca uwagę gracz). Dzięki temu gry uruchamiane na najnowszej konsoli Microsoftu mają się prezentować lepiej niż kiedykolwiek przedtem - i chodzi tu, co ciekawe, nie tylko o tytuły nowe, ale również o te, które do dystrybucji wprowadzono przed kilkoma, a nawet kilkunastoma laty. Najnowsza konsola sygnowana przez giganta z Redmond ma bowiem zapewnić pełną wsteczną kompatybilność ze wszystkimi generacjami Xboksa, w tym także z modelem z 2001 r. (w przypadku starszych produkcji, o szczegółowość grafiki mają zadbać odpowiednie mechanizmy rekonstrukcji obrazu z jakości SDR do HDR).

Xbox series X ma być czterokrotnie mocniejszy od modelu One X

Minimalistyczny design i bezkonkurencyjne osiągi


Producent konsoli podkreśla, że za sprawą tandemu złożonego z pojemnego dysku SSD i szybkich kości pamięci RAM GDDR6 gracze będą mogli właściwie na dobre zapomnieć o ekranach ładowania, pojawiających się czy to w trakcie rozgrywki, czy to bezpośrednio przed jej rozpoczęciem. Oznacza to, że na nowym Xbox series X gry będą uruchamiane przynajmniej sześciokrotnie szybciej niż na Xboksie One X (dowodzą tego m.in. filmy, które jakiś czas temu opublikowane zostały w internecie przez Microsoft). Duża w tym zasługa technologii Xbox Velocity Architecture, dzięki której udało się wyeliminować wszelkie przestoje spowodowane wczytywaniem tekstur, mipmap, punktów zapisu itd. Zaoferuje ona również innowacyjną funkcję Quick Resume, pozwalającą niemal niezauważenie pauzować i wznawiać już raz rozpoczętą rozgrywkę, i to nawet w kilku grach jednocześnie.

Kilka słów należy także poświęcić samemu kontrolerowi, przez wielu uważanemu za jedno z najlepszych tego rodzaju urządzeń na rynku. Nieznacznie zmodyfikowano jego rozmiar, ulepszając przy okazji działanie krzyżaka kierunkowego, który ma teraz jeszcze precyzyjniej obsługiwać kierunki ukośne. Na padzie pojawi się także osobny przycisk służący do udostępniana materiałów, które zostaną zarejestrowane podczas rozgrywki, w mediach społecznościowych. Kontroler ma być ponadto w pełni kompatybilny z poprzednią generacją Xboksa oraz z komputerami osobistymi pracującymi pod kontrolą systemu operacyjnego Windows 10.

Uwagę zwraca także nowoczesny i minimalistyczny design konsoli, który idzie tutaj w parze z jej parametrami technicznymi i właściwościami użytkowymi. W oszczędnej, jednobryłowej obudowie udało się bowiem zmieścić sporych rozmiarów system chłodzenia pasywnego (oparty o komorę parową połączoną z olbrzymim radiatorem), a także pojedynczy wentylator o specjalnie zaprojektowanych łopatkach, które gwarantują odpowiednią cyrkulację powietrza i przyczyniają się jednocześnie do obniżenia poziomu wytwarzanego hałasu. Microsoft już teraz zapewnia, że pod względem ogólnej kultury pracy Xbox series X ma wyprzedzać swoich konkurentów o co najmniej kilka długości.

Gorący koniec roku


Choć Microsoft nie zdradził na razie, kiedy dokładnie Xbox series X trafi do sprzedaży, to najbardziej prawdopodobny wydaje się termin przypadający na przełom listopada i grudnia. Właśnie w tym okresie debiutowały na światowych rynkach poprzednie generacje konsoli. I nic nie wskazuje na to, aby akurat teraz miało się coś zmienić. Gdy tylko urządzenie wejdzie do sprzedaży, znajdziemy je m.in. w asortymencie sklepu OleOle.

A ile przyjdzie nam za tę przyjemność zapłacić? Tego jeszcze nie wiemy (przynajmniej na razie), ale można się spodziewać, że urządzenie sygnowane przez giganta z Redmond będzie kosztowało 499 dolarów (co, po uwzględnieniu podatku VAT i obecnego kursu amerykańskiej waluty, powinno dać w przeliczeniu ok. 2500 zł), a więc tyle, ile na początku kosztował na przykład model One X. W branży chodzą jednak słuchy, że z ceną Xboksa series X Microsoft chciałby tym razem zejść poniżej oficjalnej, rynkowej ceny PS5, która - według niektórych źródeł - ma oscylować w okolicach 450-500 dol.

Wiadomo tymczasem, że równolegle z premierą najnowszej konsoli giganta z Redmond ruszy także sprzedaż gry "Halo Infinite", będącej pierwszym spośród exclusive'ów zapowiedzianych na nową platformę. Wnosząc po dostępnych materiałach prasowych, można zakładać, że tytuł zachwyci graczy przede wszystkim dynamiczną rozgrywką i bajeczną oprawą graficzną. Szykuje się więc naprawdę mocny akcent na zakończenie roku.

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje