Highway Getaway: Chase TV - recenzja

Highway Getaway /materiały prasowe

Znani między innymi z bokserskiej serii Real Boxing developerzy ze studia Vivid Games przygotowali nową produkcję. Highway Getaway: Chase TV - bo o niej mowa - to przyjemny, ale na dłuższą metę nużący tytuł.

Reklama

Z tak zwanymi endless-runnerami mam zazwyczaj jeden i nieustanny problem: szybko się nudzą. Jestem typem gracza, którego nie ekscytuje perspektywa ciągłego i żmudnego podkręcania wyników i lubi mieć konkretny cel oraz zadanie do wykonania.

Podchodząc do Highway: Getaway - projektu polskiego Vivid Games, które w przeszłości stworzyło udane dwie części cyklu Real Boxing - miałem poważne obawy, że po paru podejściach odechce mi się grać. Na szczęście nie było tak źle.

Reklama

Developerzy z Bydgoszczy tym razem postanowili spróbować swoich sił w tematyce samochodowej. W najnowszej produkcji zespołu zasiadamy za sterami auta, a celem jest ucieczka przed radiowozami na zatłoczonej ulicy. Pojazd - po prostej trasie - porusza się automatycznie, a my musimy omijać pozostałych uczestników ruchu oraz różnego rodzaju przeszkody.

Należy oddać, że rozgrywka wymaga skupienia. Jest szybko i dynamicznie - nawet najmniejszy błąd może zakończyć się kraksą. Twórcy przygotowali dwa odmienne schematy sterowania, które wybieramy z poziomu menu głównego - stłuczkę możemy ominąć stukając palcem w wybraną stronę ekranu lub przesuwając palcem po wyświetlaczu. Obie opcje w miarę szybko można przyswoić.

Oczywiście im dłużej jedziemy, tym robi się trudniej. Pojawia się więcej przeszkód i innych wozów, które są gęściej umieszczone. Manewrowanie pomiędzy obiektami i pojazdami staje się coraz większym wyzwaniem.

Twórcy przygotowali jednak elementy mogące pomóc w ucieczce przed policją. Na trasach - generowanych losowo - znaleźć można bonusy, które przykładowo na krótki czas wyposażają samochód w zderzak spychający inne auta. Inne "power-upy" między innymi zwiększają liczbę gromadzonych punktów i naprawiają pojazd.

To jednak nie wszystko - przed każdą kolejną jazdą wybieramy specjalne modyfikatory. Dzięki nim możemy na start otrzymać tysiąc dodatkowych punktów czy zwiększyć sumę zarabianych pieniędzy. Niektóre dostajemy za darmo, pozostałe kupujemy za wirtualną gotówkę.

Ciekawostką jest uwzględnienie zapasów paliwa. Wraz z przejechanym dystansem, zmniejsza się zasób benzyny w baku. Czasami możemy jednak natknąć się na cysterny - wystarczy podjechać do jednej z nich, by uzupełnić braki.

Podstawowym celem jest uzyskanie wysokiej liczby punktów poprzez pokonanie jak najdłuższego odcinka trasy. Rozgrywka w głównej mierze polega więc na kręceniu osiągnięć, które następnie możemy porównać z rezultatami innych użytkowników.

Twórcy urozmaicili jednak grę szeregiem mniejszych, dodatkowych wyzwań, które związane są z wskakiwaniem na poziomy doświadczenia. Na każdym kolejnym mamy do zrealizowania trzy zadania, które polegają na przykład na zderzeniu z kilkoma autami, przejechaniu wskazanego dystansu w jednym podejściu czy wykonania w ostatniej chwili określonej liczby uników.

System jest ciekawy, ponieważ motywuje do dalszej zabawy. Niektóre "misje" mogą wydawać się początkowo trudne, ale wystarczy kilka prób - oraz zręczny palec - aby osiągnąć przygotowane przez autorów cele.

Warto się jednak pomęczyć. Na każdym następnym poziomie otrzymujemy dostęp do nowych samochodów. Pojazdy różnią się od siebie określonymi statystykami, w tym liczbą dostępnych "żyć". Ponadto poszczególne wozy można ulepszyć, dokupując lepszy dopalacz czy poprawiając przyczepność. Co nie mniej ważne, wprowadzone w wozach zmiany rzeczywiście są odczuwalne podczas rozgrywki.

Zmaganiom towarzyszy ładna oprawa graficzna. Modele kierowanych przez nas aut, jak i wozów sterowanych przez sztuczną inteligencję wyglądają dosyć dobrze, choć z oczywistych względów nie jest to poziom znany z gier komputerowych czy konsolowych. O warstwie wizualnej nie mogę napisać złego słowa - jak na standardy panujące na rynku mobilnym, prezentuje wysoki poziom.

Highway Getaway: Chase TV to produkcja oparta na modelu F2P, co oznacza, że choć można grać za darmo, nie zabrakło opcjonalnych mikropłatności. Te nie są jednak uciążliwe. Za pieniądze kupujemy klejnoty, które służą między innymi do nabywania kolejnych aut.

Wiele przedmiotów - w tym wspomnianych wyżej modyfikatorów aktywowanych przed rozgrywką - można zdobyć jednak za darmo. Za logowanie każdego dnia otrzymujemy wybrany bonus, są też "koła fortuny", dzięki którym można zdobyć określone bonusy.

Podstawowym źródłem zarobku dla twórców wydają się wyświetlane podczas zabawy reklamy. Oglądając krótkie filmiki możemy zdobyć na przykład jedno dodatkowe "życie" dla prowadzonego samochodu.

Nie jestem fanem tytułów F2P, ale muszę przyznać, że model zastosowany przez Vivid Games nie jest uciążliwy. W trakcie testów nie odniosłem wrażenia, aby dostęp do jakichś elementów produkcji wymagał sięgnięcia do portfela (czy też karty kredytowej). Wręcz przeciwnie - obyło się bez uiszczania jakichkolwiek opłat.

Mam jednak poważny problem. Highway Getaway: Chase TV to bardzo dobrze wykonana gra, obudowana kilkoma interesującymi funkcjami, które potrafią zachęcić do zabawy. Tyle tylko, że to nadal endless-runner, który na dłuższą metę nuży. Nic na to jednak nie poradzę - nie przepadam za bezustannym powtarzaniem tych samych czynności, by jedynie poprawić wynik.

Doceniam jednak pracę developerów z Vivid Games. Jeżeli ktoś jest fanem tego typu produkcji, bez wahania powinien sprawdzić projekt. Tym bardziej, że jest dostępny za darmo i nie "prosi" na każdym kroku o pieniądze.

Dowiedz się więcej na temat: Highway Getaway: Chase TV

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje