Wywiad: Crossroads Inn - tego o grze mogliście jeszcze nie wiedzieć

Crossroads Inn /materiały prasowe

Ostatnio mieliśmy okazję porozmawiać z osobami odpowiedzialnymi za produkcję i wydanie gry Croassroads Inn, która powstaje w warszawskim studiu Kraken Unleashed, a jej wydaniem zajmie się firma Klabater. Crossroads Inn łączy w sobie gatunki management sim i RPG.

W Crossroads Inn gracze wcielą się we właściciela tawerny znajdującej się w samym sercu baśniowej krainy Delcrys, zmierzą się z trudami prowadzenia własnego lokalu oraz wezmą udział w epickiej przygodzie, która może ich zaprowadzić nawet na tron królestwa. O procesie produkcji gry i jego wsparcia poprzez platformę crowfundingową opowiadają Patryk Pietraszkiewicz, główny twórca gry, a także z Michał Łowigus z wydawnictwa Klabater.

Interia: Czy mógłbyś w skrócie opisać, jak wyglądały wasze przygotowania do kampanii na Kickstarterze? Na co położyliście nacisk, czym chcieliście przede wszystkim chwycić graczy za serca (i portfele)?

Reklama

Michał Łowigus, Klabater: Kickstarter na pewno nie ogranicza się do tych 30 dni trwania zbiórki. Sama budowa karty, wyłapywanie poprawek, wprowadzanie zmian, to tygodnie, jeśli nie miesiące pracy. Dużo czasu spędziliśmy analizując zbiórki, które osiągnęły sukces a także rozmawiając z osobami, które mają za sobą udane akcje. Zdecydowanie jest to żmudny proces.

Co do priorytetów, to chcieliśmy pokazać, że przez ostatni rok zbudowaliśmy naprawdę fajną grę, która jednak potrzebuje wsparcia fanów, by wejść na jeszcze wyższy level. Tak naprawdę wszystkie elementy, na które zbieramy są wynikami uwag, które dostaliśmy od społeczności - a których pierwotnie nie zakładaliśmy. 

Jakie kroki chcecie przedsięwziąć, aby uczynić z Crossroads Inn grę, która nie zacznie się nudzić po 20, 30 (lub więcej) godzinach? Zarządzanie tawerną w świecie fantasy brzmi świetnie, ale niekoniecznie jako zajęcie na wiele wieczorów. Wiemy o dość mocno zakreślonej fabule, warstwie ekonomicznej, scenariuszach, trybie sandboksowym... Co jeszcze?

Patryk Pietraszkiewicz, Kraken Unleashed: Zacznijmy od samej kampanii fabularnej, która będzie oferować więcej niż jedno zakończenie. Nasze wybory sprawią, że przechodząc grę ponownie część wątków może rozwinąć się inaczej, pozwalając spojrzeć na niektóre sprawy z innej strony. Myślimy też o dodania wsparcia dla modów oraz narzędzi graczom, które pozwolą im tworzyć własne scenariusze, wyzwania czy nową zawartość. I oczywiście zamierzamy wspierać grę już po premierze, wciąż rozwijając nasz projekt.

Jak będzie się rozkładał nacisk na poszczególne aspekty rozgrywki w Crossroads Inn? Czy będzie to gra przede wszystkim ekonomiczna, czy ekonomia będzie tylko dodatkiem do fabuły i zadań? A może będzie jeszcze inaczej? Jak to widzicie?

Patryk Pietraszkiewicz: Osoby spragnione fabuły odnajdą się w naszej kampanii fabularnej i to dla fanów ciekawych historii głównie przygotowany jest ten tryb. Staramy się go tworzyć w ten sposób, by osoby nieobyte w tego typu grach mogły się odnaleźć i czerpać z niego frajdę. Natomiast fani ekonomicznych wyzwań nie powinni się zawieść na przygotowanych przez nas scenariuszach i trybie sandboxowych - tam wciąż naszą grę będą urozmaicać losowe wydarzenie i możliwość poznawania “małych historii" ale to właśnie na dbaniu o nasz ekonomiczny sukces skupią się te tryby.

Na pewno wzorowaliście się na na różnych książkach, filmach czy serialach, tworząc świat gry, występujące w nim frakcje, postacie, questy etc. Co było waszym głównym źródłem inspiracji podczas prac nad tymi elementami?

Patryk Pietraszkiewicz: W moim przypadku były to gry fabularne takie jak dungeons and dragons albo warhammer i dziesiątki godzin spędzonych w wykreowanych w naszych głowach karczmach, gdzie wydawaliśmy złoto i szukaliśmy kolejnych przygód. Wszyscy w naszym zespole jesteśmy też fanami książek, filmów i gier fantasy i naprawdę ciężko podać konkretne tytuły które nas zainspirowały, gdyż było tego dziesiątki. Uważne oko dostrzeże wiele poukrywanych w Crossroads Inn nawiązań i essteregów.

Niektórzy gracze mocno liczą na to, że Crossroads Inn będzie w pewnym stopniu duchowym spadkobiercą klasycznych przebojów, takich jak chociażby Dungeon Keeper. Czy jest to w ogóle waszym celem (jednym z celów)? Czy planujecie zadowolić tę grupę graczy, która tęskni za twórczością m.in. studia Bullfrog?

Patryk Pietraszkiewicz: Sam jestem ogromnym fanem Dungeon Keepera, wydaje mi się jednak że bliżej nam do gier pokroju Theme Hospital czy Pizza Syndicate, jeśli już przywołujemy klasyki. Nie mogę jednak nie zauważyć pewnej synergii między naszą grą a dziełem legendarnego już studia Bullfrog - w obu grach bierzemy klasyczne motywy gier  fantasy i w jakiś sposób je wywracamy. 

Czy planujecie docelowo przygotować Crossroads Inn w wersji na konsole? W jakim stopniu zależy to od powodzenia prowadzonej na Kickstarterze zbiórki?

Michał Łowigus: Step by step. Najpierw priorytetem jest ukończenie builda na PC. Następne w kolejności jest Xbox One. Oczywiście, chcielibyśmy znaleźć sie na wszystkich platformach i do tego dążymy, na pewno dodatkowe pieniądze zebrane na Kickstarterze przybliżą nas do portingu na innych platformach. 

Do kogo kierujecie Crossroads Inn? Czy są to przede wszystkim osoby, które lubią fantastykę pod każdą postacią? A może ludzie, którzy potrafią się zatracić w grach ekonomicznych? Kto jeszcze powinien śledzić losy tej produkcji (i - najlepiej - dorzucić się do niej na Kickstarterze)?

Patryk Pietraszkiewicz: Myślę że fani RPG-ów, zarówno tych klasycznych jak i papierowych, jak i fani gier ekonomicznych odnajdą coś dla siebie. Właśnie dla nich tworzymy tę grę. Zauważyliśmy też, że nasz projekt śledzą fani gier pokroju The Sims - myślę, że to dlatego gdyż dajemy dużą swobodę w budowaniu i dekorowaniu naszej karczmy, a nasi pracownicy to postacie z własnymi charakterami, unikalnymi cechami czy zachowaniami z którymi mogą wiązać się różne wydarzenia i do których możemy się przywiązać. Chcemy, by już samo obserwowanie jak nasza tawerna pracuje i żyje dawało nam przyjemność.

Widać, że w swoich produkcjach stawiacie bardzo mocno na nieszablonowość. Czasem wiąże się ona z mechaniką (jak w Crossroads Inn), czasem z warstwą wizualną (jak w Apocalipsis: Harry at the End of the World). Czy możesz uchylić rąbka tajemnicy, jakie jeszcze kreatywne pomysły planujecie przenieść na komputery i konsole w najbliższej przyszłości?
 
Patryk Pietraszkiewicz: Pracujemy w tej chwili nad wieloma ciekawymi projektami, z których niemal każdy czymś się wyróżnia. Naszą najbliższą premierą jest We. The Revolution - już na pierwszy rzut oka uwagę zwraca niepowtarzalny styl graficzny stanowiący połączenie inspiracji klasycznym malarstwem z epoki Rewolucji Francuskiej z nowoczesną grafiką poligonalną. Również umiejscowienie akcji w czasach Wielkiej Rewolucji jest naprawdę oryginalnym i świeżym pomysłem. To wciągająca gra symulacyjna, w której gracz wcieli się w postać sędziego Trybunału Francuskiego i będzie decydował o losie zrewoltowanego Paryża.

Jeśli chodzi o Crossroads Inn, to innowacje wychodzą poza mechanikę. Jest to jedna z niewielu gier symulacyjnych, która zaoferuje graczom porywającą opowieść rodem z klasycznych gier RPG. To bardzo świeże podejście do tematu symulatorów, które ma na celu odświeżyć ten nieco skostniały ostatnio gatunek, który przecież cieszy się olbrzymim zainteresowaniem graczy.

W najbliższych miesiącach zapowiemy również nasz zupełnie nowy tytuł, który w kreatywny sposób ożywi elementy folkloru amerykańskiego - nic więcej nie możemy na razie powiedzieć, ale to będzie duży projekt.

Dziękujemy za rozmowę! Projekt możecie wesprzeć na stronie: https://kck.st/2GSjEei

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Crossroads Inn
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama