Włamanie na serwery Bohemii Interactive

Wiele wskazuje na to, że gracze DayZ wkrótce będą musieli nie tylko walczyć o przetrwanie w świecie zamieszkanym przez zombiaki, ale także zmierzyć się z oszustami.

W sieci pojawiły się doniesienia, z których wynika, że z serwerów Bohemii Interactive wykradziono kod źródłowy samodzielnej wersji gry. A to oznacza, że wkrótce powstanie mnóstwo nielegalnych modyfikacji psujących zabawę.

Reklama

Na forum Unknown Cheat użytkownik BinaryWizzard napisał, że niejaki DevDomo włamał się na serwery Bohemii Interactive. Haker miał skopiować z nich kod źródłowy samodzielnego DayZ, a na dowód udostępnił kilka screenów prezentujących pliki produkcji. Post został szybko usunięty, ale na Reddicie pojawił się link do jego kopii zachowanej w archiwum Google’a. Większość zapewne pomyślała początkowo, że był to raczej niezbyt śmieszny żart.

Wygląda jednak na to, że nie jest. W rozmowie z serwisem Rely on Horror przedstawiciele Bohemii Interactive potwierdzili, że niedawno "wykryli atak" na swoje serwery, ale na razie jego "dokładna natura i skala" są badane. Ponadto po internecie krążą już narzędzia, które pozwalają uruchomić kod źródłowy DayZ.

Co to oznacza w praktyce? Podobne dane są dla hakerów równie cennym skarbem, co dla zombiaków świeży mózg. Dzięki nim mogą z łatwością tworzyć nielegalne modyfikacje, które w bardzo łatwy sposób można implementować w grze, omijając przy tym zabezpieczenia developerów. Innymi słowy - jeśli rzeczywiście wykradziono kod źródłowy samodzielnego DayZ, wkrótce w produkcji zaroi się od oszustów.

Aha - przedstawiciele Bohemii Interactive na łamach Rely on Horror uspokoili, że w wyniku ataku nie wyciekły żadne prywatne informacje użytkowników.

Dowiedz się więcej na temat: DayZ

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje