Według szeroko zakrojonych badań gry nie zaburzają rozwoju dzieci

Ze względu na problematyczność mierzenia wpływu gier na zachowanie dzieci i młodzieży, zagadnienie to długo pozostawało nierozstrzygnięte.

Chociaż nie można mówić o zamknięciu kwestii, przeprowadzone na sporą skalę badania w Wielkiej Brytanii zrodziły jednoznaczną odpowiedź: gry nie zaburzają rozwoju. Millennium Cohort Study to badania oparte na strategii porównań podłużnych (pozwalających obserwować daną osobę na przestrzeni wielu lat), które rozpoczęto w 2000 roku.

Reklama

Pod obserwacją znajduje się kilkanaście tysięcy dzieci urodzonych pomiędzy rokiem 2000 a 2002. Zadaniem badań jest rozpoznanie środowiska otaczającego współczesną młodzież i sporządzenie na jego temat wartościowych i kompletnych danych.

Jednym z elementów tego środowiska są oczywiście gry, dlatego też jako osobne zagadnienie uwzględniony został ich wpływ na rozwój dzieci. Przyjęto założenie, że gry mogą przyczyniać się do zaburzeń koncentracji czy wywoływać gniew - bardziej niż na przykład telewizja, z racji większego zaangażowania czy wzmożonej identyfikacji z postaciami.

Jak wynika z piątej tury badań (kolejne następują co trzy lata i przeprowadzane są na tej samej grupie dzieci), styczność z grami nie ma wpływu na problemy z zachowaniem, koncentracją czy emocjami.

Ze względu na skalę - 13 tysięcy dzieci na przestrzeni 12 lat - to największe tego typu badania. Choć kolejna tura planowana na 2015 rok przynieść może odmienne rezultaty, już teraz badacze pewni są rzetelności wyników. Branża gier otrzymała natomiast pierwszy trudny do obalenia argument przeciwko nagonce na gry.

Dowiedz się więcej na temat: Millennium Cohort Study | gry

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje