Redemption: The Last of Us od Cryteka

W ubiegłym roku do internetu wyciekły grafiki i zwiastun powstającego w Cryteku tajemniczego projektu Redemption.

W jednym z wywiadów szef studia zdradził kilka szczegółów na jego temat. W skrócie - miała być to gra w stylu The Last of Us lub BioShock Infinite. W rozmowie z serwisem Polygon Cevat Yerli, prezes Cryteka, ujawnił kilka informacji o anulowanej grze Redemption.

Reklama

Miał to być trzecioosobowy shooter, w którym zadaniem gracza byłaby ochrona dziesięcioletniej Jeleny. W trakcie zabawy można byłoby kazać dziewczynce schować się, ale nie uchroniłoby to jej przed niebezpieczeństwami - wciąż mogłaby zostać np. zaatakowana przez psa.

Próba ratunku nie obeszłaby się bez walki. Bohater mógł też za pomocą jednego przycisku przyjrzeć się twarzy swojej towarzyszce, sprawdzając czy wszystko z nią w porządku lub zawołać ją po imieniu. Developerzy chcieli, by pomiędzy graczem a Jeleną nawiązała się nic sympatii. Wypisz wymaluj The Last of Us lub BioShock Infinite, prawda?

Niestety, założenia rozgrywki nie spodobały się testerom. Po kilku latach pracy nad grą ci uznali, że - uwaga - obecność dziewczynki była irytująca i mieli po prostu ochotę ją zastrzelić. Woleli też zająć się walką z przeciwnikami, zamiast niańczyć dziecko. Sam prezes Cryteka zaznacza jednak, że nie to wpłynęło na decyzję o anulowaniu projektu - w tamtym czasie branża nie dysponowała odpowiednimi środkami, by stworzyć taką produkcję.

Szkoda, tym bardziej, że sukces The Last of Us i BioShocka Infinite udowodnił, że wspomniani testerzy się bardzo mylili. Na szczęście Yerli też zdaje się to zaważać, bo nie wykluczył, że prace nad Redemption zostaną wznowione. Na razie możemy podziwiać zwiastun, który rok temu wyciekł do sieci:

Dowiedz się więcej na temat: Redemption | Crytek | Akcji

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje