Rebel Galaxy: Kosmiczny shooter od twórców Torchlighta

Kilka miesięcy temu Erich Schaefer i Travis Baldree odeszli z założonego przez siebie studia Runic Games. Teraz wracają z nową firmą i projektem, który nie będzie jednak hack’n’slashem - Rebel Galaxy.

Erich Schaefer i Travis Baldree po sukcesie Runic Games i Torchlighta postanowili założyć nowe studio - Double Damage Games. Pierwszym projektem jest Rebel Galaxy - gra, która będzie znacząco różnić się od poprzednich dokonań dwójki developerów.

Reklama

W produkcji gracze przejmą kontrolę nad ogromnymi okrętami kosmicznymi z załogami liczącymi sobie kilkaset, a nieraz nawet kilka tysięcy osób. Takimi maszynami będą podróżować po generowanych losowo galaktykach, które składać się mają z wielu układów słonecznych. Same okręty będą uzbrojone po zęby, a z poszczególnych działek będzie można strzelać własnoręcznie. Wyposażenie - podobnie jak układ kosmosu - będzie generowane losowo, pojawi się też opcja jego ulepszania i rozwijania.

W przeciwieństwie do Torchlighta czy Diablo (nad którym Schaefer niegdyś pracował) w Rebel Galaxy dużą rolę odgrywać ma fabuła. Świat gry zamieszkiwać będzie wiele ras i cywilizacji, które działać będą w różnych, zwalczających siebie nawzajem, frakcjach - wśród już ujawnionych są wojskowi i piraci (ci pierwsi chronią dany system słoneczny przed tymi drugimi). Co ciekawe, przestępcy toczyć będą też boje między sobą, walcząc o wewnętrzną dominację.

Gdy w trakcie kosmicznych wojaży gracze natkną się na inny statek, będą mogli skontaktować się z jego załogą i dowództwem. Inne postaci będzie też można spotkać w porozrzucanych po galaktykach tawernach i kantynach, gdzie będzie można na przykład postawić nowo napotkanemu kosmicie drinka.

Warto też zaznaczyć, że choć Galaxy Rebel będzie miało zakończenie, to po ostatnim starciu będzie można kontynuować eksplorację kosmosu w trybie sandboksowym. Z informacji ujawnionych przez twórców wynika, że w tym przypadku będzie można zachować własnego bohatera, jego statek i załogę.

Developerom zależy na tym, by gracz miał ogromną swobodę przy wykonywaniu zadań. Baldree podaje przykład misji, w której trafiamy do baru, gdzie ktoś informuje naszego bohatera o panującym na jakiejś planecie głodzie i wysłanych na nią statkach z pomocą. W tym momencie mamy kilka opcji - możemy udać się na wspomnianą planetę nim dotrą okręty humanitarne i spróbować sprzedać jej mieszkańcom jedzenie po zawyżonej cenie.

Można też odnaleźć niosące pomoc jednostki, zniszczyć je, zabrać pożywienie... i sprzedać je po jeszcze wyższej cenie. Jeśli ktoś jednak zechce, będzie mógł równie dobrze zająć się ochroną statków z jedzeniem. Nad produkcją pracują głównie Schaefer i Baldree, pomagają im też wolni strzelcy zatrudnieni na kontraktach.

Zapowiada się interesująco i warto mieć Rebel Galaxy na oku, zwłaszcza, jeśli ktoś lubi klimaty sci-fi. Gra ma ukazać się na PC i PS4 w przyszłym roku. Poniżej znajdziecie pierwszy zwiastun gry z fragmentami gameplayu:

Dowiedz się więcej na temat: Rebel Galaxy

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje