Outlast II: Nowa część horroru nie ukaże się w Australii

Twórcy dostali oficjalny zakaz dystrybuowania swojego najnowszego dzieła na terenie Australii. Chyba, że spełnią jeden warunek.

Powód? Przemoc seksualna. Jak donosi Kotaku, działająca na Antypodach rządowa agencja odmówiła przyznania klasyfikacji wiekowej Outlastowi II. Innymi słowy uniemożliwiła sprzedaż gry na tamtejszym rynku.

Reklama

Cenzorzy motywują swoją decyzję kilkoma scenami halucynacji głównego bohatera. Jak czytamy w ich uzasadnieniu (uwaga! Zawiera leciutkie spoilery):

Wspomniane stwory to w ogóle świntuchy, przynajmniej kilka ich zachowań sugeruje bowiem uprawianie miłości fizycznej (dostało się zarówno rytmicznemu poruszaniu biodrami, jak i siadaniu okrakiem).

Cenzorom nie spodobała się seksualizacja tej sceny (czy wręcz przymuszanie do czynności seksualnych, wszak Blake wraz z żoną głośno protestują) i bijąca z niej agresja. Rada pozostawiła jednak twórcom furtkę - jeżeli Red Barrels pozbędzie się kontrowersyjnej sekwencji, gra otrzyma oznaczenie R18+ i będzie mogła pojawić się w australijskich sklepach.

Nie jest to pierwszy raz, kiedy Australia zasłynęła z cenzurowania gier. Mieszkańcy Antypodów mieli problemy z ograniem Manhunta i obu Postali, przez wzgląd na "aktywność seksualną i używanie narkotyków" zbanowano Risena i Fallouta 3. Klasyfikacji odmówiono też Saints Row IV (ostatecznie twórcy opracowali na tamtejszy rynek edycję specjalną), State of Decay czy naszemu polskiemu Wiedźminowi 2 (seksualność i nagość funkcjonowały tam bowiem w charakterze nagród).

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje