Dark Souls pokonane przy pomocy komend głosowych

Bearzly to wariat. W najbardziej pozytywnym tego słowa znaczeniu. Nie tylko kocha Dark Souls, ale przede wszystkim kocha przechodzić grę przy pomocy nieprzystosowanych do tego kontrolerów. Po prostu sam je przystosowuje.

Ten zdolny młodzieniec przeszedł już Dark Souls przy pomocy gitary do Rock Banda, bębenka oraz bongosów z Donkey Konga. Teraz przyszedł czas na mikrofon.

Reklama

Aby osiągnąć swój cel, Bearzly użył programu VoiceAttack. Pozwala on przekonwertować komendy głosowe na akcje klawiatury. Na przykład aby rolować, nie dotykał żadnego przycisku, tylko mówił "roluj". Doskonale.

Minus takiej zabawy? VoiceAttack ma sporego laga. Akcje wykonuje z opóźnieniem równym półtorej sekundy, co dodatkowo utrudnia rozgrywkę (jakby czyste Dark Souls z kontrolerem należało do gier, które same się przechodzą...).

Bearzly zginął podczas przechodzenia "Voice Souls" 485 razy, ale podołał w końcu - po 30 godzinach, więc całkiem szybko. Aha, no, oczywiście: Ornstein i Smough - 111 śmierci. Tutaj możecie podziwiać tę przepiękną katorgę:

Dowiedz się więcej na temat: Dark Souls

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje