USA: Zakazać czy nie?

Przepis gubernatora stanu Illinois Roda Blagojevicha, który chce ograniczyć dostępność brutalnych gier wideo dla nieletnich odbiorców, został przyjęty stosunkiem głosów 6-2 przez organy niższej instancji i będzie teraz rozpatrywany przez Senat stanu Illinois.

Pomimo narastających obaw o jasne sprecyzowanie nowego prawa, propozycja została przyjęta w lokalnym komitecie odpowiedzialnym za tego typu inicjatywy.

Przepis proponowany przez senatora Blagojevicha doprowadziłby do sytuacji, w której nielegalne stałoby się sprzedawanie brutalnych albo zawierających dużą dawkę seksu gier każdemu poniżej 18. roku życia. Na łamiących zakaz czekałyby surowe kary. Co więcej, sprzedawcy gier w stanie Illinois byliby zmuszeni do naklejania na tego typu produkcje naklejek z dużym napisem "18".

Matt Ryan, starszy doradca senatora Blagojevicha do spraw prawnych, powiedział członkom komitetu, którzy przyjęli przepis, że definicja brutalnej gry wideo zawiera takie określenia, jak: "rozczłonkowywanie, odcinanie, oszpecanie, okaleczanie, uszkadzanie części ciała oraz gwałt" - powiadomił lokalny serwis informacyjny Pantagraph.com. Co ciekawe, technicznie wszystkie te kryteria, oprócz gwałtu, spełnia gra, która jest aktualnie na drugim miejscu na listach sprzedaży w Wielkiej Brytanii - mowa o... "Lego Star Wars".

Republikańska senator Pamela Althoff podniosła kwestię, czy system oszacowania gubernatora stanu Illinois będzie współistniał, czy może będzie nadrzędny dla systemu wprowadzonego przez organizację Entertainment Software Rating Bard (ESRB). Aktualnie przepis nie odnosi się w żaden sposób do nieobowiązkowego systemu ESRB i nie odnosi się do żadnej z jego "dorosłych" kategorii: "M" (mature) - gry przeznaczone dla osób powyżej 17. roku życia, oraz AO (adults only) - dla osób mających co najmniej 18 lat.

Pomimo wstępnego zaaprobowania przepisu demokratyczna senator Deanna Demuzio, sponsor przepisu, ogłosiła, że nie podda go pod głosowanie, dopóki nie zostaną rozstrzygnięte kwestie kar oraz oznakowania kontrowersyjnych gier.

Podobny przepis, proponowany w Kalifornii przez Lelanda Yee, został odrzucony stosunkiem głosów 5-4. Yee zaproponował karę 1 tys. dol. dla detalistów, którzy sprzedawaliby gry przeznaczone dla dorosłych (ESRB - M) młodzieży poniżej 17. roku życia. Prawo było porównywane do podobnych zakazów sprzedaży tytoniu i alkoholu nieletnim. To już drugi raz, kiedy kalifornijski komitet odrzucił przepis proponowany przez Lelanda Yee.

"Cieszymy sie, że komitet odrzucił AB450, przepis pana Yee, który zabrania sprzedaży konkretnych typów gier" - powiedziała Marie Sylla, szef do spraw kontaktów z rządem organizacji zrzeszającej sprzedawców gier wideo - Interactive Entertainment Merchants Association (IEMA). "Większość członków komisji uznała oczywistą niezgodność prawną przepisu - jest on całkowicie sprzeczny z obowiązującą konstytucją".

Dowiedz się więcej na temat: zakazy | Illinois | wideo | USA

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje