Traffic Giant - betatest

Wydawca: JoWooD

Reklama

Dystrybutor: CD-Projekt

Data premiery: kwiecień 2001

Rodzaj gry: ekonomiczna

Wymagania: PII-300, 64 MB RAM, dysk twardy, karta dźwiękowa, CD-ROM, system Windows 95/98



Od zawsze jestem fanem wszelkiego rodzaju gier związanych z samochodami - nieistotne jakimi, ważne by miało toto silnik, 4 lub więcej kół i dało się tym szybko pomykać po drogach. Jako kierowca np. ciężarówki czułem się wręcz doskonale i potrafiłem tak grać grać i grać. A teraz do rąk moich trafiła gra, która pozwala mi "awansować" na stanowisko właściciela sieci transportowej...

Na początku był początek



Miasto, całkiem zwarta zabudowa, kilkadziesiąt zaledwie domostw plus jakiś kościół i sklepy oraz tabuny ludzi pędzące czy to do pracy, czy też do znajomych, czy w końcu na zakupy. Albo na rekolekcje. Ktoś te wszystkie osoby musi dostarczyć na miejsce przeznaczenia - i tą osobą będziesz Ty, jako właściciel sieci transportowej. Czyli autobusy, pociągi, metro i wszystko co tylko służy do przewozu osób. Skromny budżet kilkudziesięciu tysięcy dolarów nie pozwala na pełne rozwinięcie skrzydeł - trzeba trochę pokombinować, żeby interes zaczął przynosić dochód, a jak już będziesz się czuł jak pączek w maśle, kiedy będziesz miał już ustalone ceny biletów i biznes zacznie się naprawdę kręcić.... to ... przerzucą Cię do większego miasta i od nowa. A w większym mieście oprócz transportu kołowego zacznie się temat transportu szynowego...



Grafika



Całkiem ładna, w rozdzielczościach od 800*600 do 1280*1024, chociaż na dobrą sprawę np. Pizza Connection 2 bardziej mi się podobała. W Traffic Giant budynki są mniej szczegółowe, generalnie wszystko jest widziane z nieco większej odległości, brakuje jeszcze jednego stopnia przybliżenia obiektów gry. Możliwość zdefiniowania prawo lub lewostronnego ruchu i tak też będą się poruszały wszystkie pojazdy w grze - nie jest to jakiś niefunkcjonujący gadżet. Szokuje liczba budynków, jakie jednocześnie mogą pojawić się w grze - ponad 3000 obiektów! Duże brawa dla programistów z JoWooD, takie bogactwo budowli zapewnia dużą różnorodność w kształtowaniu się miast.



Muzyka miasta



Czyli wszystko, co możecie usłyszeć wychodząc na ulicę - odgłosy silników samochodów, klaksony, cała otoczka dźwiękowa nerwowej bieganiny po zatłoczonych ulicach i chodnikach. Do tego przygrywa sobie sympatyczny motyw dźwiękowy, albo inaczej - kilka motywów. Czasem pojawi się także jakiś udźwiękowiony przerywnik filmowy - tak więc nie ma na co narzekać, w grach z tego gatunku muzyka nie jest najistotniejszym elementem rozgrywki, w TG dźwięk jest na dość dobrym poziomie.



Autobusy, metra i tramwaje...



Rozwój sieci transportu osób nie jest wcale taki prosty, jakby się to wydawało. Najpierw trzeba zakupić odpowiednie pojazdy - czyli np. autobusy. Cena kształtuje się zależnie od prędkości poruszania się autobusu i ilości osób, które może zabrać "na raz". A budżet jest ograniczony, z drugiej zaś strony im więcej i im szybciej przewozisz osoby, tym więcej zarabiasz... ciężki orzech. Jeśli myślisz, że zakup pojazdów to wszystko, co cię czeka, to grubo się mylisz - teraz budujemy sobie przystanki i ustalamy trasę przejazdu naszego środka komunikacji publicznej. Musisz zaobserwować, gdzie kręci się najwięcej ludzi i tam postarać się o przystanek. I to dalej nie wszystko! Każdy pojazd zużywa się - im większy tym droższa jest jego naprawa (czy też renowacja - można to nazwać jakkolwiek bądź). Im bardziej zużyty wózek, tym np. wolniej będzie jeździł i tym częściej będzie ulegał awariom - a co to znaczy - oczywiście, niezadowolenie klienteli i konieczność urządzania imprez w stylu "Dzień Pieszego Pasażera". A to nie przysparza ani pieniędzy, ani dobrego imienia firmie... Zobaczysz, że zorganizowanie sobie sprawnie działającej sieci transportowej w malutkiej mieścinie nie jest wcale takie proste - a co dopiero w ogromnym, kilkusettysięcznym mieście! Tam dopiero zaczyna się prawdziwa jazda - ogromne, strasznie drogi autobusy, metro, pociągi, brrr strach myśleć.

Będę kończył bo się ściemnia



I czas po wytężonym dniu iść w końcu do łóżeczka - wszakże jutro znowu zjawi się u mnie w gabinecie dwóch przedstawicieli Związku Zawodowego Kierowców Autobusów i poprosi delikatnie, aczkolwiek stanowczo o podwyżkę, a ja mam na głowie jeszcze te dwa zdezelowane pociągi, które stoją gdzieś na bocznicy i nie ma pieniędzy, żeby się zająć ich naprawą, ehhh trzeba będzie zmienić miasto - zadzwonię do Heńka, może on ma jakieś wolne stanowisko...



Wasz Kierownik

Dowiedz się więcej na temat: karta | dysk | dysk twardy | pociągi | autobusy | dystrybutor | wydawca

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje