Shadowbane

Producent: Wolfpack Studios

Reklama

Wydawca: Ubi Soft

Dystrybutor PL: nieznany

Rodzaj gry: cRPG / massive multiplayer online

Data premiery: 25 marzec 2003

Wymagania sprzętowe: Duron 600 MHz, 128 MB RAM, karta graficzna zgodna z DirectX 8 MB



Dziś można już śmiało mówić o grach typu RPG online. Mamy bowiem blade pojęcie o tym, jak powinny one wyglądać i dzięki temu możemy pozwolić sobie na słowa krytyki bądź pochlebstw. Ostatnimi czasy sporo było słychać o tego typu produkcjach. Jak możemy się domyślać, będzie ich przybywała cała masa. Tryb dla jednego gracza nie bawi już tak jak kilka lat temu. W latach osiemdziesiątych szczytem osiągnięć były gry o dość marnie dziś wyglądającej grafice. Na dodatek były one bardzo proste. W miarę rozwoju techniki odeszły one w zapomnienie. Tak samo może stać się z grami dla pojedynczego gracza. Jedynie gatunki gier nie przemijają. Również zacne tytuły pozostawiają po sobie znamię w ludzkiej pamięci. Któż nie pamięta legendarnego "Prince of Persia"? Przetrwał on przez całą masę lat i doczekał się wielu kontynuacji. Pojawiła się też wersja na telefony komórkowe! Jak widać, można stworzyć grę ponadczasową. Gry online mają o tyle łatwiejsze zadanie, gdyż praktycznie ich fabuła nie musi się kończyć. Jeśli gra jest zrobiona idealnie (co się rzadko zdarza) to szczęśliwi posiadacze Internetu mogą w nią grać nawet kilka lat, a to już trudno wymazać z pamięci. Niebawem na naszym rynku pojawi się nowa gra RPG online o tajemniczym tytule Shadowbane. Producenci zapewniają, że ma ona przebić się przez gąszcz konkurencji, by wkrótce zająć pierwsze miejsce w statystykach grywalności. Ile jest w tym prawdy? Zobaczymy...



Nastały czarne dni dla istnienia ludzkości. Świat Aerynth pogrążył się w kompletnym chaosie. Jest tylko jedno jedyne wyjście, które daje szanse na przetrwanie. Gdzieś w najbardziej niebezpiecznym zakątku świata znajduje się legendarny miecz o niewyobrażalnej mocy. Znany jest on w krainach pod wieloma imionami. Nosiciel Światła, Gwiazda Zaranna, Drugie Słońce, Miecz Zemsty, Zdrajca, Lśniący Rzeźnik - to tylko niektóre z jego imion. Najpopularniejszym jednak jest Shadowbane. Jest to ostatnia deska ratunku, po którą ludzka egzystencja jest w stanie sięgnąć. My, jako gracze, zostaniemy wysłani z misją szczególnej wagi. Mamy odnaleźć ów miecz w jak najszybszym czasie.



Pierwszym krokiem jaki postawimy na pewno nie będzie powiedzenie słowa "mama". Będzie ono troszeczkę trudniejsze. Będziemy musieli zdecydować się, jaką postacią chcemy rozpocząć przygodę. Do wyboru mamy człowieka, krasnoluda, elfa, półolbrzyma, wygnańca Irekei, bladego mordercę z Cienia oraz przeciętnego mieszkańca Aeryth. Później wybierzemy sobie klasę bohatera spośród rycerza, uzdrowiciela, maga lub łotrzyka. Poza tym będzie można wybrać drugą klasę, zostając tym samym dwuklasowcem. Spowoduje to wolniejsze awansowanie na poziomy, jednak otrzymywać będziemy przywileje obu wybranych klas. Poza tym otrzymamy możliwość wyboru kilku pozaklasowych zdolności. Kolejnym krokiem jest dostosowanie punktów cech. Punkty lokować będziemy przy jednej z pięciu etykietek: Siła, Zręczność, Inteligencja, Duch i Żywotność. Prawidłowe ułożenie tych wartości wpływać będzie z kolei na poziom posiadanych punktów życia, many i wytrzymałości. Jak zapewne wiadomo, to wszystko nie będzie takie proste, jak to opisałem. Warto będzie spędzić nad stworzeniem postaci nieco więcej czasu, bowiem od tego co zrobimy będzie zależeć cała przyjemność gry (lub koszmar).



Awansowanie na poziomy to istotny czynnik gry. Próg awansu kształtował się będzie na poziomie 10 000 i nie będzie w miarę rozwoju postaci wzrastał ani trochę. Zastosowana zostanie nieco inna metoda. Im nasza postać będzie silniejsza, tym mniej punktów doświadczenia będzie otrzymywać za pokonywanie słabych wrogów. Przecież nikt nie zwiększy swoich umiejętności w walce przez ciągłe machanie klapką w muchy. W miarę rozwoju gry trzeba będzie poszukiwać bardziej godnych przeciwników, których śmierć zapewni nam nieco więcej punktów doświadczenia. Bardzo ciekawy pomysł, czyż nie?



Kiedy już osiągniemy uczciwy poziom postaci wówczas będziemy mogli zająć się nieco przyjemniejszymi rzeczami, aniżeli walką. Będzie można oczywiście zrzeszać się w większe grupy poszukiwaczy przygód. Będziemy podróżować, zabijać, wykonywać zadania itd. Nie będzie już podziałów na zadania główne i poboczne. Wykonamy tylko te zlecenia, które będą nam najbardziej odpowiadały. Zostaniemy więc obdarzeni sporą dowolnością. Nic nie będziemy musieli robić na siłę, a to bardzo przyjemne. Przynajmniej w grze nie będzie się nas do niczego zmuszać!



Grafika to bardzo istotna część, ale niewiele o niej można powiedzieć. Jak widać na screenach nie jest ona najwyższej klasy, ale do wszystkiego można się przecież przyzwyczaić. Komentarz pozostawiam Wam, bo każdy ma inny gust i jednym może się to podobać, innym zaś nie. Moim zdaniem mogłoby być znacznie lepiej.



Gra może być dość ciekawa, choć nie wróżę jej większego sukcesu. A czemu? Właśnie dlatego, że za połączenie się z serwerem będzie trzeba płacić miesięczny abonament wysokości około 10 dolarów. Wszyscy dobrze wiemy, jak to jest w Polsce z rachunkami za dostęp do Internetu. Bądźmy jednak optymistami. Może będzie kiedyś lepiej. O polskiej premierze Shadowbane nie było jeszcze słychać i trudno coś w ogóle powiedzieć. Bardzo prawdopodobne, że aby grę dostać, trzeba będzie dokonywać zakupu przez sieć z zagranicy. Jeśli ktoś ma zbyt wiele czasu i pieniędzy, to może szukać, bo może warto.



OLO

Dowiedz się więcej na temat: miecz | dystrybutor | wydawca

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje