Quizeirro Sprawdź swoją wiedzę i zmierz się z innymi. Google Play

Proste gry mogą opanować sieć!

Sudoku, pasjans i mahjong - to tylko kilka z najłatwiej rozpoznawanych gier, które dokonują cichej rewolucji głownie za sprawą sieci internet.

"Casual games" ("swobodne, dorywcze, przypadkowe, niezobowiązujące gry") zaczynają coraz bardziej interesować takich gigantów branży elektronicznej rozrywki, jak Electronic Arts i Microsoft - donosi Associated Press.

Tajemnica fenomenu nagłego wzrostu popularności prostych, mało skomplikowanych gier, które przez lata były wyśmiewane, nie jest znana. Łatwe do opanowania zasady zabawy, ogromny poziom grywalności i możliwość krótkich rozgrywek przyciągają coraz większe rzesze odbiorców. Co ciekawsze, wszystkie te cechy trafiają prosto w gusta kobiet po 35. roku życia, czyli grupy nie traktowanej do tej pory na poważnie przez wydawców gier.

Wiele firm chce skorzystać na tym trendzie. Pośród zalet sieciowych układanek i gier zręcznościowych wymienia się możliwość łatwego wprowadzenia niskich opłat, znikome koszty dystrybucji oraz opracowania wielu wersji językowych.

O sile "casual games" jest przekonana m.in. korporacja RealNetworks, której aż 21% dochodów w ostatnim kwartale roku fiskalnego pochodzi z prostych gier. Największym szaleństwem może wydawać się przy tym darmowy dostęp do większości z tych produkcji. Zyski bowiem pochodzą w przeważającej części z towarzyszących im reklam.

DFC Intelligence przewiduje, że dochody z prostych gier wzrosną w tym roku na całym świecie do 953 milionów dolarów. W ubiegłym wyniosły zdecydowanie mniej, bo około 713 milionów dolarów. Natomiast w 2002 roku rynek ten raczkował przynosząc zaledwie 228 miliony dolarów zysków.

Z drugiej strony jednak analitycy NPD Group podkreślają, że kiedy dochody z gier w sieci rosną, jednocześnie spada popularność produkcji dostępnych na półkach sklepowych.

Electronic Arts oferuje swoją usługę zwaną Pogo. System ten twórcy zachwalają za sprawą zdolności dotarcia do każdego, nawet najbardziej wybrednego klienta. Ci którzy nie chcą płacić, oglądają reklamy, reszta może wykupić abonament dający pełny dostęp do setek produkcji za 35 dolarów. Jest to cena zbliżona do tej, jaką zapłacimy za jedną grę pudełkową w sklepie.

Poza Electronic Arts i RealNetworks najpopularniejsze w sieci witryny z "casual games" mają Yahoo, Microsoft i Time Warner. Walka o klienta nie zna granic. Szanse otrzymują nawet takie małe firmy, jak Big Fish Games. Zespół ten wysyła tysiące e-maili z reklamami i promuje specjalny, przypominający o grach, pasek z narzędziami do przeglądarek internetowych, aby utrzymać swoich klientów. Taktyka jest skuteczna - przed rokiem w drugim kwartale roku fiskalnego dochody firmy wynosiły zaledwie 1,16 miliona dolarów. Teraz w tym samym okresie firma chwali się już zyskiem wynoszącym około 6 milionów dolarów.

Zapraszamy do naszego serwisu z grami online: http://go.interia.pl/

Dowiedz się więcej na temat: internet | dochody | pasjans

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje