Nintendo wietrzy plagiat

Koreański wydawca gier, firma Webzen, pokazał ostatnio screeny ze swojej nadchodzącej gry online pt. "Wiki". Wszystko byłoby porządku, gdyby nie fakt, że postaci z "Wiki" wyglądają bardzo podobnie do bohaterów gry "The Legend of Zelda: The Wind Waker" wydanej w 2003 roku przez Nintendo.

Nie po raz pierwszy duża firma wydawnicza pozywa do sądu koreańskiego wydawcę gier - w listopadzie Marvel pozwał firmę NCSoft, ponieważ postaci w jej grze zbytnio przypominały Hulka i Volverine - głównych bohaterów Marvela.

Firma Nintendo zareagowała w spokojny i przemyślany sposób, wydając oświadczenie mówiące, że własność intelektualna japońskiej korporacji musi być chroniona i że nie może sobie pozwolić na tolerowanie plagiatów, jak to ma miejsce w przypadku nowej gry Webzena. Oświadczenie to nie jest jednak oficjalnym krokiem prawnym, lecz swoistym rodzajem ostrzeżenia. Nintendo wyraziło swoje stanowisko, jasno dając do zrozumienia, że jeżeli stwierdzi, iż odpowiednie działania będą potrzebne, to zostaną podjęte.

Przedstawiciele firmy Webzen są jak na razie niewzruszeni - gra jest ciągle w fazie projektów i nikt nie rozczula się nad wyglądem postaci w "Wiki". W wywiadzie dla koreańskiej prasy przedstawiciel Webzena podkreślił, że bohaterzy gry "Wiki" mogą mieć inne ubrania, cechy i fryzury. "Liczba zmiennych to dziesiątki tysięcy" - powiedział pracujący dla Webzena Choi Hyun-woo, który dodał jednocześnie, że zaprezentowane obrazki z "Wiki" są jedynie przykładem możliwości, a nie ostatecznym wyglądem głównego bohatera.

Dowiedz się więcej na temat: wydawca | plagiat | firma

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje