Quizeirro Sprawdź swoją wiedzę i zmierz się z innymi. Google Play

Pure

Dzięki temu sporo błędów jest nam wybaczanych, a poruszanie się tym pojazdem wciąga. Jest bardzo szybki, a jedyne, co musimy opanować, to specyficzny sposób wchodzenie w zakręty przy wyższych prędkościach, w takim jakby ślizgu. Dzięki temu z kolei jazda nie jest też zbyt prosta.

Reklama

Tym, czym twórcy bardzo chwalili się, zapowiadając grę, był tryb budowania własnego quada. I faktycznie jest czym się chwalić. Dostępnych jest bardzo dużo części w wielu kategoriach, a co najważniejsze, każda zbudowana maszyna wygląda zupełnie odmiennie. Największy nacisk położony jest na wygląd, ale i w cechach technicznych sporo jest do pogrzebania. Razem wybieramy części w parunastu kategoriach. Budowanie zaczynamy od samego początku, czyli wyboru ramy. Następnie dochodzi kierownica, koła, karoseria, silnik, wydech i wiele innych drobiazgów. Zresztą edytor ten pozwala na stworzenie 100 000 różnych "wszędołazów", co chyba najlepiej oddaje jego rozbudowanie. Dość powiedzieć, że podczas rozgrywki online praktycznie każdy z naszych przeciwników ma swój własny, unikatowy quad.

Jednocześnie jeżeli kogoś nie interesuje budowa własnego ATV, nie ma problemu - gra zrobi to za nas sama. Wszystko, co będziemy musieli zrobić, to dokonać wyboru, czy czterokołowiec ma być nastawiony na dobre ściganie się, czy też robienie trików.

Graj, muzyko!

Oczywiście tytuł wspiera także zabawę poprzez Xbox Live. Nie ma żadnego problemu ze znalezieniem współtowarzyszy - a co najważniejsze, możemy ścigać się aż z szesnastoma graczami jednocześnie! Wyścigi z żywymi przeciwnikami są znacznie trudniejsze i dopiero oni pokazują nam często, co to znaczy naprawdę dobrze jeździć quadem. Problem leży jednak w innym miejscu: tryby dla rozgrywki online to jedynie pojedyncze wyścigi w tych samych trzech kategoriach, które znamy już z jednoosobowej zabawy, plus "wolna przejażdżka", która jest niczym innym niż treningiem, tyle że rozgrywanym online. Dobrze, że jest chociaż możliwość organizowania Mistrzostw, bo bez tego same pojedyncze wyścigi szybko by się znudziły. Ale i tak twórcy mogli pokusić się o coś specjalnego dla zabawy wieloosobowej. Tym bardziej, że brak jest opcji dzielenia ekranu.

Grafika jest ogromną zaletą Pure. Prezentuje się niebywale okazale. Szczególnie dotyczy to pięknie i bardzo szczegółowo wykonanych tras - twórcy zadbali o naprawdę wiele różnorodnych elementów. Cudownie prezentuje się rozpryskujące się i oblepiające nas oraz naszego wszędołaza błoto - zupełnie niczym w MotorStorm, szkoda jednak, że w podobny sposób nie jest symulowana woda. Jest to jednak drobiazg, o którym szybko zapominamy, szczególnie wtedy, gdy wyskakujemy z najwyższych miejsc na mapach. Widzimy wtedy coś podobnego do "skoku wiary" z Assassin's Creed. Jest to nic innego niż nagły i bardzo szybki kilkudziesięciometrowy spadek, podczas którego (najmocniej za pierwszym razem) towarzyszy nam totalny opad szczęki i wytrzeszcz oczu. Nasza maszyna wybija się w powietrze, muzyka cichnie, a my spadamy długo w dół, wykonując najczęściej jakiś specjalny trik, i zakańczamy to twardym lądowaniem. Wow!

Dowiedz się więcej na temat: dostęp | rozgrywki | wyścigi | zabawy | trasy

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje