Te produkcje znacząco wpłyną na rynek gier w 2013 roku

Po rozczarowującym, pod względem sprzedaży, 2012 roku w branży gier, wielu analityków z nadzieją spogląda w najbliższą przyszłość, mając nadzieje, że 2013 rok przyniesie znacznie lepsze rezultaty.

Pomimo tego, że w ubiegłym roku pojawiło się kilka naprawdę głośnych tytułów, nie wszystkie z nich spełniły pokładane w ich oczekiwania. Podobnie jak w minionym roku, 2013 zapowiada się całkiem obiecująco pod względem całkiem nowych lub odświeżonych marek, czy kolejnych odsłon sprawdzonych serii - przede wszystkich najbardziej dochodowe mają być takie tytuły jak m.in. Grand Theft Auto V, Dead Space 3 oraz BioShock Infinite.

Co prawda wszystkie trzy powyższe produkcje to sequele, ale najważniejsze jest chyba to, że są to sprawdzone, cieszące się dobrą reputacją serie, które mogą odegrać istotną rolę w podniesieniu przemysłu growego z kryzysu. Nie ulega wątpliwości, że GTA V to jedna z najbardziej oczekiwanych gier 2013 roku, ale czy to wystarczy, aby zahamować rozpowszechniającą się wśród konsumentów "nudę"? Znany analityk, Michael Pachter, ma nadzieję, że tak właśnie się stanie.

Reklama

W swoim komentarzu do wyników ostatniego raportu NPD na temat sprzedaży gier w grudniu 2012 roku, Pachter przewiduje, że 2013 powinien być bardziej łaskawy dla naszej ulubionej branży. Pachter wskazał konkretnie na trzy najlepsze tytuły (GTA V, Dead Space 3 i BioShock Infinite), które pozwolą podkręcić zyski, ale prawdziwe "odbicie" ma nastąpić dopiero w 2014 roku. Dlaczego akurat wtedy? Otóż Pachter, jak wielu innych analityków, twierdzi, że właśnie w tym czasie ukażą się nowe konsole Sony i Microsoftu.

"Producenci i wydawcy prawdopodobnie już planują wprowadzenie całej masy nowych marek w ciągu pierwszych dwóch lat od premiery next-genów, co powinno pozytywnie wpłynąć na zmęczonych ciągłymi sequelami tych samych serii graczy" - twierdzi Pachter.

Oczywiście wypuszczenie na rynek nowej konsoli nie jest samo w sobie gwarantem wzrostu sprzedaży. Przykładem niech będzie zeszłoroczna premiera Nintendo Wii U - pomimo tego, że niewiele osób, wierzyło w sukces na miarę przyszłych systemów Microsoftu czy Sony, to analitycy mieli nadzieję, że chociaż w pewnym stopniu uda się zażegnać trudny okres. Niestety, tak się nie stało, a sprzedaż konsoli Ninny do dzisiejszego dnia zajmuje rozczarowujący poziom.

Teraz oczy wszystkich skierowane są w stronę Sony i Microsoftu. Czy obie firmy ujawnią w końcu swoje plany związane z przyszłymi konsolami? Wyniki sprzedażowe zdają się wskazywać, że gracze jak najbardziej są na to gotowi. A jakie jest wasze zdanie w tej sprawie? Wolelibyście pozostać przy aktualnych sprzętach, czy jeszcze w tym roku kupić całkiem nowe konsole Sony lub MS?

Steambox: Czy Piston to właśnie konsola Valve?

INTERIA.PL
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama