Speedway Liga

Fani żużla kochają bowiem i wspomniany hałas, i zapach pracującego silnika. No i tą walkę na każdym zakręcie łeb w łeb, koło w koło... Jedno jest pewne, żużel jest naprawdę efektowny, a do tego ma spore zaplecze wiernych fanów. Teoretycznie więc powinien to być bardzo wdzięczny temat na grę - pełne dynamizmu i agresji wyścigi na motorach, do tego umiejscowione w naszych rodzimych realiach, powinny rozejść się niczym ciepłe bułeczki.

Tymczasem jedynie Techland ima się tej tematyki, i to - jak do tej pory - ze skutkiem mocno przeciętnym. Przeciętne bowiem były ich dotychczasowe dokonania na tym polu, przeciętne było także zainteresowanie szerszej publiczności kolejnymi wydawanymi przez nich tytułami. Równo w dwanaście miesięcy po FIM Speedway Grand Prix 3 Techland uderza z kolejnym "spidłejem". Czy tym razem wreszcie porządnym?

Reklama

Speedway Liga - bo tak nazywa się najnowsze "czarne dziecko" Techlandu - skupia się na krajowych rozgrywkach, a nie - jak było to poprzednim razem - na międzynarodowych zmaganiach najlepszych z najlepszych. Tym razem dostajemy możliwość ścigania się w trzech polskich ligach oraz wzięcia udziału w walce o Mistrzostwo Polski. Kilkanaście klubów i stadionów, prawdziwi zawodnicy oraz żużlowe motocykle - czy to wystarczy, aby produkcja wreszcie wybiła się ponad przeciętność?

Tryby rozgrywki jakie oferuje nam gra są dość ograniczone. Można je podzielić na te przydatne przy zapoznawaniu się z grą oraz te, które wymagają od nas większego i dłuższego zaangażowania - czyli nadają się już do "grania właściwego". Do tych pierwszych zaliczymy trening, pojedynczy bieg oraz pojedynczy mecz. Tuż po włączeniu SL po raz pierwszy warto skierować swoje kroki właśnie tutaj, by przywitać się z nowym tytułem i dokonać pierwszych oględzin gameplaya. Natomiast gdy już dowiemy się "co i jak", czeka na nas tryb kariery oraz rozgrywki w trybie multiplayer.

Kariera w Speedway Lidze oferuje nam dwie główne możliwości rozpoczęcia zabawy. W pierwszej wersji, nazwanej "kariera od zera", naszym zadaniem jest przejście wybranym klubem przez wszystkie klasy, zaczynając od najniższej, by w końcu móc stanąć do zaciętej walki o mistrzowski tytuł. Druga "droga" skupia się na utrzymaniu danego klubu w aktualnej lidze oraz walce o ewentualny awans i na końcu - podobnie jak w opcji poprzedniej - walce o mistrzostwo. Nie to, żeby te dwie opcje jakoś specjalnie się od siebie różniły. Ba, zastanawiam się nawet momentami, po co tak naprawdę wprowadzono takie rozgraniczenie, ale żadna sensowna odpowiedź nie przychodzi mi do głowy.

I na tym niestety tak naprawdę możliwości rozgrywki się kończą. Cóż, jakby to ująć - problemu z nadmiarem opcji do wyboru mieć nie można. Mizerną ilość trybów zabawy można by wybaczyć jakiejś niskobudżetówce, ale nie grze, na którą wykładamy minimalnie mniej niż za każdą inną nową pozycję na PC.

Toruń kontra Leszno

W Speedway Liga dostępne są trzy klasy wyścigowe - II liga, I liga oraz superliga. Podział zespołów pokrywa się z tym z prawdziwych zawodów, chociaż już zarówno nazwy lig, jak i poszczególnych klubów, nie są do końca pełne. I tak np. ścigamy się nie Unią Leszno czy Lotosem Wybrzeże Gdańsk, a samym Lesznem lub Gdańskiem. Jednak mimo to logo klubu oraz jego skład pokrywają się z rzeczywistością. Wygląda więc na to, że twórcy nie zaopatrzyli się we wszystkie możliwe licencje, jednak nie jest to jakaś specjalna wada. Oczywiście istnieje ryzyko, że fani poszczególnych klubów nie będą tacy pobłażliwi. No bo skoro to gra skupiająca się na rodzimej lidze, to dlaczego nie odwzorowano należycie poszczególnych klubów? Kolejne dobre pytanie.

Dowiedz się więcej na temat: jazdy | żużel | wyścigi | rozgrywki | liga

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje