Need for Speed: Shift

Niecałe pół roku temu seria najpopularniejszych gier samochodowych, którą niewątpliwie jest Need for Speed, sięgnęła dna. Undercover pogrążył markę, sprawiając, że nawet zagorzali fani postawili na niej krzyżyk. Electronic Arts już od dłuższego czasu testowało cierpliwość graczy, przeciągając w końcu przysłowiową strunę.

Wydawało się, że konieczny jest już tylko cud... Co prawda w tworzenie gry Need for Speed: Shift mieszać żadnych wyższych mocy nie mamy zamiaru, ale na pewno projekt ten ma szansę okazać się dla serii zbawieniem, które pozwoli jej odrodzić się na nowo.

Reklama

Pierwsze informacje na temat tegorocznej części NFS zelektryzowały cały Internet. Po zeszłorocznym fiasku Electronic Arts nie tylko nie zawiesił wydawanie serii, ale ponadto ogłosił pracę nie nad jednym, ale nad czterema nowymi odsłonami jednocześnie! Jedną z nich jest do tej pory nie ujawniony "duchowy" spadkobierca Most Wantedoraz Undercover, o którym nie wiadomo praktycznie nic - oprócz tego, że kiedyś będzie... (wjedzie na nasze monitory prawdopodobnie w przyszłym roku). Następne dwa tytuły to odpowiednio: World Online oraz NITRO. Pierwszy z nich skupi się na rozgrywce wieloosobowej, natomiast drugi zostanie wydany tylko na konsole Nintendo: Wii oraz DS - nimi nie będziemy się dziś zajmować. Skupimy się bowiem na głównym projekcie z literkami "N", "F" oraz "S" w nazwie, czyli oczywiście nad Need for Speed: Shift. Wyższy bieg

Jedną z najbardziej zaskakujących informacji dotyczących zapowiadanego tytułu jest zdecydowanie ta, że za projekt odpowiedzialni są m.in. twórcy takich gier jak GT Legends, GTR, GTR 2 czy BMW M3 Challenge - a więc tytułów stricte symulacyjnych, co przecież nie bardzo pasuje do zręcznościowego charakteru całej serii... Jednak czy aby na pewno? Naszym zdaniem NFS: Shift jest w prostej linii rozwinięciem pomysłu zapoczątkowanego dwa lata temu w niedocenionym ProStreet. Oba tytuły bazują na podobnych założeniach, z tym, że tym razem EA stara się naprawić niedociągnięcia, które wówczas były przyczyną niepowodzenia gry. Skupiają się więc nie na otoczce wyścigów, a na przyjemności płynącej z jazdy sportowym samochodem, która przecież w ProStreet była zupełnie nijaka.

W tym celu panowie z Slighty Mad Studios skupiają się przede wszystkim na jak najwierniejszym oddaniu tego, co dzieje się wewnątrz samochodu wyścigowego w trakcie uczestnictwa w zawodach. Mianowicie kamera usytuowana w środku pojazdu przechylać się będzie na boki oraz do przodu i w tył, symulując jednocześnie obserwowanie akcji z perspektywy osoby siedzącej za kółkiem. Pomysł na pewno nienowy, ale - jak można zaobserwować na udostępnionych filmikach - wykonany bardzo ciekawie i nadający rozgrywce dość unikatowy charakter.

W tym miejscu rodzi się jednak pytanie, czy oraz jak wiele rozgrywka straci na atrakcyjności w momencie przełączenia widoku na inny? Shift nie zapowiada się jako gra jednego pomysłu, mamy więc nadzieję, że jeździć będzie się przyjemnie, także z innych kamer.

Pokaż mi swój profil, a powiem Ci kim jesteś

Pod względem charakteru rozgrywki twórcy próbują przekonać nas, że tworzą produkt dla każdego. Dobrze bawić się przy NFS: Shift mają nie tylko fani zręcznościowych wyścigów, ale i lubiący symulację - a to dzięki wypośrodkowaniu modelu prowadzenia samochodu pomiędzy obie te cechy. Taki złoty środek dodatkowo będzie można dostosować do własnych preferencji, poprzez aktywację bądź dezaktywację systemów wspomagających kierowanie samochodem - mowa tutaj oczywiście o kontroli trakcji, wspomaganiu kierownicy i innych tego typu bajerach.

Dowiedz się więcej na temat: jazdy

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje