GTA IV PC wymaga rakiety i SP3

Na forach internetowych, także i u nas, pojawia się wiele wypowiedzi graczy o sporych wymaganiach sprzętowych najnowszej produkcji Rockstara.

Grand Theft Auto IV dostępne jest od kilkudziesięciu godzin, jednak już teraz wiemy, ze wersja pecetowa nie została zbyt dobrze zoptymalizowana, a najlepszą grafikę zobaczą tylko posiadacze prawdziwych rakiet. Jak wyjaśnia to producent?

Reklama

Zgodnie z tekstem The Graphic Setting of Grand Theft Auto IV PC, dostępnym na stronie pomocy technicznej Rockstara, optymalne ustawienia graficzne dla czwartej części serii to na dzień dzisiejszy opcje średnie. Oznacza to, że twórcy odradzają granie w maksymalnych ustawieniach, gdyż, jak sami piszą, przeznaczone są one dla konfiguracji sprzętowych niedostępnych jeszcze na rynku w grudniu 2008 roku.

Szczegółowych informacji o wymaganiach udzielono w powyżej wskazywanym tekście. Dowiemy się z niego chociażby, że poziom grafiki uzależniony jest od ilości pamięci graficznej. Posiadając kartę grafiki wyposażoną w 256 MB pamięci pozostaje nam teoretycznie jedynie wybór minimalnych ustawień. Innym przykładem może być poziom tekstur - w pewnej konfiguracji ich wysoka jakość wymaga wiec 600 MB pamięci na karcie grafiki. Wraz z tymi informacjami wskazano kilka ekskluzywnych dla pecetów wizualnych efektów: dalszy zasięg wyświetlania obiektów (View Distance) i dodatkowe detale otoczenia, lepsze filtrowanie tekstur, lepsze cienie.

Całość brzmi więc dość absurdalnie, bo w końcu tytuł został wydany już kilka miesięcy temu na konsole Xbox 360 oraz PlayStation 3, które, przy całym szacunku dla ich możliwości i mocy, na pewno nie są poza zasięgiem współczesnych komputerów. Tymczasem, pecetowa wersja gry wyraźnie prosi się o sprzęt niezwykle mocny, nawet pomimo niezbyt wygórowanych minimalnych i optymalnych wymagań sprzętowych. Nie mamy pewności na ile wynika to z chęci marketingowego podkreślenia mocy konsol, słabej optymalizacji ze strony producenta, czy faktycznej słabości architektury obecnych pecetów.

Okazuje się, że dobre czasy znane z trzeciej części gry oraz późniejszych pobocznych się skończyły. Chociaż wymagały one relatywnie mocnego sprzętu, to jednak w porównaniu z wieloma innymi tytułami wydanymi w podobnym czasie były one śmiesznie niskie. Grand Theft Auto IV to oczywiście zupełnie nowa technologia, z którą być może nie poszło już tak gładko. Jak na razie Rockstar nie zapowiedział żadnych łatek usprawniających działanie gry, chociaż w powyższym dokumencie pisze o planowanym wprowadzeniu wsparcia dla SLI (współpraca kilku kart grafiki).

Poprawka będzie potrzebna pilnie, szczególnie wobec kolejnych problemów. Serwis PCGH przetestował grę na kartach ATI i okazuje się, że nie jest za dobrze. Gra nie działa podobno na kartach HD 4870, HD 4850, HD 3870, HD 3850 pod Vistą. Chociaż może to być przypadek odosobniony to także wiele użytkowników potwierdza pewną niekompatybilność niektórych modeli z tym tytułem.

Ważnym motywem w związku z grą jest także absolutna konieczność posiadania zainstalowanego Service Packa 3 dla użytkowników Windows XP oraz Service Packa 1 w przypadku Visty. Bez tych dodatków i poprawek uruchomienie tytułu jest praktycznie niemożliwe. Serwis KezNews.com wskazuje także na pewne błędy z podłączeniem się do usługi sieciowej, wskutek błędów serwera. Sprawę potwierdził Rockstar, jednak na razie nie wiemy kiedy problem zostanie wyeliminowany.

Warto także wspomnieć, że Grand Theft Auto IV zawiera multum skomplikowanych zabezpieczeń. Autorzy zdecydowali się chociażby na SecuROM oraz konieczność jednorazowej aktywacji przez Internet na danej maszynie (przy wymianie np. płyty głównej może wystąpić potrzeba ponownej aktywacji). Czy te zabiegi przyniosły skutek? Wydaje się, że tak, chociaż jak zwykle umiarkowany.

Gra jest już nielegalnie rozprowadzana przez Internet, oczywiście w rekordowych liczbach, jednak jak na razie piraci są mocno zdezorientowani, gdyż według komentarzy większość publikowanych pirackich wersji po prostu nie działa. Wiele osób, szczególnie w krajach z gorszą infrastrukturą internetową, odstraszy też na pewno konieczność ściągania prawie 14 gigabajtów, co przy panującym tłoku może potrwać wieczność.

Łatwiej pójść do sklepu i kupić oryginał. Oczywiście o ile czujemy, że nasz sprzęt jest wystarczająco mocny na pożeracza pamięci, jakim wydaje się gra o przygodach Nico i spółki.

Gry-Online
Dowiedz się więcej na temat: wymagać | konieczność | rakiety | auto

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje