Dyktatura powróci w Tropico 3

Już jakiś czas temu wspominaliśmy o trwających pracach nad trzecią częścią serii Tropico.

Chociaż grą zajmuje się nowa firma (Haemimont Games), znana przykładowo ze strategii o starożytnym Rzymie, to Tropico 3 pozostanie w dobrych starych klimatach. Powrócimy więc w zarysie do koncepcji umożliwiającej graczom wcielenie się w dyktatora, posiadającego pełną władzę nad swoją wyspą.

Reklama

Wysyp nowych informacji o Tropico 3 został zapowiedziany już w grudniu zeszłego roku, na oficjalnym forum projektu. Pierwsze konkretne szczegóły nowego projektu tego studia ujawniono w niemieckiej edycji PC Gamera oraz na stronach internetowych magazynu, w niedawnej zapowiedzi (w języku niemieckim).

Jak już zostało wspomniane, w trzeciej części bardzo ciekawej serii wcielimy się ponownie w dyktatora, przewodzącego tak zwanej republice bananowej. Najprawdopodobniej będzie to więc małe państewko umiejscowione w Ameryce Łacińskiej, jednak autorzy zastrzegają podobno brak obecności w grze Kuby. Pomimo tego, tytuł będzie rozgrywał się w erze Zimnej Wojny, więc liczne kontakty ze światowymi mocarstwami na pewno się pojawią. Całość zostanie zrealizowana w postaci kampanii, na którą złoży się około 15 misji.

Przed rozpoczęciem zabawy będziemy musieli stworzyć i skonfigurować naszego El Presidente, w tym dobierając mu umiejętności i talenty (np. zdolności krasomówcze, ułatwiające kontakty z głowami innych państw). Otrzymamy także pełny zestaw narzędzi do modelowania terenu własnej wyspy oraz ustalenia demograficznych cech jej mieszkańców. Dla osób leniwych zaimplementowana zostanie opcja gry losowej. Na samej wyspie pojawi się wiele nowości - duży nacisk położony zostanie na wydobycie ropy naftowej, która będzie bardzo ważnym surowcem.

Od naszej woli i pomysłowości zależeć ma to czy nasz dyktator będzie okrutny i bezwzględny dla wszelkiej opozycji, czy może okaże się reprezentantem bardzo nielicznego grona umiarkowanych i racjonalnych przywódców. Wśród zadań, oprócz podejmowania decyzji strategicznych i ekonomicznych, pojawią się też bardziej ludzkie problemy. Przykładowy strajk rozwiążemy więc przez pokojowe podniesienie płac lub wysłanie wojska (co oczywiście nie spotka się z przychylnością ludu).

Bardzo ciekawie zapowiada się natomiast rzeczywista obecność naszego bohatera na wyspie. Będziemy wiec mogli poruszać się nim osobiście: zażyjemy kąpieli słonecznej na plaży, zagramy w kasynie, czy oczywiście wygłosimy monumentalne przemówienie z balkonu naszej rezydencji. Wiele z tych akcji będzie miało wpływ na nastroje społeczne, więc przepuszczenie publicznych pieniędzy na grze w ruletkę może skończyć się fatalnie. Doglądając danego obiektu zwiększymy także jego wydajność w myśl zasady: majster jest - trzeba robić.

Autorzy przygotowują również pewien tryb sieciowy - podobno więc będziemy mogli odwiedzać wyspy innych graczy, rozmawiać z nimi, handlować i pomagać w rozwiązywaniu lokalnych problemów. Oprócz powyższych, należy spodziewać się dopracowanego silnika graficznego, potrafiącego generować takie detale jak suszące się pranie. Jego moc zobaczyć można na pierwszych fotkach, na których w oczy rzuca się także nieco bardziej poważny ton oprawy wizualnej. Gracze otrzymają również bardzo rozbudowany edytor, zdolny do tworzenia nie tylko wysepek, ale i całych kampanii.

Wydawcą tego projektu jest firma Kalypso, który wykupiła prawa do marki od Take Two. Dokładna data premiery nie jest jeszcze znana, chociaż według plotek gra pojawi się w okolicach wakacji.

Gry-Online
Dowiedz się więcej na temat: firma | dyktatura

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje