W skrócie
- W Japonii powstał pierwszy hotel w kształcie Poke Balla, który stanął na wyspie Hokkaido w ramach przygotowań do obchodów 30-lecia marki Pokemon.
- Wnętrze trzy-metrowej kapsuły posiada okrągłe łóżko oraz system oświetlenia sterowany iPadem, pozwalający dopasować barwy pokoju do wybranego pokemona.
- Z darmowego noclegu w październiku 2026 roku skorzysta tylko dziesięciu pełnoletnich mieszkańców Japonii wyłonionych w specjalnej loterii.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Choć z zewnątrz kapsuła wiernie odwzorowuje kultowy gadżet łowców pokemonów, jej wnętrze to kwintesencja nowoczesnego designu. Centralnym punktem mającego trzy metry średnicy pomieszczenia jest idealnie dopasowane, okrągłe łóżko, nad którym rozciąga się panoramiczne, zakrzywione okno z widokiem na dziewiczą naturę Hokkaido. Twórcy z firmy architektoniczno-hotelarskiej Not A Hotel zadbali o unikalne detale. Wystarczy wspomnieć choćby o tym, że goście mogą za pomocą iPada kontrolować oświetlenie pokoju, dopasowując jego barwę do swojego ulubionego stworka.
Choć pokemony stały się rozrywką dla milionów ludzi na całym świecie, okazję do spędzenia nocy w obiekcie będą mieli nieliczni. Twórcy zdecydowali się na loterię, która potrwa do końca września. Szansę na spędzenie tam jednej z dziesięciu darmowych nocy w październiku 2026 roku mają wyłącznie pełnoletni mieszkańcy Japonii. Dodatkowym warunkiem uczestnictwa jest aktywne korzystanie z aplikacji Pokémon Sleep, która monitoruje jakość snu użytkowników.

Projekt ten nie powstał przypadkowo - jest elementem globalnych obchodów zbliżającej się 30. rocznicy narodzin uniwersum Pokemon. Ponadto, otwarcie hotelu zbiega się z 3. rocznicą premiery wspomnianej aplikacji.
Globalna machina i popkulturowy fenomen, jakim bez wątpienia są Pokemony, ma bardzo skromne i osobiste korzenie. Pomysłodawca uniwersum, Satoshi Tajiri, w dzieciństwie pasjonował się kolekcjonowaniem owadów. Gdy łąki, na których łapał okazy, zaczęły ustępować miejsca miejskiej architekturze, swoje zainteresowania przeniósł na gry automatowe. To właśnie wtedy narodziła się w jego głowie pierwsza myśl o stworzeniu gry polegającej na łapaniu i zbieraniu wirtualnych stworzeń. W 1989 roku Tajiri założył amatorski magazyn "Game Freak". Przy jego tworzeniu współpracował z innymi pasjonatami, w tym z rysownikiem Kenem Sugimorim. Wkrótce redakcja postanowiła pójść o krok dalej - przekształciła wydawnictwo w studio deweloperskie i zaczęła tworzyć własne produkcje. To, co zaczęło się jako nostalgia za dziecięcym hobby, z czasem przerodziło się w jedną z najbardziej dochodowych franczyz rozrywkowych na świecie.











