Spis treści:
- Manga na bolidach McLarena
- Połączenie mocy
- Jeden z najrzadszych gadżetów z "Dragon Balla"
- Legendarna fuzja
W skrócie
- Powstała w 1990 roku flaga z wizerunkiem bohaterów Dragon Ball i zespołu McLarena została sprzedana na aukcji za blisko 290 tysięcy złotych.
- Projekt flagi był wynikiem współpracy Akiry Toriyamy, wydawnictwa Shueisha Inc. i zespołu McLaren Formula 1.
- Flaga należy do najrzadszych gadżetów z uniwersum Dragon Ball, a jej wysoka cena na aukcji wynikała z unikalności oraz związku z autorem.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Formuła 1 oraz japońskie mangi i anime dziś rzadko mają ze sobą coś wspólnego, ale kilka dekad temu wyglądało to zupełnie inaczej. W latach 90. spory rozgłos zdobyły między innymi manga "F" autorstwa Noboru Rokudy oraz animowana seria "Grand Prix" wyprodukowana przez studio Toei Animation, emitowana także w Polsce na kanałach Polsatu. Właśnie w tamtym okresie powstał wyjątkowy projekt, który połączył dwa pozornie całkowicie różne światy - zespół McLarena i Akirę Toriyamę - tworząc jeden z najbardziej nietypowych crossoverów epoki. Efektem prac była promocyjna flaga "Dragon Ball Z x McLaren", zilustrowana i podpisana przez twórcę kultowej serii "Dragon Ball". O nieco zapomnianej na przestrzeni lat, niezwykłej pamiątce ostatnio znów zrobiło się głośno. Wszystko za sprawą aukcji organizowanej przez autoryzowany salon z pamiątkami F1 Authentics, podczas której niezwykły przedmiot został sprzedany za zawrotną kwotę prawie 80 tysięcy dolarów (ok. 290 tysięcy złotych).
Manga na bolidach McLarena
Współpraca marki "Dragon Ball" z McLarenem nie była przypadkowym eksperymentem. Na przełomie lat 80. i 90. ubiegłego wieku wydawnictwo Shueisha Inc. sponsorowało zespół Formuły 1, a branding ich magazynu "Weekly Shonen Jump" dumnie zdobił nosy wyścigowych bolidów.
Jako jeden z najważniejszych twórców związanych z popularnym tygodnikiem, Toriyama został poproszony o przygotowywanie ilustracji łączących bohaterów popularnej mangi ze światem motorsportu. Wybór autora nie mógł być lepszy, ponieważ fascynacja projektowaniem pojazdów mechanicznych była wyraźnie widoczna w jego twórczości.
W ramach inicjatywy w 1990 roku powstała także krótka manga "F-1 Battleman GP Sports Report" inspirowana wizytą na Grand Prix Niemiec oraz spotkaniem z legendarnym Ayrtonem Senną.
Połączenie mocy
W tym samym czasie, jako część współpracy pomiędzy wydawnictwem Shueisha Inc. a zespołem McLaren Formula 1 powstała także opisywana flaga. Na grafice znalazły się najbardziej rozpoznawalne postaci serii - Goku w wersji dorosłej i dziecięcej, Bulma, Boski Mistrz oraz Kuririn. Bohaterowie zostali przedstawieni obok bolidu Formuły 1 zespołu McLaren-Honda MP4/5B o numerze startowym 28, którym w rzeczywistości podczas sezonu 1990 jeździł Gerhard Berger.
Projekt uzupełniały logo japońskiego tygodnika "Weekly Shonen Jump" oraz pozostałych sponsorów, w tym m.in. takich firm, jak: Marlboro, Boss, Shell, itd.. Flagę zdobiły także napisy w Kanji, które w tłumaczeniu oznaczają "pewne zwycięstwo" oraz autograf samego autora, zmarłego w 2024 roku Mistrza Toriyamy.
Jeden z najrzadszych gadżetów z "Dragon Balla"
Pomimo tego, że na aukcji pojawiło się kilka wyjątkowych przedmiotów związanych z Formułą 1, to właśnie flaga "Dragon Ball x McLaren" osiągnęła najwyższą cenę. Dla porównania kombinezon wyścigowy Lewisa Hamiltona z czasów jazdy dla McLarena w 2011 roku został sprzedany za 49,5 tys. funtów (ok. 242 tys. zł). Z kolei wyścigowy kombinezon Michaela Schumachera z sezonu 2010 w barwach Mercedes AMG Petronas osiągnął cenę 15,5 tys. funtów (ok. 76 tys. zł).
Prawdopodobnie to bezpośredni związek z Toriyamą oraz rzadkość sprawiły, że flaga stała się jednym z najbardziej pożądanych elementów całej aukcji. Dla wielu osób dodatkowym smaczkiem mógł być fakt, że opisywany egzemplarz został pierwotnie podarowany Ekremowi Samiemu, byłemu szefowi działu marketingu McLarena.
Według informacji przekazanych na stronie aukcji zachowała się niewielka liczba takich flag. Pomimo upływu lat i ponad trzech dekad na karku jakość flagi utrzymana została w znakomitym stanie, co zwiększyło jej wartość w oczach kolekcjonerów i miał zresztą odzwierciedlenie w finalnej cenie, za jaką została wylicytowana.
Legendarna fuzja
Pomimo tego, że Akira Toriyama odszedł w 2024 roku, jego najważniejsze dzieło nadal pozostaje jedną z największych i najbardziej rozpoznawalnych marek w świecie anime i mangi. "Dragon Ball" wciąż rozwija się na wielu płaszczyznach - pojawiają się nowe aktualizacje do popularnych gier, jak m.in. Dragon Ball FighterZ czy Dragon Ball Sparking! Zero, a ponadto zapowiedziano oficjalny powrót anime "Dragon Ball Super". Nowa historia z podtytułem "The Galactic Patrol" ma wprowadzić kolejne wątki oraz projekty postaci bazujące na pracach legendarnego twórcy.
Niesamowity wynik uzyskany przy sprzedaży flagi F1, to doskonały przykład na to jak ogromnym zainteresowaniem cieszą się dzieła Toriyamy. Niepozorny przedmiot okazał się nie tylko jednym z najrzadszych gadżetów związanych z uniwersum "Dragon Balla", ale również symboliczną pamiątką po czasach, w których najbardziej znany Sayanin i kierowcy Formuły 1 spotykali się przez chwilę na tych samych torach.











