Skąd wziął się spór?
Cała sytuacja rozeszła się po internecie po pokazie "Grand Theft Auto VI: An Extended Look", który Rockstar wypuścił na Netfliksie. Po nim na TikToku i innych platformach pojawiła się seria filmów, w których kobiety tłumaczą, dlaczego ich chłopakom, mężom i partnerom nie wolno będzie odpalić GTA 6. Zarzut jest jeden - gra pozwala romansować z postacią kobiecą, więc udział w takim wątku ma być formą niewierności. Najgłośniejsze z tych filmów mają od kilkuset tysięcy do kilku milionów wyświetleń.
Autorki tych nagrań posługują się dwoma określeniami. Pierwsze to "red flag", czyli sygnał ostrzegawczy przed partnerem. Drugie, mocniejsze, to "microcheating" - mikrozdrada, pojęcie z poradników związkowych opisujące drobne zachowania, które same w sobie nie są zdradą, ale mają do niej prowadzić. W tym ujęciu wirtualna randka w grze ląduje w tej samej kategorii, co polubienie zdjęcia byłej dziewczyny.
Odpowiedź z tej samej platformy
Kontrfala ruszyła niemal równolegle i też pochodzi od kobiet. W filmach publikowanych na TikToku autorki wyśmiewają zakazy, nazywają je oznaką braku pewności siebie i przypominają, że romanse są stałym elementem gier popularnych wśród graczek, choćby serii The Sims. Argument sprowadza się do prostego pytania o symetrię. No bo, jeśli randkowanie w grze jest zdradą, to zdradza również połowa osób grających w symulatory życia.

W tle widać drugi problem, bardziej "wewnątrzgrowy". Cała dyskusja zakłada, że Lucia to "dziewczyna Jasona", którą gracz zdobywa. Tymczasem Rockstar od początku prowadzi ją jako jedną z dwóch grywalnych postaci, którymi pokierujemy w trakcie fabuły, a nie jako opcję romansową dla bohatera.
Ta awantura to wcale nie nowość
Grand Theft Auto od dwóch dekad służy jako punkt zapalny w sporach o to, co wolno pokazywać w grach. W 2005 roku modyfikacja Hot Coffee odblokowała w Grand Theft Auto: San Andreas wycięte minigry o charakterze seksualnym, ESRB odebrała grze kategorię M i nadała Adults Only, a duże sieci handlowe zdjęły ją z półek. Seria trafiała też na łamy serwisów i portali internetowych przy okazji przemocy, procesów sądowych i zarzutów o demoralizację.
Randkowanie też nie jest w GTA nowością. Grand Theft Auto: San Andreas z 2004 roku pozwalało prowadzić kilka związków naraz i dbać o ich stan, a Grand Theft Auto IV dorzuciło do tego portal randkowy, przez który bohater umawiał się na spotkania. Wątek Jasona i Lucii jest więc rozwinięciem mechaniki, którą seria ciągnie od dwóch dekad.
Nowość polega na tym, kto tym razem zabiera głos. Poprzednie awantury toczyli politycy, prawnicy i organizacje rodzicielskie, a w sporze szło głównie o krew i broń. Teraz temperaturę podnoszą osoby, które w GTA 6 nie zamierzają grać, a stawką jest wątek obyczajowy - jeden z wielu w grze, w której gracz prowadzi parę przestępców przez współczesną Florydę.
GTA 6 - data premiery aktualna
Na wyniki sprzedaży ta dyskusja najpewniej nie wpłynie (a już na pewno nie negatywnie). GTA 6 wychodzi 19 listopada na PlayStation 5 oraz Xboksy Series X/S. Wersji na PC Rockstar nie zapowiedział. Termin i tak jest już efektem dwóch przesunięć, bo studio najpierw celowało w 2025 rok, potem w maj tego roku.
Ogromne oczekiwania i szalona sprzedaż
Poprzednia odsłona Grand Theft Auto ukazała się trzynaście lat temu. Oczekiwania wobec "szóstki" są olbrzymie. Według analityków, już w pierwszych dniach po premierze Grand Theft Auto 6 ma osiągnąć przychód na poziomie 1 mld dolarów (czyli około 3,7 mld złotych). To bezsprzecznie największa premiera w historii gier wideo, a być może także w historii branży rozrywkowej w ogóle.
Ostatnio można było przeczytać, że GTA 6 już sprzedało się w nakładzie blisko 5 milionów egzemplarzy. Tak, to szacunkowo daje około pół miliarda dolarów. I tak, to wynik z ponad dwóch miesięcy przed premierą! Tak więc przewidywania analityków, które krążą od dawna po sieci, mogą być już mocno nieaktualne.
Spór z TikToka jest raczej kolejnym dowodem na skalę zainteresowania grą niż realnym zagrożeniem dla wydawcy.
Czy wiesz, że...
Afera wokół Hot Coffee kosztowała Take-Two nie tylko wycofanie San Andreas ze sklepów. Sprawą zajęła się amerykańska Federalna Komisja Handlu, a wydawca zgodził się na ugodę zobowiązującą go do rzetelnego ujawniania zawartości gier przy zgłaszaniu ich do oceny wiekowej.











