W skrócie
- Naukowcy z University of Electronic Science and Technology sprawdzili wpływ gry League of Legends na pracę mózgu, porównując ją z grą karcianą Sanguosha.
- Badanie wykazało, że granie w LoL-a poprawia funkcje poznawcze i procesy uczenia się, wykazując przy tym trwalsze efekty niż w przypadku turowej strategii.
- Analiza EEG graczy wykazała wzrost mocy fal delta-theta i spadek łączności alfa, co wskazuje na bardziej efektywną pracę mózgu i szybszą adaptację.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Spis treści:
- Granie czyni mistrza
- League of Legends robi różnicę
- MOBA ponad wszystko
- Cudowny trening mózgu
Naukowcy z chińskiego University of Electronic Science and Technology porównali League of Legends z kultową grą strategiczną Sanguosha (Legends of the Three Kingdoms) i odkryli, że pomimo, iż oba tytuły miały pozytywny wpływ na graczy, to właśnie dynamiczna rywalizacja w czasie rzeczywistym, z jakiej znane są sesje LoL'a, wywołuje silniejsze i bardziej długotrwałe efekty. Co dokładnie zmieniło się w pracy mózgu graczy?
Granie czyni mistrza
Wyniki badania opublikowano w grudniu 2025 roku na łamach czasopisma "Brain Sciences". W eksperymencie uczestniczyło 68 studentów, którzy wcześniej mieli niewielkie doświadczenie z grami. W ciągu roku poprzedzającego analizę każdy z graczy spędził w wirtualnych światach łącznie mniej niż pięćdziesiąt godzin.
Wszystkich uczestników podzielono na dwie grupy. Pierwszy zespół za zadanie miał grać przez pięć miesięcy w League of Legends, otwiera się w nowym oknie, a drugi w Sanguoshę. Zasady były identyczne dla wszystkich: Godzina rozgrywki dziennie przez pięć dni w tygodniu.
Naukowcy chcieli dogłębnie sprawdzić różnice zachodzące w mózgu, dlatego nie ograniczyli się do pojedynczych testów przed i po eksperymencie. Pomiary przeprowadzano przed rozpoczęciem eksperymentu, w jego trakcie, po zakończeniu regularnej gry oraz jeszcze przez kolejne dwa miesiące. Studenci biorący udział w badaniu aż sześciokrotnie wykonywali zadania mierzące funkcje poznawcze, a pięć razy rejestrowano ich aktywność mózgu za pomocą sensorów elektroencefalograficznych (EEG). Pod lupę trafiły przede wszystkim takie obszary jak myślenie przestrzenne i funkcje wykonawcze mózgu.
League of Legends robi różnicę
Jak się okazało oba tytuły przyniosły pozytywne rezultaty, u wszystkich badanych zaobserwowano wyraźną poprawę wyników. Zdaniem naukowców potwierdza to wcześniejsze obserwacje dotyczące tego, że długotrwała aktywność wymagająca dużego wysiłku dla mózgu może wzmacniać jego funkcjonowanie niezależnie od rodzaju gry.
Różnice stały się zauważalne dopiero wtedy, gdy badacze porównali skalę tych zmian. Osoby grające w League of Legends, otwiera się w nowym oknie znacznie lepiej radziły sobie z zadaniami wymagającymi szybkiej oceny sytuacji przy jednoczesnym śledzeniu wielu celów.
Podobne rezultaty uzyskano podczas analizy EEG, która w obu grupach graczy wykazała wzrost mocy fal w paśmie delta-theta, przy jednoczesnym spadku łączności pomiędzy poszczególnymi obszarami mózgu w paśmie alfa.
Jak zauważyła redakcja "Digital Today", według badaczy zwiększenie aktywności delta-theta może wskazywać na wzmocnienie procesów uczenia się i adaptacji. Z kolei spadek łączności w paśmie alfa interpretowano jako oznakę bardziej efektywnej pracy mózgu, stan wymagający mniejszej ilości niepotrzebnej wymiany informacji (większa wydajność przy niższym zużyciu energii).
W tym obszarze ponownie zaznaczyła się przewaga graczy League of Legends. Zmiany obserwowane w tej grupie były znacznie wyraźniejsze.
Jednak nie sama poprawa, a właśnie trwałość efektów okazała się jednym z elementów najmocniej odróżniających użytkowników League of Legends od tych, którzy grali w turową Sanguoshę. W części pomiarów parametry zmian w aktywności mózgu obserwowane u graczy LoL-a były nie tylko wyższe niż wcześniej, ale także utrzymywały się dłużej, nawet dziesięć tygodniu od zakończenia eksperymentu.
MOBA ponad wszystko
Autorzy badania zwrócili uwagę, że wyniki trzeba interpretować z uwzględnieniem pewnych ograniczeń. Uczestnikami eksperymentu były osoby młode i zdrowe z niewielkim doświadczeniem w grach. Jednak nie wszystkie zmienne dało się w pełni kontrolować. Dotyczyło to między innymi takich elementów jak motywacja, obciążenia czynnikami zewnętrznymi (np. nauką) oraz częstotliwością grania poza wyznaczonymi sesjami.
Pod uwagę należy wziąć także odmienną konstrukcję rozgrywki. Sanguosha do gra karciana z podziałem na tury, która stawia przede wszystkim na logiczne rozumowanie i planowanie, podczas gdy League of Legends to dynamiczna MOBA, która wymaga ścisłej kooperacji i ciągłego podejmowania decyzji w czasie rzeczywistym.
Cudowny trening mózgu
Gracze League of Legends zyskali całkiem nieoczekiwanego sojusznika w postaci nauki. Oczywiście nie oznacza to, że kilka meczów w grze Riot Games, otwiera się w nowym oknie z automatu uczyni kogoś bardziej inteligentnym. Wyniki badań za to jasno wskazują, że trudno sprowadzać taką formę rozgrywki do straty czasu czy bezmyślnego klikania.
Jednak niezależnie od tego, z jak wysoko mierzalnymi efektami w zakresie funkcjonowania mózgu wiązałaby się regularna rozgrywka, jak w przypadku innych form rozrywki, warto pamiętać o zachowaniu umiaru. W końcu nawet najbardziej wymagający trening traci sens bez odpowiedniej regeneracji.











