W esporcie profesjonalni zawodnicy dają upust emocjom na bardzo wiele różnych sposobów. Widzieliśmy już łamanie klawiatur i rozbijanie myszek o biurko. Zdarzało się nawet… robienie dziur w stole za pomocą siły pięści. Niektórzy bardziej prowokacyjni gracze podejmowali interakcję z publiką, by rozgniewać swoich rywali po drugiej stronie sceny.
To, co zadziało się podczas eventu CAGGTUS Lan za naszą zachodnią granicą, daleko wykracza poza jakiekolwiek normy zdrowej esportowej rywalizacji. Niejaki MAUSchine, półprofesjonalny gracz, dopuścił się skandalicznego szeroko komentowanego incydentu. Już po finałowym meczu organizator eventu zaprosił zarówno przegraną jak i zwycięską drużynę na scenę. To miał być ostateczny akcent i zwieńczenie tych rozgrywek.
W pewnym momencie MAUSchine podszedł do Fabiana 'Spiderguma' Salomona, zawodnika drużyny przeciwnej… i uderzył go pięścią w twarz. Uderzenie było na tyle silne, że aż okulary 24-letniego esportowca wylądowały na podłodze. Choć powody takiego agresywnego aktu nie są znane, wszelkie spekulacje głoszą, że Salomon po wygraniu kilku rund naśladował zachowanie swojego oponenta, co miało go rozwścieczyć.
DACH CS Masters, niemiecki organizator turniejów, lig i rozgrywek pucharowych w Counter-Strike 2, poinformował o zbanowaniu inicjatora tych brutalnych scen podczas turnieju. MAUSchine otrzymał przynajmniej 10-lecie zawieszenie, a dodatkowo incydent z jego udziałem zgłoszony został do ESIC, czyli pewnego rodzaju komisji ds. uczciwości w sporcie elektronicznym. "W razie gdyby nie było to jasne: uważamy, że przemoc jest naprawdę okropna i nie ma na nią miejsca w naszej lidze" - przekazali jasno organizatorzy.
Konsekwencje dla 31-latka są surowe, bowiem dekada banicji w świecie sportu elektronicznego, to ogromnie długi okres, prawdopodobnie na dobre dyskwalifikujący MAUSchine z półprofesjonalnych i profesjonalnych rozgrywek w CS2.











