Zhazha to rozpoznawalna osobistość sportu elektronicznego w Państwie Środka. Jest prezenterką i komentatorką zawodów w grze Naraka: Bladepoint. W ostatnim czasie Chinka dosyć sensacyjnie trafiła na usta wielu obserwatorów esportu. Wszystko za sprawą stylu jej ubioru, w którym pokazywała się podczas transmisji live.
Zhazha upodobała sobie dosyć skąpe odzienie - zwykle eksponowała na wizji krótkie spódnice. Nie spodobało się to wielu osobom, które wskazywały na kontrast w ubiorze kobiety w konfrontacji do współprowadzących mężczyzn ubranych w garnitury i krawaty. Do akcji wkroczyły nawet aktywistyczne grupy, które oskarżały zarówno prezenterkę, jak i organizatorów wydarzeń o celowe działanie, czyli wyzywający ubiór po to, by przyciągnąć szerszą widownię przed ekrany.
Gorzkie komentarzy fruwały w odmętach sieci i docierały w różne zakątki esportowych społeczności. Zhazha postanowiła się do nich odnieść w najbardziej dobitny sposób. Na kolejnym wydarzeniu kobieta przywdziała czarny kombinezon wypełniający jej sylwetkę od stóp do głów. Dodatkowo komentatorka związana z esportem pokusiła się o ekstremalnie wręcz czarny makijaż, co wywołało jeszcze większy szok wśród fanów. Ci, włączając transmisję, spodziewali się, że rutyna po raz kolejny weźmie górę… a tu zonk.

Chinka przyznała, że jej czarna kreacja to pewnego rodzaju manifest i jednocześnie forma satyry wobec wszystkich oskarżeń i cierpkich komentarzy. "Nikt nigdy nie kazał mi nosić krótkiej spódniczki. Jako komentatorka, moje stroje zawsze były dobierane przeze mnie same" - dodała. Powodem, dla którego upodobała sobie krótkie spódniczki, był fakt, że chciała prezentować się lepiej przed kamerą.
Nigdy nie sprzeciwiałam się tak zwanej wolności ubioru ani idei, by kobiety ubierały się bardziej wyzywająco. Strój, który miałam na sobie podczas dzisiejszej transmisji, był skrajnym wyborem, mającym być formą satyry w odpowiedzi na te komentarze
Na koniec Zhazha zaapelowała do wszystkich, by zachowali rozsądek w komentarzach i krytyce. Poprosiła też o "nie wyrywanie niczego z kontekstu" oraz zaniechanie "wzbudzania kontrowersji".











