Branża streamingowa generuje dla największych gwiazd ogromne zyski, jednak trafienie do grona popularnych osobowości wcale nie jest najłatwiejszą sztuką i wymaga wielu współgrających czynników składających się w całość. Na największą platformę do streamowania zmierza duża rewolucja.
Twitch testuje właśnie nową funkcję zintegrowaną ściśle ze sztuczną inteligencją. AI Stream Coach to swego rodzaju narzędzie wspierające twórców bardzo spersonalizowanymi informacjami zwrotnymi z każdej przeprowadzonej przez nich transmisji. Funkcja ma dostarczać streamerom istotnych informacji, które posłużą za skarbnicę wiedzy.
Co zrobiliśmy źle? W czym można się jeszcze poprawić? W jakich aspektach przodujemy i jakie aktywności powinniśmy nadal kontynuować? Na tego typu pytania odpowie właśnie AI Stream Coach. Narzędzie zaserwuje także konkretne sposoby na podniesienie zaangażowania społeczności zgromadzonej wokół naszego kanału i wskazówki dotyczące form monetyzacji transmisji.
Twitch jasno podkreśla, że AI Stream Coach ma charakter informacyjny, a niektóre ze wskazówek mogą zawierać błędy. Ponadto funkcja jest opcjonalna i jeśli tylko chcemy, możemy ją dobrowolnie wyłączyć.
Wprowadzenie wirtualnego trenera to wyraźny sygnał, że Twitch nie zamierza oddawać pola konkurencyjnemu Kickowi czy YouTube i szuka nowych sposobów na zatrzymanie twórców na swojej platformie. Choć funkcja budzi ogromne zainteresowanie, w kuluarach branży streamingowej już teraz pojawiają się pytania o prywatność danych oraz to, na ile algorytmy będą w stanie zastąpić intuicję i naturalną charyzmę człowieka.










