Steam Machine zadebiutował na przełomie czerwca i lipca, a od kilkunastu dni Valve realizuje pierwsze dostawy tego uniwersalnego urządzenia, stanowiącego hybrydę konsoli i wydajnego PC. Niestety nie wszyscy odebrali swój sprzęt bez przeszkód.
Złodziej zwęszył lukratywną okazję...
Pewien gracz z Wielkiej Brytanii podzielił się swoją historią na Reddicie. Kurier dostarczający nowiutki komputer nie zastał adresata w domu, więc dostawca z firmy Royal Mail postanowił zostawić paczkę pod drzwiami. Zrelacjonowany przez poszkodowanego materiał z monitoringu ukazuje moment, w którym pracownik poczty próbuje nieudolnie zamaskować przesyłkę, przykrywając ją zwykłą, plastikową torbą.
Po powrocie z pracy na gracza czekała przykra niespodzianka. Pod drzwiami nie było ani torby, ani wyczekiwanego sprzętu. Właściciel szybko zrozumiał, że padł ofiarą grasującego w okolicy złodzieja, który nie przepuścił okazji na zgarnięcie komputera wartego niemal tysiąc dolarów.

Poszkodowany bez wahania skontaktował się z działem wsparcia technicznego platformy Steam. Pracownicy na początku zasugerowali dopytanie sąsiadów, czy żaden z nich nie odebrał przesyłki grzecznościowo. Gdy wykluczono ten scenariusz, stało się jasne, że sprzęt został po prostu skradziony.
Reakcja Valve pozytywnie zaskoczyła
Choć bohater tej historii tracił już nadzieję na odzyskanie pieniędzy lub sprzętu, Valve zaskoczyło go błyskawiczną pomocą. Dział obsługi klienta poinformował, że nowa paczka ze Steam Machine została już wysłana. Tym razem zadbano jednak o pełną kontrolę nad dostawą - gracz otrzymał precyzyjną informację o terminie przyjazdu kuriera oraz opcję przekierowania paczki do pobliskiego punktu odbioru w razie swojej nieobecności.
Pod wpisem na forum wywiązała się płomienna dyskusja. Właściciela urządzenia poinstruowano, że kontakt z Valve jest pierwszą czynnością, którą w takim wypadku powinien zrobić. "Valve jest właścicielem urządzenia, odpowiada za dostawę i ma podpisaną umowę z firmą kurierską. Tak to działa w Wielkiej Brytanii".










