Branża technologiczna mierzy się z gigantycznym kryzysem, a ceny za niektóre urządzenia sięgają już absurdu. Drożyzna dotknęła konsole Nintendo Switch 2, PlayStation, ale również Xboxa. Od wczoraj w życie weszła nowa polityka cenowa Microsoftu. Ceny konsol od giganta z Redmond również powędrowały horrendalnie w górę.
Sytuacja jest podbramkowa na tyle, że zakup nawet najsłabszego egzemplarza ze wszystkich wymusza bardzo duży i nierzadko irracjonalny wydatek. Szacuje się, że w regionie Europy ceny Xboxów podskoczyły o ok. 33% względem minionych miesięcy. Niestety jest to trzecia podwyżka cen konsol od Microsoftu w ostatnim roku.
Za Xboxa Series X (w wersji cyfrowej z 1 TB) trzeba zapłacić nawet 799,99 euro, co rodzi bardzo duży wydatek dla przeciętnego konsumenta. Mowa o sześcioletniej konsoli, której cena na przestrzeni lat powędrowała w iście absurdalne granice.
Oczywiście to wszystko jest efektem ogromnego popytu na sztuczną inteligencję. Drożeją kości pamięci RAM oraz nośniki danych. W tym pierwszym przypadku mowa o gigantycznym kryzysie, który uderza także bezpośrednio w graczy komputerowych. Za konkretne egzemplarze RAM-u trzeba wydać kilka razy więcej niż rok temu.
Na forum ResetEry wybuchła płomienna dyskusja na temat dalszego kształtu gamingowej branży, a konkretniej segmentu konsol. Niektórzy wprost mówią, że 'z takimi cenami Xbox nie ma czego szukać wśród konsumentów'. Wtórują inni wieszcząc 'gwóźdź do trumny' tej marki.
Tymczasem Asha Sharma skonstruowała cztery nowe filary działalności i strategie Xboxa. Więcej możecie przeczytać o tych fundamentach pod tym adresem.











